Krzysztof Skiba: Zbieg Zero
Ziobro oczywiście nie uważa się za zbiega. On oficjalnie dalej twierdzi, że na Węgrzech był na konferencji partii Orbána, która po prostu trwała sobie osiem miesięcy. Teraz do USA też nie uciekł, tylko wyjechał jako korespondent TV Republika.
Te cherlawe tłumaczenia tylko pokazują stan zakłamania tego faceta, który jeszcze przed chwilą umierał na raka gardła i leżał w szpitalu z medycznymi rurkami na całym ciele i pod kroplówką. A teraz odbywa wielogodzinne loty przez Atlantyk albo udziela długich wywiadów.
Dziwnym trafem, jak tylko okazało się, że Zioberek zamienił węgierski gulasz na amerykańskie hamburgery, Polska została zasypana memami o nieudolności rządu, o frajerze Żurku i o Tusku, który został wystawiony do wiatru.
Tymczasem ja uważam, że to sam Ziobro wystawił się do wiatru. Oczywiście on udaje teraz „dziennikarza TV Republika”, a wcześniej uczestnika konferencji w Budapeszcie, ale żadne wykręty i tłumaczenia nie przysłonią prostego faktu, że Zero zwiewa przed odpowiedzialnością. Jest zwykłym, kryminalnym uciekinierem z Polski. Złodziejem, który boi się stanąć przed sądem i odpękać karę za swoje przestępstwa. Jego ucieczki potwierdzają fakt, że jest winny.
Dla Polski to nawet dobrze, że ta parodia polityka o lepkich rączkach trzymana jest z dala od kraju. Im dalej od Polski, tym lepiej. Gdyby Zero wrócił nad Wisłę i trafił do więzienia, byłby PiS-owskim męczennikiem. Modły w Radiu Maryja i przed budynkiem aresztu zapewnione. A i tak najdalej po dwóch tygodniach Nawrocki by go przecież ułaskawił. Ten scenariusz jest najlepszy dla PiS, ale niestety galareta Ziobro nawet tych dwóch tygodni w pierdlu się obawia. To tchórz i aferzysta.
Dla Tuska wariant z uciekającym Ziobrą jest najlepszy. Zwiewa, ukrywa się, udaje dziennikarza — to przecież jakieś kpiny. To też pokazanie wszystkim Polakom, że Trump ma ich w głębokim poważaniu. Z Ameryki deportowani są obecnie wszyscy Polacy bez obywatelstwa USA. Niektórzy z nich mieszkali w Stanach od wielu lat. Czyli Polaków, którzy żyli po 10, a nawet po 20 lat w USA, Polaków, którzy mają tu firmy, którym urodziły się dzieci i wnuki, deportuje się, a taki aferzysta jak Zero jest przez Trumpa przytulany.
Dla Trumpa polityka to interes. Żadne tam wartości i inne piardy, tylko czysty biznes. Ciekawe, co obiecano Trumpowi w zamian za przechowanie Zbigniewa w szafie u boksera Adamka? Podobno Karol zaoferował młodą dziewczynę z Grand Hotelu w Sopocie plus komplet dresów marki Nawrocky do golfa, bo tylko tyle był jako prezydent w stanie załatwić.
Krzysztof Skiba
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Pentagon odtajnił akta UFO. Co naprawdę ujawniono?
-
2
Nawrocki chce referendum. Mazguła proponuje pytanie, które odwraca całą grę
-
3
Kim jest Melania Trump? Od Słowenii i modelingu do roli pierwszej damy USA
-
4
Ziobro w USA? Żurek stawia sprawę jasno
-
5
Orbán, rodzina i Ameryka. Węgry żyją pytaniem, gdzie jest były premier