W nagrzanym samochodzie zostawiła dwie małe córeczki i poszła robić zakupy
Nieodpowiedzialna matka zostawiła w poniedziałek po południu na parkingu w nagrzanym samochodzie dwie małe córeczki i poszła robić zakupy. Temperatura na zewnątrz około godziny 16.00 osiągnęła ponad 30 stopni. Wewnątrz zaparkowanego samochodu z przyciemnionymi szybami z pewnością była wyższa. Zaalarmowani płaczem dzieci przypadkowi przechodnie zadzwonili na numer alarmowy 112.
Wyjątkowym brakiem rozsądku wykazała się wczoraj, matka dwóch małych dziewczynek. Po południu na parkingu jednego z centrów handlowych w Zielonej Górze pozostawiła zaparkowany samochód, a wewnątrz swoje dwie małe córeczki w wieku 1 roku i 4 lat. Przypadkowi przechodnie zaalarmowani płaczem dzieci zawiadomili służby ratunkowe. Na miejscu pojawili się strażacy, policjanci i pogotowie ratunkowe. Poszukiwania matki nie przyniosły rezultatu, strażacy zdecydowali się więc wybić szybę w pojeździe.
Zielonogórska Policja prowadzi postępowanie dotyczące narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dzieci przebywały w nagrzanym samochodzie ponad pół godziny. Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Matce grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
O zdarzeniu powiadomiono także Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Zielonej Górze oraz Ośrodek Pomocy Społecznej.
(df) thefad.pl / KWP w Gorzowie
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Romanowski w prorosyjskim Naddniestrzu. Chce wrócić, ale żąda listu żelaznego
-
2
„Die Welt” z zachwytem o Polsce. Czysta, bezpieczna i zamożna
-
3
Krzysztof Skiba: świat uległ zezwierzęceniu. Barany głosują, świnie dorwały się do koryta
-
4
Czym pokolenie 20-latków różni się od swoich rodziców?
-
5
Andrzej Duda o szczepieniach aktorów: dla PiS to prezent od tych elit, jeśli można ich w ogóle nazwać elitą