Nowy traktat z Wielką Brytanią. Co może oznaczać dla bezpieczeństwa Polski

Czas czytania: 4 min
Fot. @PremierRP / X

Polska i Wielka Brytania przygotowują nowe porozumienie o bezpieczeństwie. Oficjalnym powodem jest rosnące zagrożenie ze strony Rosji, ale sprawa jest szersza niż jedna wizyta w Londynie czy kolejny dyplomatyczny komunikat.

Traktat ma dotyczyć obrony, cyberbezpieczeństwa, ochrony granic, walki z przestępczością zorganizowaną i współpracy przemysłów zbrojeniowych. Dla Polski to kolejny sposób na wzmacnianie bezpieczeństwa po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dla Wielkiej Brytanii okazja, by po Brexicie nadal odgrywać ważną rolę w europejskiej polityce obronnej.

Reuters podał, że Donald Tusk mówił o podniesieniu relacji z Wielką Brytanią do możliwie najwyższego poziomu, szczególnie w obszarze obrony przed Rosją. Brytyjski rząd zapowiada z kolei, że porozumienie ma pomóc obu państwom lepiej reagować na zagrożenia, które coraz częściej nie przypominają klasycznej wojny.

Bezpieczeństwo to dziś więcej niż wojsko

Jeszcze niedawno traktat obronny kojarzył się przede wszystkim z armią, sprzętem wojskowym i wspólnymi ćwiczeniami. Dziś ta lista jest dłuższa. Obejmuje cyberataki, sabotaż, szpiegostwo, dezinformację, ochronę infrastruktury krytycznej i szybkie reagowanie na incydenty, które mogą wyglądać niepozornie, ale mają poważne skutki.

To ważne, bo Rosja od lat wykorzystuje działania poniżej progu otwartej wojny. Zamiast jednego dużego uderzenia może pojawić się seria mniejszych presji: ataki w sieci, próby destabilizacji granicy, kampanie informacyjne, testowanie służb i instytucji. Ich celem nie zawsze jest natychmiastowy efekt. Często chodzi o chaos, zmęczenie społeczeństwa i sprawdzenie, jak szybko państwo potrafi odpowiedzieć.

Polska jest w tej układance szczególnie narażona. Leży na wschodniej flance NATO, graniczy z Ukrainą, Białorusią i obwodem królewieckim, a od początku pełnoskalowej wojny pozostaje jednym z głównych krajów wspierających Kijów. To zwiększa znaczenie Warszawy, ale też sprawia, że bezpieczeństwo nie jest już tematem odległym od codziennego życia.

Dlatego traktat z Wielką Brytanią warto czytać nie jako pojedynczy news z kalendarza politycznego, lecz jako część większego procesu. Polska wzmacnia relacje z państwami, które mają realne zdolności wojskowe, doświadczenie wywiadowcze, przemysł obronny i wpływ w NATO. Takie porozumienia nie zastępują Sojuszu, ale mogą ułatwić praktyczną współpracę tam, gdzie liczy się czas.

Liczą się fabryki, systemy i szybka wymiana informacji

W europejskiej debacie o bezpieczeństwie coraz mniej wystarczają same deklaracje. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę stało się jasne, że obrona zależy nie tylko od politycznej woli, ale też od produkcji amunicji, zapasów, systemów obrony powietrznej, rozpoznania, logistyki i odporności na cyberataki.

W tym kontekście istotna może być współpraca przemysłów obronnych. Brytyjski rząd wskazywał m.in. na rozwój nowoczesnej amunicji i współprodukcję rakiety obrony powietrznej średniego zasięgu. To brzmi technicznie, ale ma bardzo praktyczne znaczenie. Państwo jest bezpieczniejsze nie wtedy, gdy tylko mówi o zagrożeniach, lecz wtedy, gdy ma czym na nie odpowiedzieć.

Dla Wielkiej Brytanii porozumienie z Polską jest również sposobem na utrzymanie silnej pozycji w Europie. Londyn nie jest już częścią Unii Europejskiej, ale pozostaje jednym z najważniejszych państw wojskowych NATO. Współpraca z Polską pozwala mu wzmacniać obecność w regionie, który po 2022 roku stał się jednym z najważniejszych punktów europejskiej polityki bezpieczeństwa.

Dla Polski najważniejsza jest praktyczna korzyść. Im więcej sprawdzonych kanałów współpracy z silnymi partnerami, tym łatwiej wymieniać informacje, planować wspólne działania i odstraszać przeciwnika. Nie chodzi o tworzenie wrażenia, że wojna jest bliżej. Chodzi raczej o to, by potencjalny agresor widział, że koszt prowokacji wobec Polski lub regionu byłby wysoki.

Nowy traktat z Wielką Brytanią nie rozwiąże wszystkich problemów bezpieczeństwa. Może jednak wzmocnić jeden z najważniejszych kierunków polskiej polityki po 2022 roku: budowanie odporności nie tylko przez duże sojusze, ale też przez konkretne porozumienia z państwami, które mają zdolności, technologię i doświadczenie.

W świecie cyberataków, dronów, sabotażu i presji na granicach takie umowy nie są już dyplomatyczną dekoracją. Są częścią codziennej pracy nad tym, żeby państwo było trudniejsze do zastraszenia, sparaliżowania i zaskoczenia.

Źródło: Reuters

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Komputer z którego administrowano setki stron, które publikowały dziesiątki tysięcy rasistowskich wpisów – znajdował się w polskim Ministerstwie Sprawiedliwości!

  2. 2

    Rosyjscy jeńcy wojenni w Ukrainie: „W telewizji mówią, że walczymy tam o dobrą sprawę””

  3. 3

    Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe

  4. 4

    Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego

  5. 5

    Najsłynniejsze cmentarze świata