MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA B KONIEC
Szwajcaria 2
Kanada 1
GRUPA B KONIEC
Bośnia i Hercegowina 3
Katar 1
GRUPA C KONIEC
Maroko 4
Haiti 2
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
Czechy 0
Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RPA 1
Korea Płd. 0
GRUPA E KONIEC
Ekwador 2
Niemcy 1
GRUPA E KONIEC
Curaçao 0
Wybrzeże Kości Słoniowej 2
GRUPA F KONIEC
Tunezja 1
Holandia 3
GRUPA F KONIEC
Japonia 1
Szwecja 1
GRUPA D LIVE
Turcja 2
USA 2
GRUPA D LIVE
Paragwaj 0
Australia 0
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Kamil Durczok: Dlaczego Ziobro wcale nie przegrał

Czas czytania: 4 min
Kamil Durczok

Kamil Durczok

Uważna obserwacja ruchów, jakie wykonuje minister sprawiedliwości i jego przyboczni, pozwala sądzić, że celem Ziobry jest dorżnięcie wolnych sądów, a potem opanowanie całego wymiaru sprawiedliwości.

 

Antyunijna szarża Zbigniewa Ziobry nie jest tak szalona, jak mogłoby się wydawać. Wielu widzi na jej końcu wyłącznie wybory, w których Solidarna Polska samodzielnie wchodzi do sejmu, albo nie. Ale Ziobro nie jest fantastą i twardo stoi na ziemi. Nic nie wskazuje dziś, by miał szansę samodzielnie wdrapać się ponad 5% próg wyborczy. Więc po co ta wojna ze wszystkimi wokół?

Uważna obserwacja ruchów, jakie wykonuje minister sprawiedliwości i jego przyboczni, pozwala sądzić, że celem Ziobry jest dorżnięcie wolnych sądów, a potem opanowanie całego wymiaru sprawiedliwości. Już trzyma twardą ręką prokuraturę, powymieniał prezesów sądów, Izba Dyscyplinarna, póki co, ma się doskonale i właśnie była łaskawa uzasadnić, dlaczego sędziego Tuleyę pozbawiła immunitetu.

Pismo wygląda jak żywcem spisane z konferencji w ministerstwie sprawiedliwości, a żeby było bardziej krwiście, czytamy w nim m.in. o "wiecach nienawiści", organizowanych przeciwko sędziom orzekającym ws. uchylenia immunitetu. Mechanizm praworządności, (nazywany przez cały obóz rządzący „tzw. mechanizmem praworządności”) nie zadziała od razu. Niewiele osób w Polsce zwracało na to uwagę. Większość, jakby oślepiona tandetnie aktorską szarżą ziobrystów, uwierzyła, że dla Solidarnej Polski to prawdziwy kłopot i solidna przeszkoda w dalszym demolowaniu państwa prawa. A to kompletna bzdura. "Warszawa wie, że ta procedura, choć jest upokarzająca, ma bardzo niewielkie szanse doprowadzenia do tych sławetnych sankcji" – pisze paryski dziennik "Le Figaro”.

I słusznie pisze!

Minister Sprawiedliwości postawi teraz wszystko na jedną kartę. Podlegli mu prokuratorzy oraz posłuszna Izba Dyscyplinarna, będą harowały dzień i noc, by za kilka miesięcy, kiedy można się spodziewać pierwszych reakcji Brukseli, w polskich sądach było już pozamiatane. Niepokornych, odważnych sędziów się zawiesi, oskarży, pozbawi części wynagrodzenia lub wyśle w delegację na drugi koniec kraju. Jedynym skutkiem rzekomego kompromisu (tak naprawdę bezwartościowej kartki papieru, na której podpisano w Brukseli to fikcyjne porozumienie), będzie turbo-przyspieszenie zmian w sądownictwie. I tyle.

Ziobro niewiele też ryzykuje. Na pogróżki Kaczyńskiego o wyrzuceniu z koalicji najpewniej wybuchnął śmiechem. Po pierwsze, nie ma go kim zastąpić. Nawet jeśli część ludowców i kukizowców dałaby się kupić, to i cena za wysoka, i towar niepewnej jakości. O świeżości nie wspomnę. Poza tym coś mi się zdaje, że z przepastnych szaf ministra sprawiedliwości zaczęłyby wypadać takie trupy, że wnioski o uchylenie immunitetów wędrowałyby do Sejmu seryjnie. Haki leżą i czekają. I Kaczyński, i Ziobro, i PSL i wszyscy inni świetnie o tym wiedzą. A komu się spieszy na własny pogrzeb…?

Wejście PSL do rządu z PiS jest tak samo prawdopodobne, jak żniwa zbóż jarych jeszcze przed wigilią. Oznaczałoby w najlepszym razie rozłam, a pewnie i koniec długiej historii ludowców. O zjedzeniu w charakterze przystawki nie wspominając.

Zatem mamy same dobre wiadomości. Wojna z „sędziowską kastą” przyspieszy, Ziobro z Morawieckim rzucą się sobie do gardeł, czeka nas festiwal spektakularnych zatrzymań i szczucie wszystkich przeciwko wszystkim. Przed nami chaos, burdel i wieczne awantury. Czyli wszystko, w czym to towarzystwo czuje się najlepiej. Wszystkiego dobrego. Nam, nie im.

Kamil Durczok

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ks. Stanisław Walczak do Kaczyńskiego: No cóż, już tatuś nas ostrzegał… A za mało lał cię po gołym tyłku!

  2. 2

    Zemsta byłych funkcjonariuszy SB. Chcą opublikować listę homoseksualistów z PiS

  3. 3

    Ks. Stanisław Walczak: J. Kaczyński i abp. Jędraszewski cierpią na kompleks nicości

  4. 4

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi

  5. 5

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”