Szukaj w serwisie

×
12 maja 2019

Dariusz Stokwiszewski: Ja, niechciany amicus curie, oskarżam obłudników!

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Nie wiem, jak zostanie odebrany ten tekst i szczerze mówiąc, nie za bardzo zależy mi na czyjejkolwiek akceptacji, bo według mnie od wczoraj pewne postawy, w tym odwaga bardzo staniały!

Nie wiem, jak zostanie odebrany ten tekst i szczerze mówiąc, nie za bardzo zależy mi na czyjejkolwiek akceptacji, bo według mnie od wczoraj pewne postawy, w tym odwaga bardzo staniały! A ja nie lubię tego rodzaju „odwagi, prawdomówności oraz świętego oburzenia”! Dla mnie żadne z nich nie jest warte przysłowiowego „funta kłaków” teraz – post factum! Dlaczego? Dlatego, że jeszcze do czasu premiery filmu braci Sekielskich, w każdym środowisku (gdzie ta wiedza była znana) krytyków tej patologii; dziennikarzy, ofiary oraz osoby mówiące o pedofilii niektórych księży, obrzucano błotem i nazywano wrogami KK (sic!), co nie ma uzasadnienia, bo ksiądz – grzesznik – to nie cały Kościół!

Dziś reakcje są już zupełnie odmienne, co mnie skądinąd nie dziwi, ale tylko oburza ze względu na obłudę i zakłamanie przynajmniej jakiejś części przedstawicieli środowisk, które od dawna znały tę ponurą prawdę. Tak samo, jak znają prawdę dotyczącą innych sfer życia, ale ze zwykłego tchórzostwa udają, że ona nie istnieje. Tutaj mogłaby paść sugestia typu: „jak pan coś wie, to niech pan to zgłosi”! Tyle tylko, że nie jestem jedyną osobą w Polsce, która wie o braku poszanowania prawa, przekrętach czy obchodzeniu przepisów. To jest wiedza powszechna tyle tylko, że ktoś taki jak ja, nie ma dowodów na przestępstwa, ale są instytucje, które je na pewno mają! Rządy PiS są najlepszym przykładem państwa ciężko chorego, które nie umie sobie poradzić z rozliczeniem winnych, bo ci są na świeczniku, gdy tymczasem z ofiar często próbuje się zrobić przestępców.

Pierwszym politykiem, który publicznie, uzasadnionej i mocnej krytyce poddał pedofilię nazywając rzeczy po imieniu, (ale dzisiaj) był przewodniczący PO. Dwie godziny później „wybitną odwagą” wykazał się Jarosław Kaczyński – prezes z zawodu!

Pozwolę sobie użyć barwnego języka pewnego znanego polityka z Wybrzeża: No ludzie, ogarnijcie się i nie udawajcie, że wcześniej o tym nie wiedzieliście! Teraz chcecie podnosić kary i ścigać zbrodniarzy, o których mówiło się od lat?! Padam tu na kolana przed tą waszą „wielką metamorfozą”! OK, nie chcę nikomu dokuczać, bo nie o to chodzi, ale skoro wszyscy, którzy chcą, choć w części złagodzić (bo naprawić się nie da) traumatyczny ból ofiar, to powinni zacząć działać; samokrytyka nie wystarczy!

Od dawna próbuję walczyć, tak jak potrafię i mogę, ze wszelkimi patologiami, bo taki cel sobie postawiłem. Nie zamierzam nikogo oszczędzać i wybielać, pogrążając jedynie wybranych. Moim zdaniem bowiem niemal cała polska klasa polityczna jest zepsuta od dawna. Piszę o tym ciągle, choć oczywiste dla mnie jest to, że zło wyrządzone Polsce przez Jarosława Kaczyńskiego i jego wspólników w tym dziele zniszczenia, nie mają swego odpowiednika w polskim życiu politycznym. Nazwałem się (w tytule artykułu) Amicus curie – Przyjaciel sądu. W Polsce ta instytucja nie istnieje, ale używam jej tutaj jako swego rodzaju metafory i artykulacji moich intencji, skierowanych na pisanie tylko i wyłącznie prawdy, co wynika z mojego statusu naukowego i zawodowego. Nie łamię składanych przysiąg, co możemy zaobserwować na szczytach obecnej władzy! Są tacy, którzy z tego uczynili sposób na życie i „przeżycie u koryta”! To haniebne!

Jako „samozwańczy” Amicus curie oskarżam nie tylko osoby popełniające pedofilię i osoby kryjące te przestępstwa (hierarchów KK), ale także środowiska polityczne, od 1989 roku będące u władzy. Jako osoba zorientowana w meandrach funkcjonowania państwa oraz jego instytucji i służb wiem, że taką wiedzą musiano dysponować od wielu, wielu lat stąd też nic nie może umniejszyć odpowiedzialności, choćby moralnej, zwłaszcza „topowych polityków” partii i środowisk około kościelnych! Dzisiaj Polska wymaga naprawy po to, aby stała się normalna. Nie można dopuścić do tego, aby przy władzy pozostało PiS i jego koalicjanci, bo to ugruntuje upadek cywilizacyjny państwa i moralny społeczeństwa! Musimy tych ludzi odsunąć w wyborach i osądzić. Kiedyś zaniechały tego partie, które z wiadomych tylko im powodów, (co dla mnie jest bardzo podejrzane) pozwoliły umknąć przed odpowiedzialnością niektórym z tych osób, które są odpowiedzialne za dzisiejszy kryzys RP. Ten ogromny błąd trzeba teraz naprawić!


Proszę także liderów partii opozycyjnych: nie starajcie się być choćby troszkę podobni do Jarosława Kaczyńskiego, bo to was może tylko pohańbić. Nie bądźcie po prostu koniunkturalni i ukierunkowani jedynie na władzę. Bądźcie zawsze pryncypialni, bo tylko to może wam oraz Polsce przynieść pożytek. Nie musicie w ciągu doby zmieniać nagle zdania; wyrażajcie je zawsze, kiedy trzeba w takiej formie i treści, jak należy!

 

Dariusz Stokwiszewski

 

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję