MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA B KONIEC
Szwajcaria 2
Kanada 1
GRUPA B KONIEC
Bośnia i Hercegowina 3
Katar 1
GRUPA C KONIEC
Maroko 4
Haiti 2
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
Czechy 0
Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RPA 1
Korea Płd. 0
GRUPA E KONIEC
Ekwador 2
Niemcy 1
GRUPA E KONIEC
Curaçao 0
Wybrzeże Kości Słoniowej 2
GRUPA F KONIEC
Tunezja 1
Holandia 3
GRUPA F KONIEC
Japonia 1
Szwecja 1
GRUPA D KONIEC
Turcja 3
USA 2
GRUPA D KONIEC
Paragwaj 0
Australia 0
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
RPA
Kanada
1/16 finału
Brazylia
Japonia
1/16 finału
Niemcy
1/16 finału
Holandia
Maroko
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Meksyk
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
USA
Bośnia i Hercegowina
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Szwajcaria
1/16 finału
Australia
1/16 finału
Argentyna
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Hiszpania kontra Katalonia. Epidemia szaleństwa

Czas czytania: 4 min

W niedzielę 1 października Hiszpania stanie w obliczu jednego z najpoważniejszych kryzysów w swojej najnowszej historii. Tego dnia władze Katalonii zamierzają, wbrew prawu hiszpańskiemu i wbrew rządowi w Madrycie, przeprowadzić jednostronne referendum niepodległościowe.

Jakiekolwiek kroki podjąłby w minionych dniach premier Mariano Rajoy, by zapobiec refrendum w sprawie niepodległości Katalonii – w regionalnym rządzie w Barcelonie pod przywództwem Carlesa Puigdemonta mogło się to spotkać tylko z cichą satysfakcją.

Czy chodzi o stacjonowanie w Katalonii dalszych jednostek policji i paramilitarnej Straży Obywatelskiej, czy o aresztowanie burmistrzów – rząd w Madrycie wydaje się robić wszystko, by podsycić nienawiść, jaką darzą go Katalończycy.

Rajoy tym samym staje się równy populistom, którzy dolewają oliwy do ognia a potem krzyczą, że się pali. Bo też to, że separatystom w Katalonii nieustannie przybywa zwolenników, jest w niemałym stopniu zasługą konserwatywnej Partii Ludowej Rajoya.

Statut autonomii: zmarnowana szansa

Dla przypomnienia: w 2006 r. hiszpański parlament i regionalny parlament kataloński przyznały Katalonii daleko idący statut autonomii potwierdzony referendum powszechnym. W statucie Autonomicznej Katalonii znalazł się zapis uznający Katalończyków za naród. Wydawało się, że zmniejszy to głęboką przepaść między Barceloną i Madrytem powstałą wskutek wojny domowej a potem dyktatury Franco.

Partia Ludowa z jej szefem Rajoyem jednak zaskarżyła statut autonomii w Trybunale Konstytucyjnym. W 2010 r. TK pozbawił Katalończyków statusu narodu i ograniczył zakres autonomii regionu. Wyrok oznaczał odejście od regionalizacji i zwiększenie kompetencji Madrytu. Konsekwencje odczuwalne są do dzisiaj: przed wyrokiem tylko 14 ze 135 posłów regionalnego parlamentu Katalonii opowiadało się za jej oderwaniem się od Hiszpanii. Dzisiaj „za” jest 72 parlamentarzystów – większość absolutna.

Będą tylko przegrani?

Katalończycy dobrze wiedzą, jakie podejmują ryzyko. To jasne, że stosunki niezależnej Katalonii z resztą Hiszpanii i UE będą znacznie bardziej skomplikowane niż obecnie. I nie chodzi tylko o to, że w razie odłączenia się Katalonii FC Barcelona nie zagra ani w hiszpańskiej lidze, ani w Lidze Mistrzów UEFA, tylko będzie musiała się zadowolić meczami przeciwko jedenastkom z Sabadell i Girony. Chodzi o to, że region, jakby nie było wielkości Belgii, będzie musiał stworzyć własne struktury państwowe. Że Katalonia będzie musiała opuścić UE. A handel, zarówno z Hiszpanią, jak z europejską zagranicą, siłą rzeczy się załamie. Ekstatyczna radość z własnego kraju szybko może się zamienić w wielkiego kaca.

Niezadowolenie rządu w Madrycie z tych secesyjnych dążeń jest przy tym zrozumiałe, bo Katalonia wytwarza niemal jedną piątą PKB Hiszpanii. Utrata Katalonii oznaczałaby dla Madrytu pogłębianie się depresji gospodarczej. Zrozumiałe są też obawy Unii Europejskiej, bo można przewidzieć, że niezależność Katalonii pobudziłaby podobne ruchy w Kraju Basków, Irlandii Północnej, Południowym Tyrolu, Szkocji i Flandrii.

Za późno na wyjście z kryzysu?

A samo referendum? W obliczu najnowszych obław i aresztowań nie ma co myśleć o jego uporządkowanym przebiegu 1 października. Wynik referendum bowiem nie będzie miał mocy, ani pod względem politycznym ani prawnym. Czy jednak rząd Rajoya może zapobiec referendum w późniejszym terminie? Tylko za cenę stałej, masowej obecności w Katalonii Straży Obywatelskiej.

Skutki tego można było zobaczyć w latach 80-tych ubiegłego stulecia w Kraju Basków. Faktycznie panował tam stan wyjątkowy a w efekcie także części konserwatywnego mieszczaństwa sympatyzowały z podziemną organizacją hiszpańskich Basków – ETA.

Zachowanie hiszpańskich i katalońskich władz przypomina dwóch podrostków, ścigających się podrasowanymi autami. Muszą negocjować, jeżeli chcą uniknąć katastrofy. Negocjować na temat sprawiedliwego wyrównania finansowego, praw autonomii, przeobrażenia Hiszpanii z państwa centralistycznego w twór federalistyczny. Można jednak wątpić, by Rajoy i Puigdemont byli do tego odpowiednimi osobami.

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ks. Stanisław Walczak do Kaczyńskiego: No cóż, już tatuś nas ostrzegał… A za mało lał cię po gołym tyłku!

  2. 2

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”

  3. 3

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi

  4. 4

    Ks. Stanisław Walczak: J. Kaczyński i abp. Jędraszewski cierpią na kompleks nicości

  5. 5

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele