MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA J KONIEC
Argentyna 2
Austria 0
GRUPA I KONIEC
Francja 3
Irak 0
GRUPA I KONIEC
Norwegia 3
Senegal 2
GRUPA J KONIEC
Jordania 1
Algieria 2
GRUPA K KONIEC
Portugalia 5
Uzbekistan 0
GRUPA L KONIEC
Anglia 0
Ghana 0
GRUPA L KONIEC
Panama 0
Chorwacja 1
GRUPA K LIVE
Kolumbia 0
DR Konga 0
GRUPA B
Szwajcaria
Kanada
GRUPA B
Bośnia i Hercegowina
Katar
GRUPA C
Maroko
Haiti
GRUPA C
Szkocja
Brazylia
GRUPA A
Czechy
Meksyk
GRUPA A
RPA
Korea Płd.
GRUPA E
Ekwador
Niemcy
GRUPA E
Curaçao
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Niemcy
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Meksyk
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
USA
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
Argentyna
1/16 finału

Krzysztof Skiba: Krew na zębach

Czas czytania: 4 min
Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Zabijanie słów może spowodować (i już powoduje) kłopoty z komunikacją. Przestajemy się rozumieć. A na skutek nadużywania słów, przestajemy rozumieć, co się wokół nas dzieje.

 

Samochód traci na wartości w kilka chwil po wyjechaniu z autosalonu. Z przyjemnością byśmy zainwestowali w coś, co zyskuje na wartości, ale do tego trzeba mieć nosa i szczęście. Niestety wartość płata nam figle i zamiast wesoło rosnąć, uparcie skacze w dół, jak desperat samobójca.

Co ciekawe spada wartość nie tylko tego, co mamy w portfelu (Polska liderem inflacji w Europie), ale także spada wartość słów. I tu jest dopiero problem, bo zabijanie słów może spowodować (i już powoduje) kłopoty z komunikacją. Przestajemy się rozumieć. A na skutek nadużywania słów, przestajemy rozumieć, co się wokół nas dzieje.

Oto przykład niepolityczny zabijania słów. Słowo "kurwa" używane zbyt często (przez wielu jako przecinek), traci absolutnie swoją moc. "Kurwa" wystrzelona niczym z karabinu maszynowego, w trakcie monologu menela, staje się słowem wyblakłym i nic nie znaczącym.

Tymczasem "kurwa" użyta w rozmowie raz i w odpowiednim miejscu, brzmi mocno i zwykle odnosi zamierzony skutek.

Podobnie jest z utarczkami słownymi wśród polityków. Polemiki polityczne i język propagandy zwykle nacechowane są emocjami. Tu zwyczajowo nadużywa się Wielkich Słów.

Trzeba pamiętać, że wielkie słowa takie jak Polska, Ojczyzna, Patriotyzm, Honor zwykle służą do załatwiania małych spraw i na ogół nie mają nic wspólnego z Polską, ojczyzną, patriotyzmem czy honorem. W politycznej paplaninie nie brakuje barwnych wyzwisk i dosadnych określeń. Także i one, w skutek nadmiernego stosowania, ulegają przyspieszonej dewaluacji.

W latach 90 bardzo popularnymi wyzwiskami na scenie politycznej były dramatyczne okrzyki "Targowica" i "zdrajcy". Wszystkie strony sporu politycznego okładały się nimi niczym wiejskie chłopaki sztachetami na weselu. Każdy kto myślał inaczej niż polityczny przeciwnik, był zdrajcą i reprezentował sobą Targowicę.

Powstawały masowo listy polskich zdrajców. Na jednej takiej liście umieszczono nawet moje nazwisko. Byłem tam obok Krystyny Jandy, Justyny Kowalczyk, Otylii Jędrzejczak, Kayah, Daniela Olbrychskiego, Adama Małysza, Artura Barcisia, Wojciecha Pszoniaka, Maćka Maleńczuka i wielu innych. Dawno nie byłem w tak dobrym towarzystwie!

A żeby dostać się na listę "zdrajców", wystarczyło coś krytycznego powiedzieć o PiS. Używano tych określeń tak często, że gdyby pojawił się gdzieś prawdziwy zdrajca nikt by tego nie zauważył. "Zdrajca" i "Targowica" zgrały się jak karty w podłym barze czyli do cna i przestały być nośne.

Kolejne słowa, które stoją już w kolejce do zabicia, to słowa składające się na popularne zdanie "Macie krew na rękach". I tu uczciwie trzeba powiedzieć, że to opozycja parlamentarna jako pierwsza tej krwi w polemice popuściła. Władza miała mieć krew na rękach, gdyby zrobiła wybory w terminie, który z punktu widzenia opozycji był niekorzystny (chodziło o narażanie Polaków w dobie pandemii). Całkiem niedawno tego sformułowania użył oderwany od rzeczywistości prezes Kaczyński, który zarzucił opozycji dokładnie to samo tyle, że później, czyli, że zła opozycja wyciąga ludzi na ulice i w związku z tym naraża ich na zakażenie i będzie miała krew na rękach itd.

Po poturbowaniu kilku pokojowych manifestacji, krew się rzeczywiście polała, ale na razie bez skutków śmiertelnych. Efekt może być jednak podobny, jak w przypadku "zdrajców". Jeżeli obie strony będą zbyt często szafować "krwią na rękach" to, krwistość tego oskarżycielskiego zdania wyschnie szybciej niż słoik butaprenu w kieszeni marszałka Terleckiego. Politycy mają KREW NA ZĘBACH, bo sobie tą krwią WYCIERAJĄ GĘBY.

Nie zabijajmy więc sensu słów. Zarówno sens jak i słowa jeszcze nam się jako budulce języka przydadzą. Choćby po to, by zbudować z nich normalną Polskę.

Przygody proboszcza Monety pod tym linkiem:


Krzysztof Skiba

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Stała baza USA w Polsce. Co wiadomo o planach rządu

  2. 2

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  3. 3

    Start kariery w czasach AI. Ukończone studia i mocne CV już nie wystarczą

  4. 4

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”

  5. 5

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”