Niemiecki tygodnik o Polsce: „Lepiej niż w Niemczech”

Czas czytania: 6 min
rosnący rynek dóbr premium w Polsce
Fot. Iwona Castiello d'Antonio / unsplash

Katarzyna Domagała-Pereira

Pod wieloma względami Polska już dawno wyprzedziła Niemcy – pisze niemiecki tygodnik „Die Zeit”.

„Polska gospodarka od lat odnotowuje silny wzrost. Polska jest jednym z 20 największych eksporterów na świecie” – pisze w piątek, 31 lipca 2026 roku, niemiecki tygodnik „Die Zeit”, prezentując dane z 97 branż.

Tygodnik podkreśla, że między 2000 a 2024 rokiem Polska stała się jednym z 20 największych eksporterów na świecie. Jej udział w światowym eksporcie wzrósł w tym okresie z około 0,5 proc. do 1,8 proc. Pod tym względem – jak czytamy – Polska nie dorównuje jeszcze Niemcom, których udział w światowym eksporcie wynosił w 2024 roku 7,6 proc. „Jednak trendy rozwijają się w przeciwnych kierunkach. Podczas gdy udział Niemiec w światowym eksporcie od lat wykazuje tendencję spadkową, Polska nieustannie zyskuje na znaczeniu” – piszą autorki Dana Hajek i Anne-Sophie Lang.

Silna pozycja Polski

Jak wskazują autorki, za tym sukcesem stoją liczne branże, między innymi wyroby mięsne i rybne. W tym sektorze udział Polski w światowym rynku eksportowym wynosi ponad 4 proc. Po przystąpieniu do UE w 2004 roku polskie przedsiębiorstwa zainwestowały środki z europejskich funduszy strukturalnych w nowoczesne i zautomatyzowane linie produkcyjne. Pozwoliło im to taniej produkować i sprzedawać większe ilości towarów – czytamy. Kolejnym przykładem są meble i oświetlenie.

Szczególnie silna jest pozycja Polski w branży wyrobów tytoniowych, przede wszystkim dlatego, że międzynarodowe koncerny przeniosły swoją działalność do Polski, na przykład Philip Morris do Krakowa. Udział Polski w światowym eksporcie papierosów, cygar i tytoniu wynosił dwa lata temu już ponad 10 proc. Z kolei udział Niemiec spadł do nieco ponad 6 proc.

Polska wyprzedziła Niemcy

Polska wyprzedziła Niemcy również w eksporcie mięsa i zbóż, a także różnych produktów technicznych, takich jak pralki, turbiny gazowe czy baterie.

Symbolem pozycji Polski, która od czasu brexitu jest szóstą co do wielkości gospodarką UE, jest fakt, że gwiazda tenisa Carlos Alcaraz złożył niedawno w stoczni w Gdańsku zamówienie na jacht. Wcześniej podobnie postąpiło kilku innych znanych sportowców. „A przecież po upadku żelaznej kurtyny kraj ten początkowo był postrzegany jako przedłużenie zakładów produkcyjnych Europy Zachodniej, głównie Niemiec. Z Polski pochodziła tania siła robocza i najczęściej proste produkty. To jednak dawno uległo zmianie: kraj ten wprawdzie nadal sprzedaje drewno, żywność i odzież, ale obecnie coraz więcej maszyn, elektroniki i dóbr luksusowych. Wśród nich znajduje się wiele produktów, w przypadku których Niemcy tracą pozycję na arenie międzynarodowej, takich jak podwozia samochodowe” – pisze „Die Zeit”.

Tygodnik zauważa, że sukces Polski wynika z różnorodności eksportowanych towarów. W latach 2000–2024 Polsce udało się zwiększyć łączną wartość eksportu, po uwzględnieniu inflacji, ponad sześciokrotnie. Wartość niemieckiego eksportu wzrosła w tym czasie jedynie o trzy czwarte. W 2024 roku nadal była wprawdzie ponad czterokrotnie wyższa od wartości polskiego eksportu, jednak Niemcy mają także ponad dwukrotnie więcej mieszkańców i 40 lat przewagi w kapitalizmie – tłumaczą autorki.

„Lepiej niż w Niemczech”

„Polska szybko nadrabia zaległości gospodarcze, i to nie tylko w zakresie eksportu. Również w samym kraju sytuacja wygląda dobrze, lepiej niż w Niemczech” – pisze niemiecki tygodnik. Zwraca uwagę, że polski produkt krajowy brutto od lat dynamicznie rośnie, a gospodarka szybko odbudowała się po takich wstrząsach jak pandemia. W 2025 roku, kiedy średnia dla całej UE wynosiła 1,5 proc., a wzrost gospodarczy w Niemczech zaledwie 0,2 proc., polski PKB wzrósł o 3,6 proc. Polska wyprzedziła również Niemcy pod względem kluczowego wskaźnika wydajności – PKB na godzinę pracy – wskazuje „Die Zeit”.

Znacznie wzrosły także średni dochód gospodarstw domowych oraz wydatki konsumpcyjne. Oznacza to, że Polki i Polacy więcej zarabiają i więcej wydają. W 2024 roku po raz pierwszy więcej osób przeniosło się z Niemiec do Polski niż w odwrotnym kierunku. Polska jest już także czwartym co do wielkości rynkiem eksportowym Niemiec, wyprzedzając nawet Chiny – czytamy.

Długa lista sukcesów

„Die Zeit” zaznacza, że lista polskich sukcesów jest długa. Wymienia niskie bezrobocie, wyższe wykształcenie prawie 46 proc. młodych Polek i Polaków, cyfryzację urzędów oraz powszechną możliwość płacenia kartą.

Polska przyciąga również inwestorów, między innymi Amazon, Mercedes-Benz i Microsoft. Przedsiębiorstwa prowadzone przez Polaków, takie jak InPost, LPP i Pesa, zyskują na znaczeniu na arenie międzynarodowej. Polska wysyła satelity i astronautów w kosmos, rozwija sektor nowych technologii i startupów, a firmy takie jak ElevenLabs należą do najbardziej wartościowych europejskich przedsiębiorstw związanych ze sztuczną inteligencją – zachwala niemiecki tygodnik.

Cytowani przez tygodnik eksperci wskazują, że źródłami polskiego sukcesu były reformy po 1989 roku, wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku, stabilne instytucje i bliskość Niemiec, a także rozsądne inwestycje, między innymi w infrastrukturę. Ważną rolę odgrywają również elastyczność, etyka pracy i ambicje Polaków.

Wyzwania dla Polski

Mimo imponujących osiągnięć Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami – zaznacza niemiecki tygodnik. Należą do nich starzenie się społeczeństwa, niska dzietność, duża zależność od paliw kopalnych oraz rosnące zadłużenie publiczne. Od kilku lat nowe zadłużenie znacznie przekracza wyznaczony przez UE limit 3 proc. PKB. W 2025 roku wyniosło ono 7,3 proc. Wskaźnik zadłużenia wynosi obecnie nieco ponad 60 proc. PKB, co oznacza, że Polska może wkrótce wyprzedzić Niemcy również pod względem tego raczej niepożądanego wskaźnika.

Z polskiego punktu widzenia nowe długi są jednak mniej niepokojące niż to, co dzieje się w Niemczech. Ekonomista Marcin Piątkowski krytykuje niemieckie państwo za to, że kładzie nacisk na oszczędzanie, a nie na inwestycje. „Polska naprawdę chciałaby, aby Niemcy przestały być zbyt niemieckie i zaczęły być pragmatyczne, rewolucyjne” – mówi Piątkowski.

Gdyby sąsiednie kraje popadły w stagnację gospodarczą, nie wróżyłoby to dobrze także kolejnemu rozdziałowi polskiej historii sukcesu. „W dłuższej perspektywie przyszłość Polski zależy od tego, jak dobrze radzi sobie Europa i jak dobrze radzą sobie Niemcy” – stwierdził polski ekonomista w rozmowie z „Die Zeit”.

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    „Rakieta kosmitów” na zdjęciu z Marsa? Co naprawdę uchwycił łazik Curiosity

  2. 2

    Ponad 207 tys. osób ma zakaz prowadzenia pojazdów. W pół roku ponad 7 tys. przyłapano za kierownicą

  3. 3

    Rosyjska rakieta wleciała do Polski. Jest nagranie z momentu uderzenia pod Tarnawą-Kolonią

  4. 4

    Dziesiątki tysięcy migrantów w Ceucie. Hiszpania wysłała wojsko

  5. 5

    To miał być kontrolowany eksperyment. AI wymknęła się z testu i zaatakowała cudzą infrastrukturę