Wybory prezydenckie w Polsce. Konfrontacja miast z prowincją

Czas czytania: 3 min
Rafał Trzaskowski, Andrzej Duda. Fot. Twitter / @trzaskowski_ @AndrzejDuda

Jacek Lepiarz

Jacek Lepiarz

Wybory prezydenckie w Polsce to konfrontacja miast z prowincją – pisze niemiecki tygodnik. Narodowi populiści, którzy uważają się za prawdziwych przedstawicieli narodu, walczą z wolnymi miastami broniącymi otwartości, tolerancji i demokracji – pisze Jan Puhl w komentarzu opublikowanym na łamach najnowszego wydania „Der Spiegel”.

Liberalny kandydat na urząd prezydenta Polski, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, dostał po pierwszej turze wyborów wiele pokrzepiających pozdrowień od swoich kolegów z europejskich stolic – dodaje komentator tygodnika.

„Rafał, jesteśmy z Tobą. Powodzenia” – przedstawiciele z Budapesztu, Stambułu czy Londynu, którzy w swojej ojczyźnie stawiają czoło narodowo-populistycznemu mainstreamowi.

Wyrazy solidarności z metropolii

Wyrazy solidarności z metropolii mają przede wszystkim symboliczne znaczenie” – pisze Jan Puhl. Są one wyrazem sprzeciwu wobec haseł narodowych populistów, którzy twierdzą, że oni i tylko oni są „prawdziwymi przedstawicielami narodu”. Prezydenci „wolnych miast”, jak sami siebie nazywają, przeciwstawiają tej arogancji takie wartości jak otwartość, tolerancję i demokrację – czytamy w „Spieglu”.

Druga tura wyborów prezydenckich w Polsce w przyszłym tygodniu też przebiega pod znakiem konfrontacji miasta ze wsią. „Im mniejsza wieś, tym pewniejszy zwycięstwa może być narodowo-konserwatywny prezydent Andrzej Duda. Trzaskowski ma szansę tylko wtedy, gdy zdobędzie dostęp do tego środowiska. To będzie trudne”. – ocenia komentator.

Wyborcy Dudy wyśmiewani przez miastowych

Puhl tłumaczy, że wyborcy narodowych konserwatystów czują się „odstawieni na boczny tor” pod względem socjalnym, a przede wszystkim kulturowym, czują się „wyśmiewani przez mieszkańców miast”. „Trzaskowski to zrozumiał. Dlatego w pierwszej turze wyborów grał miłego, sprawiającego młodzieńcze wrażenie człowieka, który nie ma właściwie programu, lecz wszystkich wysłuchuje” – czytamy w „Spieglu”.

Zdaniem Jana Puhla to wszystko w drugiej turze nie wystarczy. Dlatego Trzaskowski sięga po „socjalne dobrodziejstwa”. Obecnie próbuje przelicytować Dudę propozycjami ulg podatkowych dla mało zarabiających. „Trzaskowski ma jadnak problem: nawet w przypadku zwycięstwa i objęcia urzędu prezydenta, rząd pozostanie nadal w rękach prawicy” – pisze w konkluzji Jan Puhl.

 

REDAKCJA POLECA

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Hybryda plug-in czy elektryk? Najpierw sprawdź, gdzie będziesz ładować

  2. 2

    Roman Giertych: Ośmieszeni. Upokorzeni. Okradzeni

  3. 3

    Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego

  4. 4

    Kto jest kim w rodzinie – stopnie pokrewieństwa

  5. 5

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána