MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA K KONIEC
Portugalia 5
Uzbekistan 0
GRUPA L KONIEC
Anglia 0
Ghana 0
GRUPA L KONIEC
Panama 0
Chorwacja 1
GRUPA K KONIEC
Kolumbia 1
DR Konga 0
GRUPA B KONIEC
Szwajcaria 2
Kanada 1
GRUPA B KONIEC
Bośnia i Hercegowina 3
Katar 1
GRUPA C KONIEC
Maroko 4
Haiti 2
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
Czechy 0
Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RPA 1
Korea Płd. 0
GRUPA E
Ekwador
Niemcy
GRUPA E
Curaçao
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Everton kontra Leicester City, typujemy wynik

Czas czytania: 4 min

Już w środę wieczorem, o godzinie 19.00, odbędzie się mecz w ramach 32. kolejki Premier League pomiędzy Evertonem i Leicester City. Spotkanie to będzie miało kluczowe znaczenie dla obu klubów w kontekście zakwalifikowania się do europejskich pucharów. W wypadku Evertonu – do Ligi Europejskiej, a w wypadku Leicester City – do Ligi Mistrzów.

Everton pod ścianą

Everton znalazł się w trudnym położeniu. Klub z niebieskiej części Liverpoolu znajduje się obecnie na 12. pozycji w tabeli Premier League i traci osiem punktów do szóstego Manchesteru United i cztery do siódmego Tottenhamu.

Aby mieć jakieś nadzieje na zakwalifikowanie się do Ligi Europy, bezwzględnie muszą wygrać środowe spotkanie i wrócić do górnej połówki tabeli. Jeżeli w dalszej perspektywie uda im się punktować w pozostałych spotkaniach w napiętym terminarzu Premier League (pozostało im do rozegrania 7 spotkań w 26 dni), to wywrą presję na drużynach znajdujących się obecnie ponad nimi. Po lockdownie mogą cieszyć się z faktu, że w dwóch spotkaniach w Premier League nie stracili jeszcze bramki (w spotkaniach z mistrzowskim zespołem z Liverpoolu – The Reds oraz Norwich). Ba spotkanie z Norwich zdołali nawet wygrać – pierwszy raz od 8 lutego…

Bolączki Leicester City

Sytuacja Leicester City w tabeli Premier League jest rewelacyjna. Zespół Brendana Rodgersa zajmuje obecnie eksponowane trzecie miejsce, ale ma tylko punkt przewagi nad czwartą Chelsea (z którą przegrał w niedzielę w Pucharze FA) i trzy nad piątym Wolverhamptonem.

Leicester rozgrywa swój najlepszy sezon od kampanii 2015/2016, kiedy to zdobyli mistrzostwo. Osiągnięcie pozycji w najlepszej czwórce Premier League (i w wyniku czego zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów) byłoby dla nich wyczynem godnym podziwu.

Zespół ostatnio nie może liczyć na zabójczą skuteczność lidera klasyfikacji strzelców Premier League – Jamiego Vardyego. W ostatnich siedmiu spotkaniach Premier League Lisy wygrały tylko raz i nie potrafili strzelić bramki w czterech z nich. Ale aby strzelać gole trzeba mieć kreowane sytuacje przez kolegów, a tu chyba plan Rodgersa został rozszyfrowany – rywale zaczęli zostawiać mało miejsca na boisku dla głównych kreatorów Leicester - Jamesa Maddisona (nie zagra z Evertonem) i Youriego Tielemansa. W ostatnich trzech spotkaniach po lockdownie (dwóch w Premier League i jednym w Pucharze FA) Lisy zdobyły jedną bramkę – w końcówce spotkania z Watfordem – i są jeszcze bez zwycięstwa…

Będzie na co popatrzeć?

Miejmy nadzieję - wszak obie jedenastki są naszpikowane gwiazdami Premier League i według mnie nie powinno być w tym spotkaniu wyniku 0:0. Miejmy nadzieję, że szybko padnie pierwsza bramka i obejrzymy zapierające dech w piersiach widowisko. Bo obie ekipy są predystynowane do miejsc w górnej tabeli Premier League.

Na pierwszy rzut oka nasuwa się pojedynek strzelców: Dominica Calvert-Lewina z Jamiem Vardym. Jamie Vardy to jeden z najskuteczniejszych napastników w Premier League w ostatnich latach. Dominic Calvert-Lewin z drugiej strony wszedł na wyższy poziom od czasu, kiedy menedżerem Evertonu został Carlo Ancelloti. Ten zawodnik był zamieszany w dziewięć goli strzelonych przez Everton w 13 meczach Premier League pod wodzą Ancellotiego (osiem zdobył sam, a przy jednej bramce asystował).

Następny pojedynek godny odnotowania – to starcie dwóch zawodników, którzy też powinni mieć wydatny wpływ na wynik meczu – Richarlison kontra Ayoze Perez. Nie mam na myśli, że są to tylko wirtuozi dryblingu, ale ich sztuczki i poruszanie się po boisku, dające im możliwość gry na rozmaitych pozycjach w przednich formacjach, przekładają się na liczby.

Richarlison brał udział w 13 bramkach strzelonych przez Everton w 29 meczach Premier League, a Ayoze Perez w 11 bramkach w 26 starciach w lidze. Dalej – starcie kreatorów gry (szkoda, że nie będzie można zobaczyć we środę Jamesa Maddisona) – Gylfi Sigurdsson kontra Youri Tielemans, (defensywnych) pomocników – w postaciach Andre Gomesa i Wilfreda Ndidiego czy obrońców: Mason Holgate przeciwko Caglarowi Soyuncu.

Czy w środę jedna z drużyn zdoła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i zgarnąć tak potrzebny obu zainteresowanym komplet punktów?

Przypominamy też, że mecze odbywają się bez udziału publiczność. Mecze ligi nagielskiej możemy oglądać w telewizji oraz online. Również online możemy obstawiać mecze ligii angielskiej, np na Betfan.pl.

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  2. 2

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

  3. 3

    Zemsta byłych funkcjonariuszy SB. Chcą opublikować listę homoseksualistów z PiS

  4. 4

    Węgry i Polska blokują unijny budżet. Już sama retoryka Warszawy jest oburzająca. Polski rząd bredzi o „zniewoleniu”

  5. 5

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi