Szukaj w serwisie

×
12 czerwca 2019

Dariusz Stokwiszewski: Jakie wymierne skutki przyniesie wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy w USA?

Chciałbym poddać krótkiej analizie artykuł w „Foreign Policy”, który przywołał wczoraj portal Onet.pl, a wszystko to związane z rozpoczynającą się w USA wizytą prezydenta Andrzeja Dudy. Wizytą, którą strona polska okrzyknęła ogromnym sukcesem, mającym znacząco zwiększyć bezpieczeństwo Polski, jako wschodniej flanki NATO.

Nie do końca jest jednak tak, jak przedstawia to pan Szczerski na swoich konferencjach prasowych, podczas których epatuje ogromnym entuzjazmem i związanymi z wizytą korzyściami. Pamiętamy, kiedy to podczas poprzedniej wizyty w USA Andrzej Duda złożył propozycję budowy w Polsce „Fortu Trump”. Propozycja ta (mam na myśli tylko aspekt odnoszący się do nazwy bazy) bez wątpienia bardzo połechtała „ego” amerykańskiego przywódcy, nie mniej jednak przez czas jakiś pozostała bez większego echa i to pomimo tego, że Duda zaproponował 2 miliardy dolarów wkładu finansowego z naszej strony. Poza tym partycypowalibyśmy w kosztach utrzymania bazy, co daje kolejne kilkadziesiąt milionów zł rocznie. To oczywiście nie są małe pieniądze, ale bezpieczeństwo zawsze kosztuje.

To było wtedy, obecna zaś wizyta ma doprowadzić do sfinalizowania porozumienia m.in. w tej sprawie.

Można zadać pytanie, czemu nagle owa sprawa przyspieszyła i zmierza do szczęśliwego dla nas zakończenia? Przyznam, że nie wiem, jednak z ciekawością oraz dociekliwością śledzę działania w tej sprawie. W związku z kwestią zwiększenia obecności wojsk USA w Polsce pojawiają się jednocześnie różnorakie teorie, wśród których nie brakuje także kontrowersyjnych. Jedną miałoby być zobowiązanie RP do rozwiązania kwestii roszczeń spadkobierców ofiar Holocaustu. Prawdopodobnie od tego amerykańscy kongresmeni uzależniają budowę stałej bazy. Nie wiem na ile jest to prawdopodobne, ale spotkałem się z podobną tezą już znacznie wcześniej. Informację taką podaje też autorka artykułu w „Foreign Policy”, szefowa organizacji „Human Rights First” („Prawa Człowieka Przede Wszystkim”) Melisa Hooper. Poza tym polski prezydent może spotkać się w USA także z pewnymi zastrzeżeniami administracji amerykańskiej dotyczącymi sytuacji politycznej w Polsce.

Według wielu amerykańskich polityków Kongres USA powinien nalegać, aby przy okazji realizacji umowy o dodatkowej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce Pentagon przeprowadził też ocenę tego, czy oraz w jakim stopniu „antydemokratyczne działania polskiego rządu” (jak widać Amerykanie nie są bezkrytyczni w stosunku do polskiego rządu) utrudniają obecne i przyszłe cele wojskowe Ameryki – podaje "Foreign Policy". Melissa Hooper podkreśla, że choć plany budowy "Fort Trump", póki co wstrzymano, to do Polski ma trafić kolejny tysiąc amerykańskich żołnierzy.

A zatem tuż przed samą wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, niektórzy wojskowi i politycy amerykańscy krytykują prezydenta Donalda Trumpa za nagradzanie „pełzającego autorytaryzmu” Warszawy w formie zwiększonej obecności wojsk USA w Polsce. To nie może być miłe dla ucha polskiego prezydenta. Przeciwnicy twierdzą, nie bez słuszności zresztą, że nie będzie łatwo prowadzić skutecznej kampanii politycznej przeciw autorytaryzmowi Putina, gdy jeden z jego najważniejszych przeciwników (USA) postępuje podobnie. Zdaniem Mellisy Hooper, wsparcie wojskowe dla Polski może być postrzegane w świecie, jako potencjalna aprobata kolejnych nadużyć polskich władz ze strony USA!

Rodzi się przy tej okazji też inne pytanie: czy dyslokacja w Polsce 1300 (a może 1000 żołnierzy, bo różne źródła podają te dwie liczby) mogłaby mieć jakiś istotne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa RP? Według autorki artykułu niewielkie i nie jest to stanowisko odosobnione, bo tak nieznaczne (ze strategicznego punktu widzenia) siły nie odstraszą Moskwy od ewentualnego, co podkreślam, podjęcia agresji przeciw Polsce.

Z drugiej jednak strony nieco inny, bo pozytywny jest wydźwięk propagandowy całej tej sprawy. Pamiętać należy, że uderzenie w jakiekolwiek siły amerykańskie nawet poza granicami, jest uderzeniem w Amerykę i powinno się spotkać ze strony Waszyngtonu z odpowiednią reakcją. Wydaje się także, co podkreśla autorka, że dyslokacja kolejnych oddziałów USA w Polsce to ruch niewłaściwy z innego jeszcze punktu widzenia. Hooper zajmuje się obroną praw człowieka, stąd według niej decyzja Trumpa to „nagradzanie rządu (PiS), który lekceważy pryncypia USA i UE”, gdyż postępowanie Warszawy to jej zdaniem pełzający autorytaryzm i niszczenie demokracji. Tak postrzega dotychczasowe działania polskich władz, opierając się na zmianach w siłach zbrojnych, upolitycznieniu wymiaru sprawiedliwości i większości niezależnych dotąd organów państwa polskiego. Tak też postrzegam to ja i wiele innych osób zajmujących się zawodowo oceną polityki.

Reasumując całość, muszę stwierdzić, iż każda wizyta polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych powinna być traktowana z całą powagą, na jaką zasługuje, z tym że nie należy a priori bezkrytycznie przeceniać jej wyników, a już na pewno nie zakłamywać realnych skutków. Stany Zjednoczone (patrząc może z perspektywy obecnego rządu PiS/SP) to „dziwny kraj”, bo działa jedynie partykularnie dla dobra własnego. I tutaj tkwi problem, którego nie są w stanie pojąć czynniki rządowe obecnej ekipy w Warszawie! Nic w tym zresztą dziwnego, że USA „ciągnie we własną stronę”. W przeciwieństwie do naszych władz, które upajają się najczęściej tym, co w polityce międzynarodowej jest narzędziem; mam na myśli blichtr oraz „puste słowa”! Musimy być racjonalni i twardo stąpać po ziemi, bo nikt nie da nam niczego za darmo, a już na pewno altruistą nie są zwłaszcza Stany Zjednoczone. Według mnie wizyta prezydenta A. Dudy nie przyniesie nam żadnego przełomu, a już na pewno nie można absolutnie (co czynią niektórzy politycy obozu władzy) porównywać jej rangi do rangi wejścia Polski do NATO. To ze wszech miar nieuzasadnione, a wręcz śmieszne!

Dariusz Stokwiszewski



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję