Modlitwa nad Trumpem w Gabinecie Owalnym, której nie da się odzobaczyć

Sceny, które obiegły świat: Donald Trump otoczony grupą liderów religijnych w samym sercu Białego Domu. Zdjęcia z modlitwy w Gabinecie Owalnym błyskawicznie stały się wiralem, budząc skrajne emocje – od podziwu po kontrowersje. Kim byli uczestnicy tego spotkania i co ten gest oznacza dla współczesnej amerykańskiej polityki? Odkrywamy kulisy wydarzenia, które na nowo zdefiniowało relację sacrum i profanum w USA
Czas czytania: 2 min
Grupa liderów religijnych modląca się nad Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym w Białym Domu
Modlitwa nad Trumpem w Gabinecie Owalnym Fot: @Scavino47 / X

Nagranie opublikowane 5 marca pokazuje Donalda Trumpa siedzącego przy biurku w Gabinecie Owalnym, otoczonego przez grupę duchownych i współpracowników. Prezydent ma zamknięte oczy, a część uczestników wyciąga w jego stronę ręce lub dotyka go w geście modlitwy. Samo wydarzenie nie było przedstawiane jako przeciek. Nagranie zostało pokazane publicznie przez ludzi z otoczenia Białego Domu.

Dan Scavino, zastępca szefa sztabu Białego Domu, opublikował film z podpisem: „Happening Now in the Oval Office at the White House. God Bless the USA!”. W relacjach powracała też parafraza tego przekazu: w Gabinecie Owalnym trwa właśnie modlitwa, a wydarzenie ma charakter oficjalnego obrazu z prezydenckiego otoczenia. To ważne, bo pozwala stwierdzić, że scena została pokazana intencjonalnie i od początku funkcjonowała jako element publicznego przekazu.

Z relacji mediów wynika również, że spotkanie było przedstawiane jako modlitwa pastorów nad prezydentem USA. W części opisów pojawia się sens tej modlitwy oddany słowami o „błogosławieństwie i łasce” dla prezydenta oraz o ochronie dla niego i amerykańskich żołnierzy.

Media wskazują, że wokół Trumpa stali pastorzy, w części publikacji pojawiają się nazwiska duchownych, a nawet sugestie, kto prowadził modlitwę.

W szerszym tle ta scena wpisuje się w dobrze widoczny sposób prowadzenia przekazu przez otoczenie Trumpa. Biały Dom już wcześniej pokazywał religijny wymiar spotkań prezydenta, a administracja formalnie utworzyła White House Faith Office, czyli biuro do spraw współpracy ze środowiskami religijnymi. Dzisiejsze nagranie nie pojawia się więc w próżni, lecz jako kolejny oficjalnie rozpowszechniony obraz łączący religijny rytuał z politycznym centrum władzy.

Najkrótszy i najbezpieczniejszy opis całego zdarzenia jest prosty. Do sieci trafiło nagranie, na którym Donald Trump modli się w Gabinecie Owalnym z grupą pastorów i osób z otoczenia Białego Domu. Film został opublikowany przez wysokiego rangą współpracownika prezydenta i przedstawiony jako bieżąca scena z Białego Domu.

DF, thefad.pl

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Zdrada w związku. Co dziś naprawdę uznajemy za zdradę

  2. 2

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána

  3. 3

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  4. 4

    Marcin Zegadło: Co kieruje Kaczyńskim? Śmiertelna choroba, która sprawia, że kończy się mu czas?

  5. 5

    Twoje ciało nie starzeje się po cichu. Naukowcy wskazują momenty, gdy biologiczny zegar nagle przyspiesza