„Czasem jak widzę starego człowieka, to myślę, że może w najlepszym okresie swego życia był w Polsce i zabijał Żydów”

Czas czytania: 6 min
Anastazja i Walerian Sobolewscy zostali pośmiertnie uhonorowani Medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Fot. ródo: dw.de

Tuż przed wybuchem powstania w warszawskim getcie (19.04.1943) Joanna Sobolewska-Pyz została wyniesiona poza jego mury i trafiła do polskiego małżeństwa. Jej wystawa mówi o żydowskich dzieciach ratowanych przez Polaków.

DW: A jak Pani patrzy dziś na Niemcy, na Niemców?

JS-P: Czasem jak widzę starego człowieka, to myślę, że może w najlepszym okresie swego życia był w Polsce i Żydów zabijał. Ale nie wolno tak myśleć i mam za to żal do siebie. Ale to powraca. Na otwarciu wystawy podeszła do mnie kobieta i opowiadała, że jej ojciec był w Wehrmachcie i że nigdy się z tym nie pogodził i popadł w pijaństwo, zapijając swoją przeszłość. A kiedyś mnie taki dzieciak spytał, co bym zrobiła, gdybym spotkała Hitlera. Ja na to, że nic. Bo co można powiedzieć?

DW: Prowadzenie Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu, spotkania, opowiadanie o swoim losie. Dlaczego Pani to robi?

JS-P: Żeby dawać świadectwo. Czasem myślę, że ta edukacja może nie ma sensu, bo obok płynie normalne życie, a kto dziś interesuje się świadectwami historii? Antysemityzm był, jest i będzie. Ale nawet gdyby tylko jeden człowiek miał się dowiedzieć, to pewnie warto. Poza tym ja nie mogę inaczej. Ja tym oddycham, to moja obsesja, więc muszę. Jedyne, co mogę zrobić, to krzyczeć. I właśnie krzyczę. Może za mało, za cicho, ale krzyczę.

 

 

REDAKCJA POLECA

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  2. 2

    Tam lepiej nie lądować, czyli najniebezpieczniejsze lotniska na świecie

  3. 3

    Tajemnicza aktywność mózgu po śmierci: Czy odkryto dowód na istnienie duszy?

  4. 4

    Najważniejsze wyposażenie lokalu gastronomicznego

  5. 5

    Olga Tokarczuk: Nadejdą nowe czasy