Szukaj w serwisie

×
16 września 2020

Adam Mazguła: PiS nie tylko zachowuje się jak polityczny okupant Polski, ale wynajął sobie obce wojsko

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Stacjonowanie wojsk USA w Polsce wydają się naszą racją stanu, chociaż warunki, jakie stworzyli im rządzący, oburzają mnie, jako polskiego oficera, ale także, jako obywatela.

 

Stacjonowanie wojsk USA w Polsce wydają się naszą racją stanu, chociaż warunki, jakie stworzyli im rządzący są zdumiewające.

Polska podpisała Traktat Północnoatlantycki (NATO) w 1999. Obecnie, jako jeden z 30 krajów sojuszu odgrywa rolę stabilizacyjną, podejmując działania zapobiegające rozprzestrzenianiu konfliktów regionalnych, pełni także rolę gwaranta bezpieczeństwa zewnętrznego państw członkowskich. Sojusz opiera się na zasadzie kolektywnej obrony, zgodnie z jego podstawowym założeniem, że napaść zbrojna na jednego z członków uważana jest za atak przeciw wszystkim członkom. Kluczowe dla NATO są artykuły 3 i 5.

Artykuł 3.

Dla skuteczniejszego osiągnięcia celów niniejszego traktatu, Strony, każda z osobna i wszystkie razem, poprzez stałą i skuteczną samopomoc i pomoc wzajemną, będą utrzymywały i rozwijały swoją indywidualną i zbiorową zdolność do odparcia zbrojnej napaści.

Artykuł 5.

Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie, lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego.

Czy samopomoc i pomoc, o którym mówi traktat, nakazuje oddawanie terytorium i tworzenie enklawy obcego państwa?

Czy ta sytuacja nie narusza naszej suwerenności?

Dlaczego pieniądze na ten cel nie mogą służyć zwiększeniu potencjału obronnego polskiej armii, przecież chodzi o miliardy złotych?

Dlaczego w tym układzie płacimy więcej za zakupy uzbrojenia w USA niż inni?

Przecież wojska USA stacjonujące w Polsce dalej pozostaje pod dowództwem Stanów Zjednoczonych, a nie polskich dowódców. Przypomina mi się sytuacja z Bałkanów, kiedy Serbowie dokonywali ludobójstwa przy obecności kontyngentu wojskowego ONZ. Wszystko dlatego, że ONZ nie walczyła z Serbami, a tylko pełniła funkcję obserwacyjną i rozjemczą. Co będzie, kiedy jakiś kraj napadnie zbrojnie na Polskę, ale USA nie będzie chciało z nimi walczyć? Zostaną dziury w naszej obronie? Przecież tak zrobili ostatnio amerykanie z Kurdami!

Tymczasem mamy umowę międzynarodową, która przekazuje USA teren, na którym nie będzie obowiązywało polskie prawo. Polska ma zbudować koszary, lotniska, magazyny… obsługiwać je i zabezpieczać, nawet w przysłowiowy papier toaletowy. Amerykanie zostali zwolnieni z podatków, cła, zakazu, nawet dla rodzin noszenia broni po polskich ulicach… Nawet rejestrowanie ich prywatnych samochodów będzie obowiązkiem Polaków. Tym samym żołnierze, ich rodziny i służby zabezpieczenia zostali wyjęci spod prawa polskiego i jeśli zgwałcą dziewczynę lub spowodują wypadek drogowy, oby tak się nigdy nie zdarzyło, odpowiadać będą przed sądem w USA. Koszty skutków wypadków ponosić będzie Polska.

Dla mnie skandalem jest pierwszeństwo w wykorzystaniu przez wojsko USA obiektów wojskowych i szkoleniowych.

Wraca powiedzonko z okolic Legnicy z okresu pobytu Armii Czerwonej: Z drogi śledzie, bo ruski jedzie. Teraz będzie to pewnie: Z drogi chamy, bo jadą amerykany.

Pobyt wojsk amerykańskich na terytorium Polski powinno mieć charakter wsparcia. Pomijając cele propagandowe, ich tu obecność daje jasny sygnał każdemu potencjalnemu agresorowi, że jesteśmy w NATO. Nie znaczy to tworzenie nowego prawa na potrzeby wojsk rotacyjnych.

Warunki, jakie stworzył rząd dla pobytu na naszym terytorium obcych wojsk, daje możliwość do wielkich nadużyć, a w parze z prawem do interwencji na zapotrzebowanie rządu, daje prawo obywatelom do myślenia o wojskach amerykańskich jak o PiS-owskich najemnikach.

Nowego znaczenia nabiera także powiedzenie: Nie szanujesz swojego wojska, które prosi, to będziesz miał obce, które żąda!

Stacjonowanie wojsk USA w Polsce wydają się naszą racją stanu, chociaż warunki, jakie stworzyli im rządzący, oburzają mnie, jako polskiego oficera, ale także, jako obywatela.

Adam Mazguła

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

Książka "Adam Mazguła - Żołnierz gorszego sortu" dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję