Marcin Zegadło: W szpitalach brakuje sprzętu. I te nagłówki: „PILNE! Kolejne potwierdzone zakażenie koronawirusem!” Co w tym pilnego?

Z części szpitali dobiegają głosy o braku w sprzęcie. Mamy od czasów „hiszpanki” największą zapowiedź epidemiologicznej rozpierduchy, jaką ta ziemia widziała
Czas czytania: 3 min

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Z części szpitali dobiegają głosy o braku w sprzęcie. Zaczynam rozumieć, dlaczego minister Szumowski jest coraz bardziej czerwony i nie zazdroszczę mu sytuacji, w jakiej się znalazł. To miała być spokojna kadencja. Tymczasem mamy tutaj od czasów „hiszpanki” największą zapowiedź epidemiologicznej rozpierduchy, jaką ta ziemia widziała.

25 przypadków koronawirusa w Polsce

Tymczasem gazeta.pl w jednym z „sensacyjnych” nagłówków informuje, że z części szpitali dobiegają głosy o braku w sprzęcie. 25 przypadków koronawirusa w Polsce, a w chrystusowym królestwie na tej ziemi, która dała światu Jana Pawła II i wielu innych, dla których Matka Boska była jak rodzona matka, na tej ziemi zaczyna się przebąkiwać o brakach sprzętowych.

Zaczynam rozumieć, dlaczego minister Szumowski jest coraz bardziej czerwony i nie zazdroszczę mu sytuacji, w jakiej się znalazł.

To miała być spokojna kadencja. „Dobra zmiana” miała się umocnić, a minister Szumowski miał być tego „umocnienia” beneficjentem. Tymczasem mamy tutaj od czasów „hiszpanki” największą zapowiedź epidemiologicznej rozpierduchy, jaką ta ziemia widziała.

I jeszcze te nagłówki typu:

„PILNE! Kolejne potwierdzone zakażenie koronawirusem!”

Co w tym pilnego? Przez najbliższe tygodnie czas będzie jeszcze o tym pogadać. Na różnych poziomach. Od przestronnych sal ministerstw począwszy, na dusznych salach szpitalnych skończywszy. Kto robi te nagłówki? Stażyści? Półkretyni, których nakręca „patos czasów”, w których przyszło im żyć?

25 przypadków koronawirusa to jest jeszcze nic. To kropla, a tutaj info o tym, że w szpitalach brakuje sprzętu.

Kiedy byłem w pierwszej klasie liceum miałem zajęcia z przygotowania wojskowego. Prowadzący je nauczyciel oświadczył nam, że gdyby wybuchła teraz wojna, to jakiś tam górnośląski czy inny okręg wojskowy miałby amunicji, na mniej więcej tyle, żeby przez 15 minut utrzymywać ogień ciągły. Odnoszę wrażenie, że mniej więcej coś takiego stara się nam powiedzieć ten nagłówek prasowy. I jest to wrażenie nieprzyjemne.

Marcin Zegadło

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Pisarka Maria Nurowska, opublikowała listę członków PiS którzy należeli do PZPR

  2. 2

    Poszukiwany Superbohater z Tottenham Court Road!

  3. 3

    Dieta MIND sprzyja odchudzaniu i wspiera pracę mózgu. Co jeść, a czego unikać?

  4. 4

    What next after North Korea’s 'ICBM test’ – diplomacy or armed confrontation?

  5. 5

    Roman Giertych: Telegram do Macierewicza. „Żaden polski helikopter, czy rakieta nie zagrożą już pokojowi na świecie”