Marcin Zegadło: Codziennie rano budzę się w kraju, którego nie lubię

Czas czytania: 2 min
Marcin Zegadło

Marcin Zegadło

To dzieje się w Europie, w XXI stuleciu. W kraju, w którym ludzie lubią myśleć o sobie, że są otwarci, tolerancyjni (nienawidzę tego słowa, jest w nic coś z robienia komuś uprzejmości, że się go w ogóle znosi).

 

Codziennie budzę się w państwie, które czyni wysiłki aby odebrać osobom nieheteronormatywnym prawa człowieka lub podejmuje działania aby im tych praw nie przyznawać. To dzieje się w Europie, w XXI stuleciu. W kraju, w którym ludzie lubią myśleć o sobie, że są otwarci, tolerancyjni (nienawidzę tego słowa, jest w nic coś z robienia komuś uprzejmości, że się go w ogóle znosi).

Codziennie budzę się w kraju, w którym źli ludzie koncentrują się na stanowieniu opresyjnego prawa wobec mniejszości seksualnych, wobec wszelkich mniejszości.

Codziennie budzę się w kraju, w którym ktoś tych ludzi wybrał na drugą kadencję i szczerze mówiąc z upodobaniem będę się przyglądał jak ten statek tonie. Chociaż mam świadomość, że jestem na jego pokładzie, są na nim moje dzieci i moja partnerka.

Codziennie rano budzę się w kraju, którego nie lubię.

Marcin Zegadło

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”

  2. 2

    Manuela Gretkowska: Blondynki są najgroźniejsze, czyli erotyczny gułag Wildsteina

  3. 3

    Przełom w walce z rakiem trzustki? Ten lek może zmienić standard leczenia

  4. 4

    Czy istnieje pojęcie odpowiedzialności zbiorowej wśród uczniów

  5. 5

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce