Brexit już przynosi efekty. Europejczycy opuszczają Wielką Brytanię

Czas czytania: 2 min
London City Airport. Fot. Źródło: dw.de

Już teraz decyzja Brytyjczyków o Brexicie ma wpływ na migrację wewnątrz Unii Europejskiej: coraz więcej europejczyków opuszcza Wielką Brytanię.

Jak wynika z najnowszych danych statystycznych przedstawionych w Londynie, coraz mniej obywateli UE przesiedla się do Wielkiej Brytanii. W roku 2016 na Wyspy przyjechało 248 tys. osób, czyli o 84 tys. mniej niż w roku 2015.

Tak duży spadek wynika z tego, że przybyło tam 43 tys. osób mniej z państw UE i jednocześnie 31 tys. opuściło Wielką Brytanię. Ta migracja dotyczyła przede wszystkim wschodnich państw Unii Europejskiej: Czech, Polski, Węgier, Estonii, Łotwy, Litwy, Słowenii i Słowacji. Z tych krajów przybyło 25 tys. osób mniej niż w roku 2015, a opuściło Wielką Brytanię 16 tys. osób więcej.

Wybory w przyszłym miesiącu

Opublikowane obecnie liczby odnośnie migracji na Wyspy są ostatnimi przed brytyjskimi wyborami parlamentarnymi na początku czerwca. Premier Theresa May w ubiegłym tygodniu podkreśliła raz jeszcze, że konserwatyści chcą obniżyć imigrację do Wielkiej Brytanii do poniżej 100 tys. osób rocznie. W programie wyborczym konserwatyści obiecują ograniczenie swobody przemieszczania się i osiedlania obywateli UE. Przed referendum ws. Brexitu, które odbyło się w czerwcu 2016 r., temat ograniczenia imigracji był głównym argumentem zwolenników odseparowania się od unijnej wspólnoty.

 


dpa / Małgorzata Matzke / Redakcja polska 

 

POLECAMY:

Bruksela chce szczegółowego katalogu praw Polaków po Brexicie

UE gotowa do rokowań o Brexicie

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wszędzie, byle nie w łóżku. Dlaczego coraz więcej par ucieka z sypialni?

  2. 2

    Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe

  3. 3

    Adam Mazguła: nielegalny dyktator

  4. 4

    Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”

  5. 5

    Ile godzin snu służy zdrowiu? Naukowcy sprawdzili dane 500 tys. osób