Przywiązał psa do samochodu i ciągnął go przez 2 km

Czas czytania: 3 min
Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

W niedzielę 13 listopada przed południem w Motyczu k/Lublina, kierowca przywiązał psa do samochodu i pędził z nim ok 2 kilometrów.

Zwyrodnialec zatrzymał się dopiero, kiedy doganiał go inny samochód z włączonym klaksonem. Mężczyzna wyszedł z samochodu, odczepił rannego psa, rzucił na siedzenie i odjechał - poinformowało na swoim profilu na Facebooku Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami “Lubelski Animals”

Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

Stowarzyszenie złożyło w poniedziałek zawiadomienie do prokuratury. "Będziemy tego pilnować aby oprawca poniósł zasłużoną karę i odpowiedział za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem." - informuje “Lubelski Animals”.

Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

W poniedziałek w godzinach porannych zgłosił się do LUBELSKI ANIMALS właściciel psa. Mężczyzna próbował wyjaśniać jak doszło do tej tragedii.

- Psa przywiązał do haka samochodu, kiedy szedł po drewno do stodoły gdyż przy stodole jest duża suka owczarek niemiecki, a psy nie są jeszcze ze sobą dobrze zaprzyjaźnione. Wracając ze stodoły otrzymał telefon od siostry, która jechała z mężem na pogrzeb (dziecko z rodziny zmarło na raka), że przedziurawiło się im koło w samochodzie. Mężczyzna rzucił drewno na podwórku i pobiegł do samochodu aby pomóc siostrze przy kole. Zapomniał, że uczepił pieska do haka i ruszył. - informowało Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami.

przywiazal-psa-do-samochodu-i-ciagnal-4

Fot. Źródło: facebook.com/lubelskianimals

- Mężczyzna potwierdził, że przejechał ok 2 km ciągnąc pieska za autem po asfalcie. Kiedy zorientował się co się dzieje, kobieta jadąca z tyłu trąbiła to zatrzymał auto i zabrał psa do środka. Udał się z nim lekarza wet w Radawcu lecz lekarz zalecił aby udał się z nim do jakiejś kliniki w Lublinie.

Piesek przeżył, jest w jednej z lubelskich klinik. Stan jego jest stabilny. Podobno nie ma złamań i obrażeń wewnętrznych. Piesek ma podarta skórę na łopatkach i innych miejscach. Dzisiaj będzie szyty. Mężczyzna twierdzi, że psiaka maja ok 2 miesięcy. Jest 7 miesięcznym mieszańcem i ukochanym pieskiem córki. Właściciel pieska sam zgłosił się na policję w celu złożenia zeznań co nie zwalnia nas z obowiązku dochodzenia prawdy.

Funkcjonariusze będą teraz sprawdzać, która z wersji zdarzenia jest prawdziwa. Policjanci chcą przesłuchać świadków zdarzenia oraz weterynarzy zajmujących się psem.

Źródło: facebook.com/lubelskianimals

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Pisarka Maria Nurowska, opublikowała listę członków PiS którzy należeli do PZPR

  2. 2

    Poszukiwany Superbohater z Tottenham Court Road!

  3. 3

    Kto jest kim w rodzinie – stopnie pokrewieństwa

  4. 4

    Dieta MIND sprzyja odchudzaniu i wspiera pracę mózgu. Co jeść, a czego unikać?

  5. 5

    Adam Mazguła: Panie Błaszczak – proszę zbudować sobie ławkę niepodległości, celę wolności, pałkę dialogu, proszę kupić karabin pokoju ale za swoje