Czy Euro mogłoby wzmocnić demokrację w Polsce i na Węgrzech?
Austriacki „Der Standard” przypomina, że ministrowie finansów państw strefy euro są w zasadzie otwarci na propozycję szefa Komisji Europejskiej Jean-Clauda Junckera rozszerzenia eurolandu.
„Inną prawdą, którą udało się Junckerowi wyrazić w sposób jasny, jest to, że euro nadal jest i będzie kluczowym projektem wspólnoty z podstawowym celem, jakim jest zapewnienie we wspólnym i solidarnym działaniu stabilności temu kruchemu kontynentowi, zagrożonemu przez politycznych ekstremistów”.
Ukazujący się w Wiedniu opiniotwórczy dziennik podkreśla, że Unia Europejska nie jest projektem, który ma dzielić. Jest projektem, który ma integrować. Wskazuje przy tym na Grecję, która „zbankrutowałaby bez pomocy państw partnerskich”.
„Der Standard” dostrzega dobroczynny skutek euro także dla państw unijnych na wschodzie Unii Europejskiej.
„Dla Polski i Węgier euro mogłoby być zachętą do opamiętania się i odsunięcia od władzy nacjonalistycznych przywódców, którzy depczą praworządność”.
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Wielki plan Nawrockiego na 3 maja. Nowa konstytucja czy polityczny teatr?
-
2
Trump grozi Niemcom. Berlin odpowiada: „Nie potrzebujemy rad”
-
3
Rano czy wieczorem? Najlepsza pora na aktywność fizyczną nie dla każdego jest taka sama
-
4
Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego
-
5
„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi
