MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA B KONIEC
Kanada 6
Katar 0
GRUPA A KONIEC
Meksyk 1
Korea Płd. 0
GRUPA D KONIEC
USA 2
Australia 0
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Maroko 1
GRUPA C KONIEC
Brazylia 3
Haiti 0
GRUPA D KONIEC
Turcja 0
Paragwaj 1
GRUPA F KONIEC
Holandia 5
Szwecja 1
GRUPA E LIVE
Niemcy 0
Wybrzeże Kości Słoniowej 0
GRUPA E
Ekwador
Curaçao
GRUPA F
Tunezja
Japonia
GRUPA H
Hiszpania
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Belgia
Iran
GRUPA H
Urugwaj
Republika Zielonego Przylądka
GRUPA G
Nowa Zelandia
Egipt
GRUPA J
Argentyna
Austria
GRUPA I
Francja
Irak
GRUPA I
Norwegia
Senegal
GRUPA J
Jordania
Algieria
GRUPA K
Portugalia
Uzbekistan
GRUPA L
Anglia
Ghana
GRUPA L
Panama
Chorwacja
GRUPA K
Kolumbia
DR Konga
GRUPA B
Szwajcaria
Kanada
GRUPA B
Bośnia i Hercegowina
Katar
GRUPA C
Maroko
Haiti
GRUPA C
Szkocja
Brazylia
GRUPA A
Czechy
Meksyk
GRUPA A
RPA
Korea Płd.
GRUPA E
Ekwador
Niemcy
GRUPA E
Curaçao
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału

Kiedy UE zlikwiduje zmianę czasu?

Czas czytania: 7 min
Kiedy UE zlikwiduje zmianę czasu?

Tomasz Bielecki

Tomasz Bielecki

Kiedy UE zlikwiduje zmianę czasu? Komisja Europejska chciałaby już w przyszłym roku, ale szanse są coraz niklejsze. Dlatego Austria, która sprawuje teraz unijną prezydencję, zaproponowała odłożenie reformy na 2021 r.

Kiedy UE zlikwiduje zmianę czasu?

Przedstawiciele Austrii w ostatni poniedziałek [22.10] przedstawili ekspertom pozostałych krajów UE w Brukseli projekt przesuwający z roku 2019 na 2021 odejście całej Unii od dwukrotnego zmieniania czasu w ciągu każdego roku. To były zamknięte obrady, ale – wedle nieoficjalnych danych – pomysł Austrii spotkał się z przychylnością bardzo dużej części krajów Unii. Ministrowie z 28 krajów UE będą rozmawiać m.in. na ten temat na swym spotkaniu w Grazu w przyszłym tygodniu.

Ogłoszona we wrześniu propozycja Komisji Europejskiej co do odejścia od zmiany czasu wymaga przegłosowania przez Parlament Europejski oraz unijnych ministrów w Radzie UE.

– Zaproponowaliśmy bardzo ambitny harmonogram, żeby jak najszybciej i już w 2019 r. odpowiedzieć na oczekiwania obywateli. Nie mogę wypowiadać się o propozycjach, których nie ogłoszono publicznie – tak rzecznika KE Mina Andreeva odpowiedziała w piątek [26.10] na pytania o austriacką inicjatywę osłabiającą plany KE. Nie wiadomo, co stanie się z żądaniami dokładnej oceny wpływu odejścia od zmiany czasu (np. na zużycie energii czy - chwalący sobie obecny system - sektor turystyczny), której miała się domagać część państw na obradach kierowanych przez Austrię.

– Projekt Komisji Europejskiej tworzy tyle zamieszenia, że przedstawiciele bardzo wielu państw przyjmują z ulgą pomysły na odwleczenie zmiany – tłumaczy nam jeden z unijnych dyplomatów.

Jean-Claude Juncker popiera jak najszybsze zaniechanie przestawiania zegarków. Fot. Źródło: dw.de

Suwerenność zegarowa w UE

Jednak głównym źródłem zamieszania, którego boi się Rada UE, są ograniczone uprawnienia instytucji Unii w kwestii czasu. Wprawdzie daty przechodzenia z czasu zimowego na letni i z powrotem są regulowane na poziomie wspólnotowym od lat 80. XX w., ale do poszczególnych rządów należy suwerenna decyzja, do której strefy czasowej wpisać swe kraje. Dotychczas nie przyniosło to nadmiernej różnorodności w Unii, w której można wyróżnić trzy bloki geograficzne – z czasem zachodnioeuropejskim (Wlk. Brytania, Irlandia, Portugalia), wschodnioeuropejskim (Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Bułgaria, Rumunia, Grecja i Cypr) oraz resztę – m.in. z Polską i Niemcami – z czasem środkowoeuropejskim. Ale odejście od zmiany czasu nieuchronnie wywołałoby w wielu krajach debaty, czy pozostać przy czasie letnim, czy zimowym. A to z kolei mogłoby doprowadzić do wprowadzenia – znacznie bardziej skomplikowanej niż teraz – mozaiki różnych stref czasowych w Unii.

Głównym impulsem dla propozycji odejścia od zmiany czasu były konsultacje społeczne przeprowadzone przez Komisje Europejską, które zakończyły się w sierpniu tego roku. Wynika z nich, że największymi zwolennikami odejścia od zmiany czasu są Polacy i Finowie (po 95 proc.)

Ponadto konsultacje wskazują, że - w razie przeprowadzenia tej reformy - największymi zwolennikami pozostania przy czasie letnim byliby Portugalczycy (79 proc. głosów w tych konsultacjach.), Cypryjczycy (73 proc.) oraz Polacy (72 proc.). Natomiast zwolennicy pozostania przy czasie zimowym (a zatem przy czasie „prawdziwym”, bo geograficznym) przeważają m.in. w Finlandii, Danii i Holandii. Gdyby władze Holandii i Polski kierowały się zatem tymi głosami, to oba kraje – choć obecnie są w jednej strefie czasowej - skończyłyby na stałe z jedną godziną różnicy.

– Austriacka prezydencja w Radzie UE dąży do dobrowolnej koordynacji między krajami Unii, by po 2021 r. Unia pozostała przy obecnym, niemozaikowym podziale na trzy strefy czasowe. Jednak sporo rządów po prostu nie ma teraz głowy, by się takimi tematami zajmować – tłumaczy nam jeden z urzędników UE w Brukseli. Gdyby to się nie udało, to wedle najnowszej austriackiej propozycji kraje, które chciałyby pozostać przy czasie letnim, przesuwałby wskazówki zegarów po raz ostatni 28 marca 2021 r., a kraje stawiające na czas zimowy – dopiero 31 października 2021.

Włosi bez entuzjazmu dla reformy

Mocno zróżnicowane zainteresowanie tematem zmiany czasu to spory defekt konsultacji przeprowadzonych przez Komisję Europejską za pomocą formularza internetowego. Wzięło w nich udział około 4,6 mln ludzi (84 proc. za odejściem od zmieniania czasu), a w rozbiciu na kraje to było 3,79 proc. Niemców i 2,94 proc. Austriaków, ale tylko 0,34 proc. Polaków oraz zaledwie 0,04 proc. Włochów.

Włoski wicepremier Matteo Salvini (szef populistyczno-prawicowej Ligi) już we wrześniu krytykował Brukselę za szybkie zajmowanie się tematami popularnymi na Północy, a lekceważenie unijnego Południa np. przy postulatach luzowania unijnych reguł dyscypliny budżetowej czy w kwestiach migracji z Afryki. W niektórych mediach przyjęło to postać bezpośrednich oskarżeń, że „Bruksela zajmuje się niemieckim tematem”, skoro – wskutek wielkości kraju i relatywnie dużego zainteresowanie konsultacjami – Niemcy to około 3 mln z 4,6 mln ich uczestników. A jedyny kraj, gdzie większość opowiedziała się za dalszym zmienianiem czasu, jest Grecja.

Brexitowe powikłania

Konsultacje społeczne to nie sondaż opinii publicznej, ale i takie klasyczne badania zdają się wskazywać na rosnącą niechęć do zmieniania czasu. Opracowanie Parlamentu Europejskiego na ten temat przywołuje sondaż z Niemiec z 2017 r., w którym za odejściem od przestawiania zegarów opowiedziało się 74 proc. ankietowanych, w sondażu we Francji z 2015 r. – 54 proc. ankietowanych, a na Łotwie z 2014 r. – 74 proc. Z kolei litewski Sejm w 2015 r. przyjął nawet uchwałę wzywającą do oddania krajom UE kompetencji w kwestii zmieniania lub niezmieniania czasu.

Jednak są istotne wyjątki, bo w brytyjskim sondażu z 2017 r. za odejściem od zmienia czasu opowiedziało się tylko 38 proc. badanych i zarazem 50 proc. zadeklarowało przywiązanie do obecnego systemu.

Wielka Brytania ma opuścić Unię w marcu 2019 r., a kwestia zegarów może okazać się dodatkowym powikłaniem brexitowym dla Irlandii. Jeśli Unia odejdzie od zmieniania czasu, a Londyn pozostanie przy tym systemie, to – jak w tym tygodniu przypomniała komisja ds. UE w brytyjskiej Izbie Lordów - unijną Irlandię i brytyjską Irlandię Płn. przez część każdego roku po brexicie będzie dzielić godzina różnicy. Tymczasem szukanie sposobów na uniknięcie odbudowy międzyirlandzkiej „twardej granicy” (celnej, VAT-owskiej, związanej z kontrolą towarów pod względem standardów) to teraz najtrudniejszy problem negocjacji umowy brexitowej między Unią i Wlk. Brytanią.

Skąd wziął się pomysł zmiany czasu?

Pomysł dwukrotnego zmieniana czasu w roku jest przypisywany Anglikowi Williamowi Willetowi, który w 1907 r. opublikował broszurę o „oszczędzaniu światła dziennego”. Wśród krajów Europy, której jako pierwsze wprowadziły ten system, były Niemcy i Wielka Brytania (w 1916 r.). Jednak o ile Brytyjczycy trwają nieprzerwanie przy tym systemie, to Niemcy kilkukrotnie go porzucały (po raz pierwszy w 1920 r.), a teraz trzymają się go od 1980 r. Z kolei Polska odeszła od systemu zmieniania czasu (odziedziczonego po zaborcach) w 1919 r., potem porzuciła go po raz drugi w 1949 r. (wprowadziły go władze okupacyjne podczas wojny). Potem zmieniono czas w Polsce w okresie 1957-1964, a następnie od 1977 r. do dzisiaj.

 

REDAKCJA POLECA


Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  2. 2

    Nawrocki odbiera Zełenskiemu Order Orła Białego. Światowe media opisują spór Warszawy z Kijowem

  3. 3

    Zełenski odesłał Order Orła Białego. „Jeśli ten symbol może pozostać przy Katarzynie II, nie będziemy zaprzeczać”

  4. 4

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

  5. 5

    Komisja Wenecka krytykuje projekt prezydenta. Chodzi o sądy