Tam na scenie zobaczysz najpiękniejsze nagie kobiety
To niewątpliwie jeden z najbardziej znanych teatrów rewiowych na świecie. Jego znakiem rozpoznawczym są piękne tancerki, które podczas spektaklu ubrane są w... światło. Ich ciała pokryte są malowidłami i skąpymi kostiumami. Mowa o Crazy Horse który w Paryżu przyciąga klientów od ponad 64 lat.
Pierwszy pokaz kabaretu Crazy Horse (Szalony Koń) odbył się w maju 1951 r. Wyreżyserował go Alain Bernardin, wcześniej sprzedawca antyków. Stworzył efektowne show ze striptizem, w którym tańczą subtelne, lecz uwodzicielskie dziewczyny. Pierwsze spektakle z zapartym tchem oglądał m.in. Salvador Dali. Podarował on Bernardinowi słynną sofę w kształcie ust.
Jak mówią znawcy tematu - Crazy Horse jest precyzyjnym spektaklem striptizu, ale to jest jedyne miejsce na świecie, gdzie nagość nie razi. Mają tam wysublimowane i wyrafinowane choreografie, które są stworzone pod piękno kobiecego ciała.
Kabaret mieści się w starej piwnicy, gdzie przechowywano kiedyś ziemniaki i wino. Tancerki występują na stosunkowo niewielkiej scenie. Nigdy nie pojawia się na niej więcej niż 10 tancerek. Wnętrze teatru obite jest czerwonym pluszem. Gdy chodzi o sam spektakl, Crazy Horse słynie z efektów świetlnych i projekcji wideo, które współgrają z tym, co na scenie robią tancerki.
To, jak powinna wyglądać dziewczyna Crazy Horse, jest ściśle określone. Bernardin wymyślił swój wzór kobiety, określając odległości między wybranymi częściami jej ciała. Chodzi o to, by stojąc razem tancerki, miały piersi i pępki na tej samej wysokości. Diwy muszą też trzymać się określonej przez menedżera wagi i nie mogą zmieniać koloru włosów bez wcześniejszego uzgodnienia. Tatuaże są zabronione.
Dziewczyny posługują się pseudonimami wymyślonymi przez dyrekcję. Gloria di Parma, Zula Zazou, Dekka Dance, Mika Do - tak nazywają się niektóre z nich. Do tych zjawiskowych piękności wzdycha wielu mężczyzn, ale żadna z nich nie ma prawa kontaktować się ze swoimi wielbicielami.
Gościnnie w Crazy Horse występowały takie gwiazdy, jak Dita Von Teese, Carmen Electra czy Pamela Anderson.
(df) thefad.pl
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Wszędzie, byle nie w łóżku. Dlaczego coraz więcej par ucieka z sypialni?
-
2
Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe
-
3
Adam Mazguła: nielegalny dyktator
-
4
Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”
-
5
Ile godzin snu służy zdrowiu? Naukowcy sprawdzili dane 500 tys. osób
