Roman Giertych: coś we mnie pękło i napisałem na cześć PiS odę. Oda do prawdy

Czas czytania: 2 min

Roman Giertych

Roman Giertych

Pan Piotrowicz - prokurator, który w stanie wojennym oskarżał opozycjonistów i otrzymywał medale za zasługi dla PZPR ogłosił się ofiarą stanu wojennego.

 

List w sprawie ody do prawdy

Pan Piotrowicz - prokurator, który w stanie wojennym oskarżał opozycjonistów i otrzymywał medale za zasługi dla PZPR ogłosił się ofiarą stanu wojennego. W tym momencie coś we mnie pękło i zrozumiałem, że moje konserwatywne, staroświeckie poglądy na prawdę okazały się przestarzałe.

Żeby zadośćuczynić błędnemu swojemu dotychczasowemu podejściu do prawdy napisałem na cześć PiS odę. Oto ona:

Oda do prawdy.

Piotrowicz: jestem ofiarą stanu wojennego!
Kaczyński: jestem demokratą, a Polska to oaza wolności!
Morawiecki: nie kłamię!
Macierewicz: przecież nie jestem żadnym świrem!
Szydło: pracuję jak wół!
Suski: kurcze ale bystry ze mnie koleś!
Terlecki: a ja za to miły i piękny!
Pięta: mężem jestem przykładnym i wiernym!
Wasserman: nie mam obsesji Tuska!
Pawłowicz: jestem damą, szczególnie to widać gdy jem!
Czaputowicz: Polska jest bardziej szanowana niż kiedyś!
Jaki: jestem warszawiakiem, kocham Legię!
Kurski: TVP zapewnia pluralizm!
Kuchciński: zwiększyłem prawa opozycji w Sejmie!
Duda: ja nie łamię Konstytucji!

 

Roman Giertych

 

PS.

Ponieważ PiS tak lubi powoływać się na Ewangelię, to znalazłem cytat z Pisma Świętego, który ich najlepiej charakteryzuje. Są to pełne cynizmu słowa: "Cóż to jest prawda!". A wypowiedział je Piłat na chwilę przed wydaniem wyroku na Niewinnego.

 

 

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Kto jest kim w rodzinie – stopnie pokrewieństwa

  2. 2

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  3. 3

    Dariusz Stokwiszewski: Kaczyński popełni nawet zbrodnię, aby ujść sprawiedliwości i osadzić na urzędzie prezydenckim swojego sprawdzonego lokaja

  4. 4

    Ks. Stanisław Walczak: WÓDZ SZCZEPU POLAN – DAR NIEBIOS

  5. 5

    Anna Antosiewicz: List otwarty do Kai Godek i Ordo Luris