Kazimierz Marcinkiewicz: 50 sprawiedliwych

Czas czytania: 3 min
Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz

Każdego dnia będziemy dowiadywali się o przekrętach, przekraczaniu prawa, nadużywania stanowisk, zwykłego złodziejstwa, czy to – jak powiedział jeden z nich – zgodnie z procedurami, czy też wbrew nim.

To oczywiste, że Kaczyński nie cofnie się przed czynieniem chaosu. Wszystkie jego wypowiedzi i działania świadczą dobitnie, że jest totalnie oderwany od rzeczywistości (i to od lat) i cały czas żyje w patopaństwie jakie próbował stworzyć w Polsce, gdzie mamy totalnie dyspozycyjnego patoprezydenta, posłuszną patoprezes SN, wykonujących polecenia patosędziów TK,….

Nie ulega też wątpliwości, że spora część, zwłaszcza ta decyzyjna cześć PiS, będzie aktywnie wspomagać Kaczyńskiego, w tym dziele psucia, ze względu na samoobronę. Zdają sobie jasno sprawę, że dotacje, czy darowizny, które dawali, albo brali z kasy państwowej, zaprowadzą ich na sale sądowe. Każdego dnia będziemy dowiadywali się o przekrętach, przekraczaniu prawa, nadużywania stanowisk, zwykłego złodziejstwa, czy to – jak powiedział jeden z nich – zgodnie z procedurami, czy też wbrew nim.

Wille +, mieszkania +, premie +, wynagrodzenia +, darowizny +, dotacje +,… będą musiały być zwrócone do kasy państwa.

Najbardziej zdumiewająca jest postawa prawników. Przecież ci patosędziowie, czy patoprokuratorzy służący do ochrony przekręciarzy, przestępców i złodziei, czy pobierający pensje i wydający wyroki nie będąc sędziami, muszą mieć świadomość, że sprawiedliwość prędzej czy później się o nich upomni. Przecież powinni mieć świadomość prawniczą.

Czy wśród funkcjonariuszy PiS, to znaczy polityków, urzędników, managerów, działaczy, sędziów, prokuratorów,… służących przez ostatnie 8 lat Kaczyńskiemu, nie znajdzie się 50 sprawiedliwych, którzy powiedzą: non possumus, dosyć tego, ani kroku dalej,.. nawet jeśli popełniliśmy pod wpływem Kaczyńskiego i jego chorej ideologii błędy, to niszczyć Polski nie możemy i nie będziemy. I postanowią budować prawicę „czystych rąk”, prawicę nie bojącą się sprawiedliwości i prawa i – lepszej lub gorszej, ale – konstytucji, prawicę nie obawiającą się przepraszania za błędy, ale i rozliczania łamania prawa. Taka prawica odcinając się od patoopozycji Kaczyńskiego szybko powstrzymałaby wywoływany przez niego chaos.

I wspomogłaby nas – zatroskanych obywateli, w pilnowaniu, by nowa demokratyczna władza budowała, przejrzyste instytucje, przejrzyste procedury i przejrzyste przepływy środków publicznych, bo myślę, że właśnie przede wszystkim po to – my 11 milionów Polaków – powołaliśmy rządzącą koalicję 15 października, koalicję „terroru praworządności”.

Kazimierz Marcinkiewicz

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Zdrada w związku. Co dziś naprawdę uznajemy za zdradę

  2. 2

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  3. 3

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána

  4. 4

    Marcin Zegadło: Co kieruje Kaczyńskim? Śmiertelna choroba, która sprawia, że kończy się mu czas?

  5. 5

    Manuela Gretkowska: Zaletą Trzaskowskiego jest brak okularów, wykształcenie, trzeźwość, brak brata bliźniaka, wąsów i nie bycie kretynem