MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA B KONIEC
Szwajcaria 4
Bośnia i Hercegowina 1
GRUPA B KONIEC
Kanada 6
Katar 0
GRUPA A KONIEC
Meksyk 1
Korea Płd. 0
GRUPA D KONIEC
USA 2
Australia 0
GRUPA C KONIEC
Szkocja 0
Maroko 1
GRUPA C KONIEC
Brazylia 3
Haiti 0
GRUPA D KONIEC
Turcja 0
Paragwaj 1
GRUPA F LIVE
Holandia 0
Szwecja 0
GRUPA E
Niemcy
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA E
Ekwador
Curaçao
GRUPA F
Tunezja
Japonia
GRUPA H
Hiszpania
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Belgia
Iran
GRUPA H
Urugwaj
Republika Zielonego Przylądka
GRUPA G
Nowa Zelandia
Egipt
GRUPA J
Argentyna
Austria
GRUPA I
Francja
Irak
GRUPA I
Norwegia
Senegal
GRUPA J
Jordania
Algieria
GRUPA K
Portugalia
Uzbekistan
GRUPA L
Anglia
Ghana
GRUPA L
Panama
Chorwacja
GRUPA K
Kolumbia
DR Konga
GRUPA B
Szwajcaria
Kanada
GRUPA B
Bośnia i Hercegowina
Katar
GRUPA C
Maroko
Haiti
GRUPA C
Szkocja
Brazylia
GRUPA A
Czechy
Meksyk
GRUPA A
RPA
Korea Płd.
GRUPA E
Ekwador
Niemcy
GRUPA E
Curaçao
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału

Polacy z Wielkiej Brytanii wracają do Polski?

Czas czytania: 5 min

Jak informuje Office for National Statistics, brytyjski urząd statystyczny ( odpowiednik polskiego  GUS), w 2014 r. z Polski do Wielkiej Brytanii na okres ponad roku wyemigrowały 32 tys. osób. W drugą stronę w ciągu w tym czasie wyleciało 18 tys. Tak mała różnica - 14 tys. - to jeden z najniższych wyników w dziejach naszej emigracji na Wyspy. Nie jesteśmy już także najliczniejszą grupą przyjezdnych z Unii Europejskiej. Z liczbą 34 tys. gastarbeiterów wyprzedziła nas Rumunia.


Zdaniem ekspertów boom emigracyjny do Anglii definitywnie wyhamował i w najbliższych latach możemy się spodziewać nie tylko stabilizacji liczby wyjeżdżających, ale nawet odwrócenia obecnego trendu. Czyli tego, że więcej ludzi zacznie wracać niż wyjeżdżać.  Klimat polityczny, który mamy w Polsce, może pewne grupy osób mocno nastawionych na swobodę, demokrację i liberalizm wypychać za granicę. Z drugiej strony może być i tak, że nowe świadczenie na drugie dziecko w wysokości 500 zł część Polaków rozważających wcześniej wyjazd zatrzyma w kraju. To może być dla nich sygnał, że państwo będzie się lepiej troszczyć o rodzinę - mówi prof. Romuald Jończy, demograf z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu

Według najnowszych danych Brytyjskiego Urzędu Statystycznego (ONS) w latach 2008-2014 z Polski do Wielkiej Brytanii łącznie wyjechało o 88 tys. więcej rezydentów niż w odwrotnym kierunku. Dla porównania tylko w 2007 r. różnica wyniosła aż 70 tys. W wyliczeniach mówimy o rezydentach, a nie obywatelach, statystyka ONS uwzględnia bowiem stałe miejsce poprzedniego pobytu, a nie narodowość wyjeżdżających emigrantów.

Teraz jednak te statystyki wyraźnie się spłaszczają. W 2014 r. różnica wyniosła tylko 14 tys. Jakie są przyczyny stabilizacji wyjazdów na Wyspy? - Podstawową jest zakończenie tzw. garbu migracyjnego. W okresie dwóch-trzech lat po wejściu do Unii na Wyspy wyjechała największa grupa obywateli, składająca się z wielu roczników. Obecnie grono potencjalnych wyjeżdżających jest coraz mniejsze, a jeśli dołożymy do tego fakt, że na rynek pracy wchodzą osoby z niżu demograficznego, trudno spodziewać się dalszego wzrostu liczby wyjeżdżających - wyjaśnia dr Maciej Duszczyk, ekspert ds. migracji z Uniwersytetu Warszawskiego.

Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2014 r. na stały wyjazd z Polski do Wielkiej Brytanii (wymeldowanie z Polski i zameldowanie na Wyspach) zdecydowało się 7,4 tys. Polaków. Rok wcześniej było to 7,8 tys., a w rekordowym 2006 r. aż 18 tys. naszych rodaków. Liczba wyjeżdżających na stałe jest przy tym wyraźnie niższa niż grono Polaków decydujących się na pobyt czasowy - przez GUS interpretowany jako dłuższy niż trzy miesiące, a przez ONS jako wyjazd trwający od 3 do 12 miesięcy. Obydwa zestawienia wskazują, że liczba Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii wynosi ok. 700 tys. (GUS) lub ok. 800 tys. (ONS) i wciąż rośnie, choć dynamika wzrostu jest znacznie mniejsza niż dekadę temu.

O tym, że na Wyspy wciąż często wyjeżdżamy za chlebem, świadczą także dane statystyczne National Insurance Number. To rejestr, który musi wypełnić każdy legalnie zatrudniony pracownik w Wielkiej Brytanii. Od czerwca 2013 r. do czerwca 2014 r. w statystykach znalazło się 91 tys. naszych rodaków. Rok później już 128 tys. W tej kategorii wyprzedziła nas tylko Rumunia (170 tys.).


- Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tych danych, w obliczu planów zaostrzenia polityki imigracyjnej na Wyspach bowiem, część Polaków pracujących dotychczas w szarej strefie mogła zapobiegawczo wpisać się do rejestru. Z tego tytułu możemy spodziewać się także większej liczby wniosków o brytyjski paszport - twierdzi dr Maciej Duszczyk.

Co zatem ma sprawić, że liczba wyjeżdżających w kolejnych latach zacznie spadać? - Polacy nie oczekują cudów, ale przede wszystkim stabilizacji. Jeśli polski wzrost gospodarczy, wynoszący kilka procent, będzie utrzymywał się przez kilka lat, a wsparcie dla rodzin, szczególnie młodych, stanie się efektywniejsze, na pewno część osób zawiesi albo przynajmniej odłoży swoje plany dotyczące wyjazdu - przekonuje dr Paweł Kaczmarczyk z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW. Dodaje jednak, że w jego opinii rządowy projekt 500+ nie jest wystarczającym argumentem za zmianą decyzji o emigracji. - Projekt zamiesza raczej na rynku pracy niż w planach potencjalnych wyjeżdżających. To zbyt mało, tym bardziej że angielski socjal, choć nie jest tak rozbudowany jak w Skandynawii, i tak przerasta polską propozycję o kilka długości - wskazuje.

Jak to wygląda w praktyce? Przeciętna angielska rodzina składająca się z dwóch dorosłych osób i dwójki dzieci może w Wielkiej Brytanii liczyć na dodatkowe wsparcie na dzieci w wysokości ogółem ok. 775 zł miesięcznie. Słabiej sytuowani dostaną także dodatki: mieszkaniowy, socjalny oraz ewentualnie dla bezrobotnych. W sumie najbiedniejsi mogą liczyć na wsparcie przekraczające 10 tys. zł. Między innymi z tego powodu Polki mieszkające w Wielkiej Brytanii zdecydowanie chętniej od pozostających w Polsce decydują się na potomstwo. Na Wyspach współczynnik dzietności wśród Polek wynosi 2,1 (więcej niż u Pakistanek i Hindusek). W kraju to już tylko 1,3.

Damian Furmańczyk
Współpr. Janusz Kowalski
 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  2. 2

    Nawrocki odbiera Zełenskiemu Order Orła Białego. Światowe media opisują spór Warszawy z Kijowem

  3. 3

    Zełenski odesłał Order Orła Białego. „Jeśli ten symbol może pozostać przy Katarzynie II, nie będziemy zaprzeczać”

  4. 4

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

  5. 5

    Po ponad tysiącu lat obumarł Major Oak – legendarny dąb Robin Hooda z Sherwood Forest