MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA B KONIEC
Szwajcaria 2
Kanada 1
GRUPA B KONIEC
Bośnia i Hercegowina 3
Katar 1
GRUPA C KONIEC
Maroko 4
Haiti 2
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
Czechy 0
Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RPA 1
Korea Płd. 0
GRUPA E KONIEC
Ekwador 2
Niemcy 1
GRUPA E KONIEC
Curaçao 0
Wybrzeże Kości Słoniowej 2
GRUPA F KONIEC
Tunezja 1
Holandia 3
GRUPA F KONIEC
Japonia 1
Szwecja 1
GRUPA D KONIEC
Turcja 3
USA 2
GRUPA D KONIEC
Paragwaj 0
Australia 0
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
RPA
Kanada
1/16 finału
Brazylia
Japonia
1/16 finału
Niemcy
1/16 finału
Holandia
Maroko
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Meksyk
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
USA
Bośnia i Hercegowina
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Szwajcaria
1/16 finału
Australia
1/16 finału
Argentyna
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Jolanta Saacewicz o Facebooku: Jak się przekroczy tę niewidzialną cienką czerwona linię, to człowiek się stacza

Czas czytania: 2 min

Jolanta Saacewicz

Jolanta Saacewicz

Już wiadomo, że trzeba zebrać się w sobie, zrobić wysiłek i odejść do realnego świata. A się nie chce. Wiec się tkwi w tym fejsie jeszcze trochę, coraz bardziej wyjaławiając mózg.

 

Uzależnienie od Facebooka jest porównywalne do papierosów i alkoholu. Odstawiałam te trzy więc mowię z doświadczenia.

Jak się przekroczy tę niewidzialną cienką czerwona linię, to człowiek się stacza. Robi się degeneratem facebookowym. Już nie żegluje po fejsbookowym oceanie odkrywając nowe lądy a przykuwa się do zawiadomień i zaczyna prowadzić dialog z duchami.

Powstają niewidzialne przyjaźnie i koalicje, jakieś podgrupy „dobrych” znajomych, których się na oczy nie widziało. Zaczynaja nudzić ambitne rozważania mądrych, wzrok przykuwają memy i cięte jednozdaniowce. Polityczne doniesienia budzą już tylko złość więc komentuje się je coraz pieprzniej przechodząc pod własna poprzeczką przyzwoitości. Już nie ma siły by wdawać się w dyskusje.

Wymiany poglądów na „poważne” tematy ograniczają się do jednego zdania i blokady tych co się z nim nie zgadzają. Drażnią już własne posty. Posty innych omiata się wzrokiem obojętnie bez zostawiania śladów przeczytania. Fejsbookowe grupy stają się nudne i monotematyczne.

Zyskuje się znieczulajacą odporność na szlachetne zrzutki, petycje i apele. Dzień staje się wartym życia, gdy podnieci choć jeden post. Generalnie już się nienawidzi tego fejsbooka lecz wraca do niego jak wraca się językiem do bolącego dziąsła, trochę masochistycznie, a bardzo bez sensu. Już wiadomo, że trzeba zebrać się w sobie, zrobić wysiłek i odejść do realnego świata. A się nie chce. Wiec się tkwi w tym fejsie jeszcze trochę, coraz bardziej wyjaławiając mózg.

Mechanizm jest taki sam, jak ten który powstrzymuje nas przed wstaniem z kanapy i zrobieniem paru ćwiczeń. Nie chce się. Trzeba się zmusić by chcieć. Jak się ma taka naturę, która się tak niemądrze uzależnia, to trzeba się pilnować i rzucać w cholerę póki jeszcze jest czas, bo za chwilę można się kompletnie stoczyć, stać się bezdomnym we własnym domu i będzie się siedziało na fejsbookowym chodniku z czapką i żebrało o pozory przyjaźni, atencji i intelektualnej strawy.

Jolanta Saacewicz

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ks. Stanisław Walczak do Kaczyńskiego: No cóż, już tatuś nas ostrzegał… A za mało lał cię po gołym tyłku!

  2. 2

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  3. 3

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”

  4. 4

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi

  5. 5

    Ks. Stanisław Walczak: J. Kaczyński i abp. Jędraszewski cierpią na kompleks nicości