Magdalena Środa: Na Starówce prezes się modli do Boga (?), miele coś w ustach o wybaczaniu, bo tak się chyba w kościele robi

Czas czytania: 2 min

Magdalena Środa

Magdalena Środa

Prezes się modli do Boga, ale jednocześnie pluje wokół nienawiścią i strachem przed swoim ludem


Wczoraj na Starówce znów jak w czasie stanu wojennego: już w nocy stawiali barykady (są w tym perfekcyjni), cały dzień (a zwłaszcza po 17 godz.) zatrzęsienie suk i zbrojnych policjantów.

Suki poukrywane po uliczkach lub migoczące niebieskim światłem na środku Rynku i każdej ulicy, która znajduje się niedaleko miejsca, gdzie prezes się modli do Boga (? a jakiż jest ponad nim?) i miele coś w ustach o miłości bliźniego i wybaczaniu, bo tak się chyba w kościele robi, ale jednocześnie pluje wokół nienawiścią i strachem przed swoim ludem.

Różnica między ZOMO ze stanu wojennego i umundurowanymi chłopcami Prezesa jednak ogromna. Tamci byli wystraszeni jak prezes dziś, a dzisiejsza policja szydzi i naśmiewa się z całej tej szopki.

Potworne pieniądze utopione w obsesjach jednego despoty.

Jak długo będzie on jeszcze pomiatał tym krajem?

 

Magdalena Środa

 

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wszędzie, byle nie w łóżku. Dlaczego coraz więcej par ucieka z sypialni?

  2. 2

    Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe

  3. 3

    Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”

  4. 4

    Ile godzin snu służy zdrowiu? Naukowcy sprawdzili dane 500 tys. osób

  5. 5

    Adam Mazguła: nielegalny dyktator