Szukaj w serwisie

×
9 maja 2019

Marcin Zegadło: Przy obecności polskich faszystów u stóp „świętego obrazu” tęczowa aureola to dziecinna igraszka

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Przeorowi Jasnej Góry nie podoba się Matka Boska na śmietnikach, tymczasem od kilku lat sam robi śmietnik z jasnogórskiego sanktuarium. Obecność antysemickich ugrupowań oraz szalejący u stóp „świętego obrazu” nacjonalizm to są realne zagrożenia, to jest ziarno, które przeor posiał i sieje

 

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra zabrał głos w sprawie Tęczowej Matki Boskiej. Naturalnie potępił to, co się wydarzyło. Przeorowi nie podoba się tęczowa aureola oraz to, że wizerunki Matki Boskiej „na kolorowo”, zostały umieszczone przez Elżbietę Podleśną na śmietnikach i przenośnych toaletach.

Nie dodał jednak, że stało się to bezpośrednim sąsiedztwie parafii, w której w Wielkanoc urządzono Grób Pański „udekorowany” tekturowymi pudłami z napisami „LGBT”, „GENDER”, w bezpośrednim sąsiedztwie umieszczając kartony z napisami „ZDRADA”, „KŁAMSTWO”, „KRADZIEŻ”. Robi wrażenie, prawda? Zwłaszcza na dzieciach. „LGBT” i „KŁAMSTWO” obok siebie. Bez słowa wyjaśnienia, takie odpowiednio zaspojlerowane przez katechetkę skojarzenie zostanie u dziecka na długo. No, ale o to przecież chodziło, tym od Chrystusa i miłości do bliźniego. Czyż nie?

Przeor zauważył również, że: „Nikt nie chciałby, żeby nasze własne mamy ktoś w ten sposób szkalował. My jako ludzie wierzący, katolicy, właśnie tak podchodzimy do obecności Maryi w tajemnicy życia Kościoła.” O tak! W „tajemnicach życia” Kościół nie ma sobie równych. Jest ich co niemiara. Jedna bardziej tajemna od drugiej. Ale do rzeczy.

Staram się wyobrazić sobie fotografię mojej mamy na tojtoju lub śmietniku. To wciąż przystojna kobieta. Być może, rzeczywiście, nie bardzo wiedziałbym, co z tym faktem począć, jednak mówię to z całą stanowczością, nie czułbym się tym obrażony. Albo przeor użył złego przykładu, albo należy uznać, że nie kocham własnej matki.

Co więcej, zastanawiam się również, dlaczego przeor uważa, że bardziej uwłacza Matce Boskiej fakt, że jej wizerunek został umieszczony na śmietniku, niźli fakt, że pod jej obrazem gromadzą się, co roku polscy faszyści, którym przeor Waligóra jest tak przychylny, w których dostrzega jakiś potencjał, który, być może, on i jego bracia w wierze, zamierzają przekuć w państwo wyznaniowe, jakąś „Wielką Polskę Katolicką”, bez Żydów, bez gejów, lewaków, uchodźców, bez nieposłusznych żon, bez krnąbrnych dzieci, bez antykoncepcji, bez aborcji, bez in vitro, pożycia przedmałżeńskiego i czego tam jeszcze dusza przeora zapragnie.

Paradoks polega na tym, że przeorowi nie podoba się Matka Boska na śmietnikach, tymczasem od kilku lat sam robi śmietnik z jasnogórskiego sanktuarium, które ufam, dla wielu katolików, w tym kilku bliskich mi osób, jest w ten sposób profanowane.

Obecność antysemickich ugrupowań oraz szalejący u stóp „świętego obrazu” nacjonalizm to są realne zagrożenia, to jest ziarno, które przeor posiał i sieje. Przy tych wydarzeniach tęczowa aureola na wizerunku Matki Boskiej to niepoważna, dziecinna igraszka. Ale tego Waligóra nie zauważa. Waligórze podoba się młodzież wierna „katolickiej Polsce”, a że to będzie Polska „dla nikogo”, Polska na marginesie Europy, Polska, która wcześniej czy później wpadnie w objęcia totalitaryzmu, jeśli nie rodzimego, to z całą pewnością tego, który przyjdzie do niej ze Wschodu, to już przeora nie obchodzi. Ostatecznie znowu będzie można oddawać życie za ojczyznę. Umierać pięknie. Śmierć za ojczyznę jest dla takich jak przeor Waligóra wyjątkowo fotogeniczna. Sienkiewicz by się nie powstydził. Nie wiem tylko, czy przeor zdaje sobie sprawę, że jak przyjdzie, co do czego to umierać nie będzie komu. Historia uczy, że ci, którzy najgłośniej krzyczą o ojczyźnie i zwycięstwie, pierwsi suną zakurzonymi limuzynami „trasą na Zaleszczyki”.

Taki to jest, mniej więcej, patriotyzm, taka wiara i taka odwaga. Ale jak zwykle, katolicy pierwsi do obrażania. Nie chce być inaczej.

Marcin Zegadło

 

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję