Adam Mazguła: Atrapa zwierzęcego sejmu

Czas czytania: 2 min

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Koty, szczególnie czarnej maści, z wrodzoną sobie pogardą dla innych zwierząt, zajęły najwyższe oraz najcieplejsze legowiska i mruczą ze szczęścia.

 

Atrapa zwierzęcego sejmu obradowała dzisiaj nad tym, co już zostało ustalone na spotkaniu u samotnego kocura.

Głosowania się odbyły i nikt ze zwierzęcych ras i gatunków nie miał złudzeń, że może mieć na cokolwiek wpływ.

Szczególnie „myszka agresorka” nie mogła liczyć na zrozumienie kotów. Piskała, a oni i tak przegłosowali wszystko jak chcieli, a ją wpisali do jadłospisu.

Nie będzie kupowania karmy i mleczka w niedziele ani po nocy. Nie będzie wpływu innych zwierząt i ras na wybory w rewirach kociego kraju. Sądzenie wszystkich spraw zwierząt będzie się odbywało tylko po kociemu i przez kocury.

Z takiego rozwiązania cieszyli się tylko jenot i świnia. Pozostali skutecznego głosu nie mieli.
Po co jest w takim razie ten sejm, jeśli decyduje tylko jeden wyleniały sierściuch.

Pewnie same zwierzęta to zrozumieją i po prostu nie będą tam przychodzić po próżnicy, bo, po co mają się narażać na regulaminowy brak żeru, za niepopieranie kotów.

Koty, szczególnie czarnej maści, z wrodzoną sobie pogardą dla innych zwierząt, zajęły najwyższe oraz najcieplejsze legowiska i mruczą ze szczęścia. I tylko pingwiny chwalą wyliniałego kocura drabinkowego.

Studiujmy atlas kotów, tam jest klucz do wiedzy!

 

Adam Mazguła

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána

  2. 2

    Jan Hartman: A więc wojna! Tylko tak pokonamy Dudę i PiS!

  3. 3

    Tam lepiej nie lądować, czyli najniebezpieczniejsze lotniska na świecie

  4. 4

    Radek Wiśniewski: Pytam się zatem – Kurwa, co jest?

  5. 5

    Pięknym za nadobne