Spór o donacje dla Ukrainy. Kosiniak-Kamysz: „Otoczenie Karola Nawrockiego kłamie”
Czas czytania: 5 min
Fot. X / @MON_GOV_PL
Władysław Kosiniak-Kamysz zarzucił otoczeniu Karola Nawrockiego kłamstwo w sprawie wiedzy prezydenta o sprzęcie przekazywanym Ukrainie. Według szefa MON prezydent i jego zaplecze byli informowani o sprawie. Strona prezydencka odpowiada, że decyzja nie była konsultowana z prezydentem ani BBN.
Panie prezydencie @NawrockiKn odpowiedzialność za modernizację polskiej armii i jej wzmocnienie a także donacje sprzętu w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami ponosi rząd. Rząd z tej odpowiedzialności się wywiązuje, na nikogo jej nie przerzuca.
Pana współpracownicy powinni jednak…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) July 7, 2026
To są dwie różne kwestie. Wiedza o planowanej lub przeprowadzonej pomocy wojskowej nie oznacza udziału w decyzji. Brak formalnych konsultacji nie oznacza braku informacji. Przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie należy do kompetencji Rady Ministrów, więc prezydent nie podejmuje w tej sprawie decyzji.
Nie Patrioty, tylko pociski PAC-3
W sporze pojawił się drugi skrót, który zmienia sens całej sprawy. Opozycja mówi o „przekazaniu Patriotów”, jakby Polska oddała Ukrainie całe zestawy obrony powietrznej. Z informacji MON wynika jednak, że chodziło o pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot, a nie o baterie Patriot, wyrzutnie czy radary.
Różnica jest zasadnicza. System Patriot to cały zestaw obrony powietrznej. Pociski PAC-3 są jego amunicją przechwytującą. Mówienie o „przekazaniu Patriotów” zaciera faktyczny zakres wsparcia i może sugerować znacznie większą decyzję niż ta, którą opisuje rząd.
Według MON od początku pełnoskalowej wojny Polska przekazała Ukrainie pomoc wojskową wartą około 16,45 mld zł. Z tej kwoty 1,55 mld zł przypada na lata 2024–2026, czyli 9,4 proc. całości. W tej części znalazły się także pociski PAC-3.
Donacje wojskowe dla Ukrainy w liczbach
thefad.pl · dane MON
Donacje wojskowe dla Ukrainy w liczbach
Według MON łączna wartość zrealizowanych donacji wynosi około 16,45 mld zł. W latach 2024–2026 było to 1,55 mld zł, czyli 9,4 proc. całości.
16,45
mld zł
Łączna wartość zrealizowanej pomocy wojskowej od początku pełnoskalowej wojny.
Lata 2022–202314,9 mld zł
Około 90,6 proc. pomocy od początku pełnoskalowej wojny.
Lata 2024–20261,55 mld zł
9,4 proc. całości. W tej części znalazły się m.in. pociski PAC-3.
Nie systemy Patriot, tylko pociski PAC-3
Według MON Polska przekazała pociski do systemu Patriot, a nie całe baterie, wyrzutnie ani radary. Resort podaje, że decyzja zapadła na prośbę NATO i dowództwa USA w Europie.
Rząd podkreśla, że decyzja w sprawie PAC-3 zapadła na prośbę sojuszników. Według MON chodziło o wniosek sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego oraz dowództwa amerykańskiego w Europie. Resort obrony twierdzi też, że sprawę poprzedziły analizy Wojska Polskiego.
Kosiniak-Kamysz zapewnia, że przekazana liczba pocisków stanowiła margines polskich zdolności i nie wpływała na bezpieczeństwo obrony powietrznej kraju. Publicznie nie podano liczby przekazanych pocisków. Tego elementu nie da się więc niezależnie sprawdzić na podstawie jawnych danych.
Hipokryzja i zakłamanie polityków @pisorgpl nie znają granic.
Najpierw przekazywali wszystko co się dało Ukrainie – i dobrze – choć dziś się tego wstydzą, ścigając się z Braunem.
Krytykują przekazanie sprzętu, choć przekazali go o wartości DZIESIĘCIOKROTNIE wyższej.
Domagają…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) July 6, 2026
Wiedza to nie konsultacja
Najostrzejszy spór dotyczy informacji, jakie miały trafić do strony prezydenckiej. Szef MON napisał, że twierdzenie o braku wiedzy prezydenta jest kłamstwem. Wskazał trzy posiedzenia Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów: 10 lutego, 17 lutego i 24 marca 2026 roku.
Według Kosiniaka-Kamysza w posiedzeniach uczestniczył przedstawiciel Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Informacje miał otrzymać także szef Kancelarii Prezydenta. Szef MON twierdzi też, że sam sekretarz generalny NATO rozmawiał o tej sprawie z Nawrockim.
Odpowiedź prezydenta dotyczyła przede wszystkim odpowiedzialności za decyzję. Nawrocki wskazał, że decyzję podjął Kosiniak-Kamysz i że to on powinien się z nią zmierzyć. Taka odpowiedź nie rozstrzyga jednak pytania, czy prezydent i jego otoczenie byli o sprawie informowani.
Właśnie na tym polega rozjazd w całej wymianie. Rząd mówi o wiedzy strony prezydenckiej. Strona prezydencka mówi o braku konsultacji i braku udziału w decyzji. Jedno nie wyklucza drugiego.
Przedstawiciel BBN brał udział w posiedzeniach, informację otrzymał szef Kancelarii Prezydenta, a temat pojawił się w rozmowie Nawrockiego z sekretarzem generalnym NATO - tak brzmi wersja przedstawiona przez szefa MON. Jeśli te informacje są zgodne z dokumentami i przebiegiem rozmów, przekaz o całkowitym braku wiedzy strony prezydenckiej nie zgadza się z wersją resortu obrony.
Co da się potwierdzić, a czego nie
W sprawie PAC-3 warto rozdzielić trzy kwestie, które łatwo się mieszają. Polska, jak twierdzi MON przekazała pociski, nie całe systemy Patriot. Decyzja zapadła, jak zapewnia rząd, na prośbę USA i sojuszników, po analizach wojskowych. A strona prezydencka, według szefa MON, była informowana, mimo że prezydent nie miał w tej sprawie głosu decyzyjnego.
Nie ma jawnych protokołów posiedzeń, na które powołuje się Kosiniak-Kamysz — podobnie jak nie ma publicznych danych o liczbie przekazanych pocisków. Można więc potwierdzić zakres sporu, stanowiska stron i dane podane przez MON, ale nie da się niezależnie odtworzyć pełnej ścieżki informacji między rządem, BBN i Pałacem Prezydenckim.
Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej, PAP, Rzeczpospolita, RMF24, Onet