Stefan Niesiołowski: Nieoczekiwany zwrot akcji

Czas czytania: 3 min
Stefan Niesiolowski

Stefan Niesiolowski

W ostatnim sondażu PiS przegrywa wyraźnie z Koalicją Europejską, a Konfederacja ma ok. 10% poparcia. Jeśli tak jest istotnie i jeśli ten wynik przełoży się na poparcie w wyborach krajowych to koniec rządów dobrej zmiany.


Na trzy dni przed wyborami najprawdopodobniej mamy do czynienia z nieoczekiwanym wzrostem poparcia dla skrajnych nacjonalistów, populistów i demagogów z partii używającej nieco dziwacznej nazwy Konfederacja.

Nie wiadomo czy nawiązującej do wojny domowej w Stanach Zjednoczonych czy do polskich konfederacji szlacheckich.

W PiS-ie podobno panika i rezygnacja z zamieszczania własnych wewnętrznych opłaconych już sondaży oraz kierowania całego ataku na Konfederację. Już do końca kampanii będziemy raczej wysłuchiwać wynurzeń nie o zbrodniarzu Tusku, ale o zmarnowanych głosach oddanych na Korwina.

Wygląda na to, ze PiS polegnie od infekcji, którą samo wyhodowało. Popieranie nacjonalistów i populistów, jeszcze radykalniejszych niż PiS, udzielanie mniej lub bardziej dyskretnej, a czasami zupełnie jawnej ochrony rasistom, politycznym chuliganom, słabo zamaskowanym antysemitom, wrogom Unii Europejskie jako sojusznikom w zwalczaniu znienawidzonych ugrupowań demokratycznych proeuropejskich i liberalnych przez długi czas uchodziło bezkarnie aż doprowadziło do wyrośnięcia poważnej konkurencji.

Taktyka, którą wiele ugrupowań w Europie wielokrotnie stosowało w XX wieku, dla pokonania jednego zła, posługiwano się drugim jeszcze większym, a w walce z populistami i demagogami przejmowano ich hasła, okazała się po raz kolejny samobójcza. PiS albo w ogóle nie miało konkurencji po prawej stronie albo była to konkurencja niegroźna. Wydaje się, że tym razem tak nie jest.

W ostatnim sondażu PiS przegrywa wyraźnie z Koalicją Europejską, a Konfederacja ma ok. 10% poparcia. Jeśli tak jest istotnie i jeśli ten wynik przełoży się na poparcie w wyborach krajowych to koniec rządów dobrej zmiany.

Jest jeszcze jedna pozytywna tendencja widoczna od pewnego czasu i chyba trwała, bariery 5% nie przekracza partia intelektualistów, ludzi o najwyższym poziomie etycznym, wielkich uczciwych do szpiku kości bezinteresownych uduchowionych patriotów od p. Kukiza. Ich brak w parlamencie to z pewnością ciężki cios dla Rzeczpospolitej i dla tych wszystkich dziennikarzy dzięki, którym mieliśmy możliwość oglądać i słuchać odkrywczych wypowiedzi p. Kukiza, który z p. Braunem tworzy doskonały duet – jeden by do polityków „pruł” z kałacha, a drugi dla przykładu rozstrzelał kilku dziennikarzy nielubianej stacji.

Stefan Niesiołowski

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wielki plan Nawrockiego na 3 maja. Nowa konstytucja czy polityczny teatr?

  2. 2

    Trump grozi Niemcom. Berlin odpowiada: „Nie potrzebujemy rad”

  3. 3

    Rano czy wieczorem? Najlepsza pora na aktywność fizyczną nie dla każdego jest taka sama

  4. 4

    Wiadomość z przyszłości? Fizycy badają granice czasu

  5. 5

    Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego