Papież Franciszek sugeruje, że Jan Paweł II wiedział o nadużyciach seksualnych i kazał je zatuszować

Czas czytania: 2 min

Papież Franciszek zasugerował, że Jan Paweł II wiedział o nadużyciach seksualnych i ekonomicznych. Dowody miał mu pokazać Joseph Ratzinger, Jan Paweł II nakazał mu jednak odłożenie sprawy do archiwum. - czytamy w Newsweeku.

– Jest taka historia: miał (papież Benedykt XVI) wszystkie papiery, dotyczące organizacji religijnej, w której dochodziło do korupcji seksualnej i ekonomicznej. Próbował o tym rozmawiać, ale napotkał przeszkody, nie mógł się tam dostać. W końcu papież (Jan Paweł II), chcąc poznać prawdę, zwołał spotkanie i Joseph Ratzinger poszedł tam z teczką ze wszystkimi dokumentami. Kiedy wrócił, powiedział swojemu sekretarzowi: „Daj to do archiwum, wygrała druga strona” – mówił papież Franciszek 5 lutego podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu wracającego z Abu Dhabi. Choć Franciszek nie ujawnił organizacji, to z późniejszych wyjaśnień p.o. szefa biura prasowego Watykanu, Alessandro Gisotti wynika, że wspominał o zakonie kontemplacyjnym sióstr ze wspólnoty św. Jana we Francji.

- Jeśli chodzi o papieża Benedykta, to pierwszą rzeczą, którą powiedział po wyborze, było: „przynieście mi z powrotem te papiery z archiwów” i rozpoczął śledztwo – dodał papież. Już po śmierci Jana Pawła II, śledztwo prowadzone za pontyfikatu Benedykta XVI wykazało, że dominikanin Marie-Dominique Philippe OP molestował seksualnie zakonnice we wspólnocie i wykorzystywał je ekonomicznie. W 2013 r. Benedykt XVI rozwiązał tę wspólnotę - czytamy w Newsweeku.

Newsweek

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Dlaczego scena seksu krępuje nas bardziej, gdy ktoś siedzi obok?

  2. 2

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi

  3. 3

    Krzysztof Skiba: Matoły historyczne

  4. 4

    Korea Północna może wysłać Rosji nawet 50 tys. żołnierzy. Eksperci oceniają, co to zmieni na froncie

  5. 5

    Umberto Eco ostrzegał – „Faszyzm powróci ukryty pod bardzo niewinną postacią…”