Ks. Lemański: Uzasadnienie „kolędy”? Gdy duszpasterz stanowi uosobienie struktury, której działań nie podzielamy?

Czas czytania: 2 min
Fot. Źródło: twitter

Ks. Wojciech Lemański

Ks. Wojciech Lemański

Nawet najgorliwsi obrońcy Kościoła w Polsce nie potrafią wskazać uzasadnienia tak zwanej kolędy. To powinno być spotkanie wiernych z zatroskanym o nich miejscowym duszpasterzem

 

Z Panem Waldemarem jednym razem się zgadzamy innym znów razem nie bardzo. Ale tutaj racje wyłożone zostały racjonalnie i szczerze do bólu.

Nawet najgorliwsi obrońcy Kościoła w Polsce nie potrafią wskazać uzasadnienia tak zwanej „kolędy". To powinno być spotkanie wiernych z zatroskanym o nich miejscowym duszpasterzem.

Gdy duszpasterza nie znamy. Gdy jego troski o naszą rodzinę nie dostrzegamy. Gdy przychodzi do nas z kwestionariuszem i skarbonką. Gdy stanowi dla nas uosobienie struktury, której zwłaszcza ostatnich działań nie podzielamy. To uczciwie jest podziękować za takie spotkanie.
„Może to coś da, kto wie..."

 

(df) thefad.pl / Źródło: Facebook / Ks. Wojciech Michał Lemański

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wadim Tyszkiewicz: Dramat polskiej demokracji

  2. 2

    Czarnobyl po 40 latach. Powrót do miasta widma

  3. 3

    Wielki plan Nawrockiego na 3 maja. Nowa konstytucja czy polityczny teatr?

  4. 4

    Kto chętniej uczy się języków obcych? Zdecydowanie nie są to faceci!

  5. 5

    Krzysztof Skiba: Rosyjskie fejki