„Cud w Polsce”. Świat odkrył historię Mai. Łatwogang zebrał ponad 250 milionów złotych

Historia Mai i Łatwogangu stała się jednym z najgłośniejszych przykładów internetowej mobilizacji w Polsce. Prosty pomysł, ogromne emocje i tysiące osób, które postanowiły pomóc, zamieniły zbiórkę w wydarzenie, o którym zaczęto mówić daleko poza granicami kraju.
Czas czytania: 6 min
Fot, screen shot / youtube @latwogang8538

26 kwietnia 2026 roku, kilka minut po godzinie 21.37, licznik zbiórki pokazywał ponad 251 milionów złotych. W niewielkim mieszkaniu w Warszawie Łatwogang kończył transmisję, podczas której przez dziewięć dni wracała jedna piosenka: „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”. Jej głosem była 11-letnia Maja Mecan, podopieczna Fundacji Cancer Fighters.

To od Mai i tego utworu zaczęła się historia, którą kilka dni później opisywały już zagraniczne media. Piosenka nagrana z Bedoesem 2115 miała formę dissu, ale nie przeciwko innemu artyście. Przeciwnikiem był rak. Maja, chorująca na białaczkę, mówiła w niej o kolejnej wznowie choroby i o dzieciach, które tak jak ona przechodzą leczenie onkologiczne.

Najpierw była Maja

W wielu zagranicznych relacjach w tytułach pojawiał się Łatwogang, bo to on prowadził stream i to jego kanał przez dziewięć dni śledziły setki tysięcy osób. Punktem wyjścia nie był jednak sam internetowy challenge. Była nim piosenka Bedoesa 2115 i Mai Mecan, przygotowana dla Fundacji Cancer Fighters, aby nagłośnić sytuację dzieci chorujących na nowotwory.

„The Guardian” opisał utwór jako rapowy diss wymierzony w raka. Brytyjski dziennik zwracał uwagę, że Maja przedstawia się w nim jako dziewczynka, która mierzy się z trzecią wznową choroby. Ten wątek wracał potem w relacjach o akcji: dziecko chore onkologicznie nie było tłem wielkiej zbiórki, ale osobą, od której wszystko się zaczęło.

Łatwogang zapowiedział, że za każde polubienie filmu zapowiadającego akcję będzie słuchał piosenki przez jedną sekundę. Po przeliczeniu reakcji wyszło dziewięć dni transmisji. Stream ruszył 17 kwietnia na YouTube i trwał bez przerwy do wieczora 26 kwietnia.

Reuters: ponad 250 milionów złotych

Reuters opisał akcję jako dziewięciodniowy livestream z Polski, który przyniósł ponad 250 milionów złotych, czyli około 69 milionów dolarów, na pomoc dzieciom chorującym na nowotwory. Agencja podała, że wynik był ponad trzykrotnie wyższy od poprzedniego rekordu charytatywnej zbiórki prowadzonej na żywo, odnotowanego przez Guinness World Records.

W relacji Reutersa pojawiły się podstawowe elementy tej historii: małe mieszkanie w Warszawie, streamer prowadzący transmisję, Fundacja Cancer Fighters oraz udział znanych osób. Agencja wymieniła między innymi Igę Świątek i Roberta Lewandowskiego. Odnotowała również, że w jednym z momentów stream oglądało 1,4 miliona osób jednocześnie.

Początkowy cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Ostatecznie transmisja zakończyła się wynikiem przekraczającym 251 milionów złotych, a następnego dnia fundacja informowała już o ponad 257 milionach złotych zebranych łącznie z różnych kanałów.

Dziewięć dni z jedną piosenką

„The Guardian” skupił się na formule streamu. W jego relacji Łatwogang przez dziewięć dni siedział w kawalerce po prawej stronie Warszawy i słuchał na zapętleniu piosenki Mai Mecan i Bedoesa 2115. Wokół transmisji pojawiali się muzycy, aktorzy, sportowcy i influencerzy, ale opis brytyjskiego dziennika stale wracał do tego, po co powstał utwór: miał wesprzeć dzieci chorujące na raka.

Gazeta pisała także o Chrisie Martinie z Coldplay, który wysłał muzyczne pozdrowienie, o Robercie Lewandowskim promującym akcję w mediach społecznościowych i o Idze Świątek, która przekazała darowiznę oraz bilety na Wimbledon. W relacji pojawił się również Władimir Semirunnij, który oddał medal olimpijski na aukcję i ogolił głowę w geście solidarności.

Polskie media pokazywały najbardziej widowiskowe fragmenty streamu: wejścia gości, aukcje, wyzwania i momenty, w których licznik gwałtownie przyspieszał. W zagranicznych opisach najczęściej wracała prostsza oś: Maja, piosenka, dziewięciodniowa transmisja, fundacja i kwota, która wielokrotnie przebiła pierwotny cel.

Streamer.guide: rekord internetowej filantropii

Branżowy serwis Streamer.guide nazwał akcję Łatwoganga największą charytatywną transmisją w historii internetu. Według serwisu stream trwał 179 godzin i 25 minut, a w szczytowym momencie oglądało go ponad 1,57 miliona osób jednocześnie.

Serwis przypominał też mechanizm, od którego zaczęła się akcja: jedna sekunda słuchania za jedno polubienie. To prosta zasada, zrozumiała od razu dla internetowej publiczności. Po kilku dniach transmisja przestała jednak funkcjonować wyłącznie jako challenge, a zaczęła być opisywana jako zbiórka o międzynarodowej skali.

O akcji pisały również media poza Europą. „The Times of India” informował o pobiciu rekordu Guinnessa i dziesiątkach milionów dolarów zebranych dla Fundacji Cancer Fighters. Informacje o zbiórce pojawiały się także na dużych profilach społecznościowych, między innymi na Pubity, obserwowanym przez miliony użytkowników.

„Cud w Polsce” w niemieckich mediach

Niemieckie media opisały historię hasłem „Wunder in Polen”, czyli „cud w Polsce”. W tekście Rundschau Online zwrócono uwagę, że impulsem do akcji była piosenka 11-letniej dziewczynki chorującej na raka, nagrana wspólnie z Bedoesem 2115. W tej samej relacji przytoczono słowa Łatwoganga po zakończeniu transmisji: „Mamy cud”.

Określenie „cud w Polsce” było medialnym skrótem, ale same relacje opierały się na konkretnych danych: dziewięciu dniach streamu, ponad 60 milionach euro, wsparciu znanych osób i celu zbiórki. Niemieckie media pisały również o Mai Mecan i o tym, że w piosence mówi ona o kolejnej wznowie choroby.

Na platformie X zareagował MrBeast, czyli James Donaldson, jeden z największych twórców internetowych na świecie. Napisał krótko: „Love when people use their platform for good”. W polskim tłumaczeniu: dobrze widzieć, gdy ludzie używają swojej platformy do dobrych rzeczy.

Co dalej z pieniędzmi

Po zakończeniu streamu Fundacja Cancer Fighters uruchomiła specjalną stronę dotyczącą akcji „diss na raka”. Według informacji podanych 27 kwietnia łączna kwota zebrana z różnych platform i kanałów przekroczyła 257 milionów złotych i była nadal aktualizowana.

Fundacja zapowiedziała, że środki mają zostać przeznaczone między innymi na leczenie, rehabilitację, leki, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne oraz wsparcie codziennego funkcjonowania podopiecznych. Strona poświęcona akcji ma pokazywać, co dzieje się z pieniędzmi po zbiórce.

W zagranicznych publikacjach najczęściej wracały te same elementy: piosenka Mai Mecan i Bedoesa 2115, stream Łatwoganga, Fundacja Cancer Fighters, udział znanych osób oraz suma przekraczająca 250 milionów złotych. To Maja i „Diss na raka” były punktem wyjścia akcji, choć w światowych nagłówkach najczęściej pojawiało się nazwisko streamera.

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Czarnobyl po 40 latach. Powrót do miasta widma

  2. 2

    Oświadczenie zespołu Big Cyc w związku z bezprawnym wykorzystaniem utworu przez TVP Info

  3. 3

    Ks. Stanisław Walczak do Beaty Mazurek: Swoim „ćwierkaniem” przemieniła Pani żałobę w walkę z porządnymi, uczciwymi ludźmi, w odwet, w zemstę…

  4. 4

    Włodzimierz Czarzasty w liscie do A. Dudy: Musiał Pan sobie, Panie Prezydencie, zdawać sprawę z tego, do czego prowadzi eskalacja agresji w przestrzeni publicznej

  5. 5

    Adam Mazguła: Biskupi, odczepcie się od kobiet