Bartosz Węglarczyk: Najpierw był spór o Pałac Kultury…

Czas czytania: 3 min

Bartosz Węglarczyk

Bartosz Węglarczyk

 

Tak wielu próbuje dziś wpisać każdy możliwy spór w debacie publicznej w linię podziału - PiS kontra opozycja. To sposób skuteczny, bo wymaga wtedy od uczestników sporu jasnego opowiedzenia się za albo przeciw. Ale to sposób fałszywy, wręcz prostacki.

Najpierw był spór o Pałac Kultury. Teraz okazuje się, że również popieranie budowy wieżowców w centrum stolicy dużego europejskiego państwa oznacza opowiedzenie się za PiS-em. Absurd? A jednak.

Ja odmawiam takiego stawiania sprawy. I nie zgadzam się na to.

Tak dzieje się teraz w sprawie pomysłu zabudowy centrum Warszawy. Z jeden strony PiS i propisowskie media twierdzą, że patrioci są za zburzeniem Pałacu Kultury, a postkomuna i idioci są przeciw.

To oczywiście skandalicznie populistyczny i nieprawdziwy podział. To podział tak absurdalny, że aż nie mam ochoty tłumaczyć, dlaczego można popierać zburzenie PKiN i jednocześnie być idiotą, albo nie popierać i jednocześnie być patriotą. Albo to jest dla kogoś jasne, albo nie i wtedy nic go nie przekona.

Teraz pojawił się podział narzucony przez drugą stronę polskiej wojny domowej. Okazuje się, że jeśli podobają ci się wieżowce w centrum Warszawy, to jesteś albo zwolennikiem złodziei z PO, albo jeszcze gorzej - jesteś pisowcem.

To równie idiotyczny wybór, co z PKiN. Bardzo lubię czytać i rozmawiać o różnych koncepcjach rozwoju centrów miast. Jedne rzeczy popieram, inne nie. Jeśli chodzi o wieżowce, to... je uwielbiam. Budowa wieżowca to coś, co mnie zachwyca, zbieram książki o architekturze dużych budynków, kocham Nowy Jork między innymi właśnie za jego drapacze chmur.

I przyklaskuję każdemu nowemu wieżowcowi w centrum Warszawy. Lubię te, które już stoją i czekam na kolejne. Nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek polityką czy jakąkolwiek postawą popierania lub niepopierania jakiejkolwiek partii.

Ludzie, którzy próbują zepchnąć debatę o metodach zabudowy centrów miast do politycznego sporu PiS konta reszta świata, zachowują się dokładnie tak samo, jak ludzie, którzy twierdzą, że sympatia do PKiN oznacza popieranie Stalina.

 

Bartek Węglarczyk

 

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Nawrocki nie spotka się z Macronem. Pałac oskarża Tuska, rząd zaprzecza

  2. 2

    Voyager 1 powoli gaśnie. NASA wyłączyła jeden z ostatnich instrumentów sondy

  3. 3

    Adam Mazguła. Apel do służb mundurowych: Służycie wszystkim Polakom a nie tym, których wskaże partyjny kacyk

  4. 4

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  5. 5

    Krzysztof Skiba: Smród wali na wszystkich frontach