Ponad 400 kilometrów angielskich dróg, jest monitorowanych przez systemy mierzące prędkość odcinkową
Kamery sprawdzające odcinkową prędkość samochodów poruszających się po brytyjskich drogach, i umieszczone są tak, że monitorują odcinki o łącznej długości ponad 250 mil (400 km).

Aż pięćdziesiąt odcinków autostrad, posiada tego typu kamery a w ciągu ostatniego roku zostały zaopatrzone w nowe systemy.Odległość mierzona przez kamery, waha się od ćwierć mili na londyńskim Tower Bridge do 99 mil na A9 między Stirling a Inverness.
Prezes fundacji RAC, Stece Gooding powiedział, że wielu kierowców uważa, iż montowanie tych kamer przy drogach, bardziej dba o ''zwiększenie przychodów skarbu państwa, niż ratowanie życia''
Jak to działa?
Kamery, umieszczone są najczęściej nad drogą, lub w zaparkowanym na poboczu samochodzie. Rejestrują one samochód na początku i na końcu określonego odcinka drogi i mierzą czas przejazdu. Jeśli średnia prędkość auta była wyższa niż dopuszczalna, zdjęcie zostaje zapisane w systemie, a odpowiednie służby wystawiają mandat. System jest instalowany głównie na drogach szybkiego ruchu i autostradach.
Opracowanie: admin
Najczęściej czytane
-
1
Chińskie auta rozpychają się w Europie. Kierowcy mogą na tym zyskać
-
2
Uroda potrafi zestresować. Dlaczego czasem odbiera nam mowę
-
3
„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi
-
4
Krzysztof Skiba: Rząd nie wspomaga niepełnosprawnych? To nieprawda, przecież Bąkiewicz i Kukiz dostali miliony
-
5
Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe