Jurek Owsiak: Wspomnień czar – kraj w ruinie

Czas czytania: 3 min
Zdjęcie pochodzi z oficjalnego konta Jurka Owsiaka na FB

Jurek Owsiak

Jurek Owsiak

Moja ogromna prośba – grasz z nami, czuj się jak najlepiej, ciesz siebie, innych – super, że jesteś z nami. Nie grasz, nie przeszkadzaj.

Poświąteczny czwartek i tłum w Fundacji Fundacja WOŚP. Mnóstwo sztabów i gości, którzy przyjechali w sprawie Finału. Jest moc, jest żar, jest dużo dobrych nastrojów. Między innymi przyjechał do nas na licytację Fiat 125p. Kolor niby czerwony, auto na chodzie, a ofiarodawcy tak naprawdę nic przy nim nie dłubali tylko po prostu wystawili tak, jak stoi. Ten absolutny mistrz polskiej motoryzacji, który obok „małego” Fiata 126p nauczył Polaków motoryzacji, podróżowania i przeżywania wakacyjnej przygody, to tak naprawdę pokaz świata z przeszłości, czyli kraju w ruinie. To była prawdziwa, przy okazji, ruina motoryzacyjna, rocznik 1990. Przeciętny obywatel ówczesnej Europy mógł korzystać naprawdę ze świetnie wykonanych samochodów powszechnego użytku. A tu żadne drzwi nie zamykają się prawidłowo. Samochód nie był bity, a w każdym miejscu szczelina większa lub mniejsza. Ceratowa podsufitka i przeciwsłoneczne ochraniacze na przedniej szybie w konsystencji pomarszczonej ceraty, jakby wypuszczono z niej powietrze. Deska rozdzielcza jak ze sklepu zabawkowego. Rok 1990, a my siedzieliśmy na fotelach jak w domu przed telewizorem, czyli to bardziej mebel niż fotel. Pachnie Fiatem, silnik warczy Fiatem. Pod maską najnormalniej na świecie motoryzacyjna graciarnia. Nawet firma FIAT nie dała już swojego logotypu, zakazała, w związku z tym z przodu na plastikowym grillu znaczek FSO.

A jednak to samochód absolutnie kultowy i każdy ma z nim jakieś wspomnienia, bo na tle naszych wszystkich motoryzacyjnych pomysłów (a było ich zaledwie kilka), najpierw tysiące, a później miliony Polaków budowało swoje życie. Także ja, wsiadając do niego, poczułem czar wspomnień i mimo, że najnormalniej w świecie przyklejona jest do niego metryka urodzenia – 1990 rok, to nadal ten samochód może budzić dużo przyjacielskich skojarzeń.

Za moment będzie wystawiony. Licytujcie, bo dzięki takim gadżetom możemy zobaczyć, jak daleko dzisiaj jesteśmy, jak wiele dokonaliśmy i jak podwyższyliśmy swoje życiowe standardy. Potrafimy je tworzyć, potrafimy ich bronić, poczynając od technologicznych, a kończąc na filozoficznych, związanych z naszym byciem we współczesnej rzeczywistości. Kraj w ruinie? Owszem, taki był. Zaledwie 28 lat temu. A słowo „był” jest tutaj najpiękniejszą kropką nad „i”.

120 000 wolontariuszy już gotowych do akcji i taka nasza, moja ogromna prośba – grasz z nami, czuj się jak najlepiej, ciesz siebie, innych – super, że jesteś z nami. Nie grasz, nie przeszkadzaj.

Jurek Owsiak

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    „Cud w Polsce”. Świat odkrył historię Mai. Łatwogang zebrał ponad 250 milionów złotych

  2. 2

    Czarnobyl po 40 latach. Powrót do miasta widma

  3. 3

    Ks. Stanisław Walczak do Beaty Mazurek: Swoim „ćwierkaniem” przemieniła Pani żałobę w walkę z porządnymi, uczciwymi ludźmi, w odwet, w zemstę…

  4. 4

    Wstrząsające zdjęcia, które długo pozostaną w pamięci

  5. 5

    Włodzimierz Czarzasty w liscie do A. Dudy: Musiał Pan sobie, Panie Prezydencie, zdawać sprawę z tego, do czego prowadzi eskalacja agresji w przestrzeni publicznej