Willa+, cnoty niewieście i zapasy w błocie. Skiba o nowym liderze PiS: „Złoty Dzban” wchodzi do gry

Krzysztof Skiba w swoim najnowszym felietonie nie zostawia suchej nitki na planach Nowogrodzkiej. Po wielogodzinnych konsultacjach u wróżki i chemicznych eksperymentach, Jarosław Kaczyński miał wreszcie wskazać swojego "Wybrańca". To nie będzie jednak "wymoczek z plastiku", lecz mistrz zapasów w błocie i laureat nagrody Dzbana Roku. Czy czeka nas brunatna koalicja ugotowana w Garnku według przepisu Prezesa?
Czas czytania: 3 min
Fot. youtube / @pisorgpl
Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Po wielogodzinnych konsultacjach u wróżki i licznych eksperymentach chemicznych Jarosław Kaczyński wybrał wreszcie kandydata PiS na premiera. Tytuł „pisowskiej Miss Polonia” przypadł wielokrotnemu laureatowi nagrody Dzbana Roku — absolwentowi katolickiej uczelni, który wierzy, że wiara w duchy jest nauką. Za niecałe dwa lata może nas czekać nowa, brunatna koalicja, ugotowana w Garnku według przepisu Prezesa. Europa coraz dalej, Związek Radziecki coraz bliżej

WYBRANIEC

Jarosław Kaczyński po wielogodzinnych konsultacjach u wróżki, po przeprowadzeniu licznych eksperymentów chemicznych, wybrał wreszcie kandydata PiS na premiera.

Przebąkiwano o tym już od dłuższego czasu, by z wysokości załupieżonej jaskini wskazać nowego, taktycznego lidera, który poprowadzi szajkę do zwycięstwa.

Pewniakiem tego wewnętrznego konkursu partyjnego była przez jakiś czas świeża postać w wachlarzu robotów Prezesa, człowiek o imieniu Lucjusz. Samorządowiec ze Stalowej Woli, ale jak się potem ostatecznie okazało, Stalowa Wola była i owszem, ale za to postać zbyt papierowa, a i nerwy całkiem plastikowe.

Ostatecznie pisowskie Miss Polonia wygrał mistrz zapasów w błocie, postrach dziatwy szkolnej, były minister edukacji Przemysław Garnek. Wielokrotny laureat nagrody Dzbana Roku.

Garnek w swej karierze politycznej tyle już razy obrażał kobiety i rozum, że idealnie nadaje się na wizytówkę PiS. To on opowiadał wszak, niczym zakurzony od kredy belfer z XIX wieku, o cnotach niewieścich czy o tym, aby już „nie przesadzać z tymi prawami człowieka”. Powszechnie uznawał się też „za normalnego”, czego usilnie odmawiał innym.

To w końcu on rozdał swoim kumplom majątek państwowy w ramach programu Willa+ na sumę 42 mln złotych. Garnek jest absolwentem katolickiej uczelni, który wierzy, że wiara w duchy jest nauką, ale niespecjalnie przywiązuje się do Dziesięciu Przykazań.

To świetny kandydat dla PiS, który przecież nie ma się podobać Tuskowi czy Sikorskiemu, a być wabikiem dla Brauna i Mentzena. Sławek Hulajnoga prędzej dogada się z Garnkiem niż z jakimś wymoczkiem ze Stalowej Woli. Za Garnkiem jest już na pewno Konrad Berkowicz z Konfederacji, bo jego przywiązanie do patelni i garnków jest od czasów skoku do IKEI powszechnie znane.

Także gaśnicowy Braun, czyli ślepy agent Grigorij, może zaakceptować „premiera” PiS, o ile ten nauczy się kazaczoka i rosyjskiego. Za niecałe już dwa lata szykuje się nam więc cudowna, nowa i brunatna koalicja, ugotowana w Garnku według przepisu Prezesa. Europa coraz dalej, Związek Radziecki coraz bliżej.

Krzysztof Skiba 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Grzegorz Turnau: Nie bądźmy obojętni

  2. 2

    Krystyna Janda: Panie Ministrze Kultury i Sztuki oraz Dziedzictwa Narodowego

  3. 3

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána

  4. 4

    Czy i w jaki sposób można przyspieszyć gojenie ran?

  5. 5

    Jeśli Polacy chce być częścią UE, to trzeba im wyjaśnić, że polityka PiS prowadzi w przeciwnym kierunku