Krzysztof Skiba: Odlot. Duda przewiduje, że będziemy mieli kłopoty z parkowaniem prywatnych samolotów

Andrzej Duda podobnie jak samoloty, latawce i bociany, potrafi nieźle odlecieć. Człowiek podający się za prezydenta, na wiecu w Koninie ku osłupieniu zebranych oświadczył, że wielu Polaków niebawem będzie miało prywatne samoloty. I oni, ci obywatele będą musieli, gdzieś te samoloty parkować
Czas czytania: 3 min
Fot. twitter / @prezydentpl

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

To niesamowite, że Duda tak dobrze ocenia rządy Tuska, iż przewiduje, że wszyscy będziemy mieli kłopoty z parkowaniem prywatnych samolotów. Takiego optymizmu w rozwoju gospodarczym, to nie przewiduje nawet sam Donald.

 

Andrzej Duda podobnie jak samoloty, latawce i bociany, potrafi nieźle odlecieć. Człowiek podający się za prezydenta, na wiecu w Koninie ku osłupieniu zebranych oświadczył, że wielu Polaków niebawem będzie miało prywatne samoloty. I oni, ci obywatele będą musieli, gdzieś te samoloty parkować.

W ten sposób rezydent pałacu prezydenckiego argumentował konieczność budowy super lotniska na polach pod Baranowem, które pochłonęło już kilka miliardów złotych, mimo że nie zbudowano tam ani metra pasa startowego, ani nawet kibla dla pasażerów.

CPK, czyli Centralny Port Komunikacyjny jest NA RAZIE, czymś w rodzaju magicznego cylindra, w którym ginie szmal na pensje dla ponad trzystu osób (głównie z PiS), które już tam "pracują".

To niesamowite, że Duda tak dobrze ocenia rządy Tuska, iż przewiduje, że wszyscy będziemy mieli kłopoty z parkowaniem prywatnych samolotów. Takiego optymizmu w rozwoju gospodarczym, to nie przewiduje nawet sam Donald. Chyba że chodzi o samoloty, którym PiS masowo będzie musiał się zwijać z Polski, gdy zaistnieją kolejni świadkowie koronni, jak były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości i będą sypać tak obficie, jak Prezes łupieżem na buty.

A pamiętacie jak Duda obiecał podczas kampanii prezydenckiej pomoc frankowiczom, ale ostatecznie nie pomógł, bo się okazało, że frankowicze to nie ludzie. To ideologia.

A jak mówił o dotacjach do oczek wodnych i ludzie wystawiali wiadra na balkony licząc, że coś im skapnie. A jak ładnie rapował o ostrym cieniu mgły, ale złośliwie nie dali mu Fryderyka. A jak na forum w UE bronił prawa do używania starych żarówek ledwie dukając po angielsku. A jak ostatnio złożył kondolencje wraz z Putinem i Chinami, sponsorowi terrorystów z Iranu.

Żona prezydenta czyta bajki dzieciom w internecie, ale powinna mężowi, bo taki z niego fajny mąż stanu.

Krzysztof Skiba

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe

  2. 2

    Kasyna online oferujące natychmiastowe wypłaty – gdzie ich szukać?

  3. 3

    Adam Mazguła: Kochamy miłością prezesa

  4. 4

    Nawrocki chce referendum. Mazguła proponuje pytanie, które odwraca całą grę

  5. 5

    Jak żyć po zdradzie męża?