W nagrzanym samochodzie zostawiła dwie małe córeczki i poszła robić zakupy

Czas czytania: 2 min
Fot. policja.pl

Nieodpowiedzialna matka zostawiła w poniedziałek po południu na parkingu w nagrzanym samochodzie dwie małe córeczki i poszła robić zakupy. Temperatura na zewnątrz około godziny 16.00 osiągnęła ponad 30 stopni. Wewnątrz zaparkowanego samochodu z przyciemnionymi szybami z pewnością była wyższa. Zaalarmowani płaczem dzieci przypadkowi przechodnie zadzwonili na numer alarmowy 112.

Wyjątkowym brakiem rozsądku wykazała się wczoraj, matka dwóch małych dziewczynek. Po południu na parkingu jednego z centrów handlowych w Zielonej Górze pozostawiła zaparkowany samochód, a wewnątrz swoje dwie małe córeczki w wieku 1 roku i 4 lat. Przypadkowi przechodnie zaalarmowani płaczem dzieci zawiadomili służby ratunkowe. Na miejscu pojawili się strażacy, policjanci i pogotowie ratunkowe. Poszukiwania matki nie przyniosły rezultatu, strażacy zdecydowali się więc wybić szybę w pojeździe.

Zielonogórska Policja prowadzi postępowanie dotyczące narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dzieci przebywały w nagrzanym samochodzie ponad pół godziny. Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Matce grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

O zdarzeniu powiadomiono także Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Zielonej Górze oraz Ośrodek Pomocy Społecznej.

 

(df) thefad.pl / KWP w Gorzowie

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Czarnobyl po 40 latach. Powrót do miasta widma

  2. 2

    „Cud w Polsce”. Świat odkrył historię Mai. Łatwogang zebrał ponad 250 milionów złotych

  3. 3

    Oświadczenie zespołu Big Cyc w związku z bezprawnym wykorzystaniem utworu przez TVP Info

  4. 4

    Ks. Stanisław Walczak do Beaty Mazurek: Swoim „ćwierkaniem” przemieniła Pani żałobę w walkę z porządnymi, uczciwymi ludźmi, w odwet, w zemstę…

  5. 5

    Adam Mazguła: Biskupi, odczepcie się od kobiet