MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA L KONIEC
Panama 0
Chorwacja 1
GRUPA K KONIEC
Kolumbia 1
DR Konga 0
GRUPA B KONIEC
Szwajcaria 2
Kanada 1
GRUPA B KONIEC
Bośnia i Hercegowina 3
Katar 1
GRUPA C KONIEC
Maroko 4
Haiti 2
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
Czechy 0
Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RPA 1
Korea Płd. 0
GRUPA E LIVE
Ekwador 1
Niemcy 1
GRUPA E LIVE
Curaçao 0
Wybrzeże Kości Słoniowej 1
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Zbigniew Moskal: Szymon Hołownia – jak bardzo się (nie) pomyliłem

Czas czytania: 3 min

OBSERWATORIUM POLEMICZNE

 

Zbigniew Moskal

Zbigniew Moskal

Szymon Hołownia wzbudził duże zainteresowanie, gdy w Teatrze Szekspirowskim ogłosił swoje zamiary polityczne, choć wielu obserwowało go z dystansem i traktowało jako „wypadek przy pracy”. Jego kandydatura na prezydenta wywołała skrajne emocje. Powstały w 2019 roku społeczny ruch wspierający Hołownię, szybko zmobilizował tysiące ludzi, co podkreślało, że nie był tylko chwilowym fenomenem

Kiedy Hołownia wkroczył na scenę Teatru Szekspirowskiego i klarownie wyjaśnił, jakie są jego zamiary, zaczęto go obserwować z dużym zainteresowaniem, ale miałem wrażenie, że zza jakiejś szyby. Widziano go, coś tam słyszano. Różnej maści tuzy polityczne wagi ciężkiej, znani dziennikarze i polityczni komentatorzy prześcigali się w diagnozach o szansach Szymona Hołowni, bazując li tylko na strzępach jego wypowiedzi.

Bardzo szybko Hołownię umieszczono w zakładce „wypadki przy pracy”. Wystarczy odnaleźć rozmowę Jacka Żakowskiego i Joanny Miziołek sprzed pięciu lat w audycji „Onet Rano WIEM” o kandydowaniu Szymona Hołowni. Co państwo dziennikarze mówiliby dzisiaj?

Gdy obecny Marszałek Sejmu ogłasza w Gdańsku 8 grudnia 2019 roku start w wyborach prezydenckich, ja momentalnie tworzę stronę, którą bardzo szybko aktywizuje z lekka ponad pięćdziesiąt tysięcy osób. Dzisiaj ta strona funkcjonuje pod nazwą: Szymon Hołownia — pokolenie, nie kadencja. TRZECIA DROGA.

Dla mnie to był znakomity kandydat, bo przede wszystkim wiedziałem, jaki to jest człowiek, ponieważ Pana Szymona Hołownię już znałem i bardzo ceniłem za jego felietony w Tygodniku Powszechnym, za to, co pisał w swoich książkach oraz kapitalną działalność charytatywną, czyli, powtórzę, wiedziałem, kim jest i jakim jest człowiekiem, choć do tej pory nie zetknęliśmy się osobiście. Nie byłem na żadnym jego spotkaniu autorskim. Wystarczało mi i do dzisiaj wystarcza niezwykle harmonijny przekaz werbalny. A co jest, przynajmniej dla mnie, ujmujące absolutnie? W żadnym wywiadzie nie posługuje się polityczną nowomową.

Naczytałem się, oj naczytałem w komentarzach moich znajomych, którzy może i słuchali, co kandydat na prezydenta mówi, ale jakby kompletnie go nie słyszeli. Co im przeszkadzało w słuchaniu Hołowni? Może to, że był „wygadanym szczeniakiem”, „chłoptysiem z baby face”, czy „pierdolonym płaczkiem”? Ja w oczach moich znajomych funkcjonowałem pod ksywką „kompletny głupek polityczny” z dodatkiem ledwie zawoalowanej sugestii, iż kompletnie się w życiu pogubiłem.

Prawdopodobnie według nich nadal drogi nie znalazłem, albowiem nikt z moich bezpardonowych krytyków nie pośpieszył z korektą swoich, wobec mnie, uwag, że o przeprosinach nie wspomnę. Widocznie nadal tkwią za murem własnych jedynie słusznych poglądów i trudno się dziwić, bo w mediach wszelakich o tym, czego dokonał i wciąż dokonuje choćby społeczny ruch 2050 ani mru mru.

Ach tam! Jeśli o wizycie na Ukrainie Marszałka Sejmu też królowało powszechne milczenie, na cóż liczyć? Tych, którzy się mylili i mylą nadal w postrzeganiu Szymona Hołowni, zostawiam na pustkowiu własnych wyobrażeń o sobie, polityce, tudzież świata. Jednak „pomyleńcy” stanowią niebagatelną siłę, zatem cóż ja? Mnie pozostaje satysfakcja, która zabrzmi co najmniej nieskromnie: ja się nie pomyliłem!

Zbigniew Moskal

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Zemsta byłych funkcjonariuszy SB. Chcą opublikować listę homoseksualistów z PiS

  2. 2

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi

  3. 3

    Ks. Stanisław Walczak: J. Kaczyński i abp. Jędraszewski cierpią na kompleks nicości

  4. 4

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”

  5. 5

    Roman Giertych: Dzisiejszy wyrok SN, to bomba atomowa!