Cimoszewicz: Dla Dudy Obama, Putin, wspólny stół, szampan – To była maleńka lekcja realizmu politycznego

Czas czytania: 3 min

- Andrzej Duda nie miał wpływu na to, jak został posadzony. Tam się spotykają wszyscy, więc te zestawienia bywają szokujące, ale oczywiście na tle tych wszystkich naszych obyczajów politycznych, wypowiedzi, komentarzy - to było zabawne - powiedział były premier, senator Włodzimierz Cimoszewicz w RMF FM w rozmowie z Konradem Piaseckim. Przypomnijmy, że w czasie 70 sesji zgromadzenia ogólnego ONZ na oficjalnej kolacji polski prezydent siedział przy jednym stole z Barackiem Obamą, Władimirem Putinem i sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki Munem.

- To była taka maleńka lekcja realizmu politycznego, że trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że świat nie kończy się na paru kontrowersyjnych kwestiach i trzeba mieć zdolność zachowania kontaktów i rozmowy - zaznaczył zapytany o wspólne miejsce prezydentów Polski i Rosji przy jednym stole.

Były premier debiut prezydenta na salonach światowej polityki ocenia pozytywnie. - To nie było może przemówienie, które zostanie w historii, ale nie ma też, za co za bardzo go krytykować. - podkreślił, dodał jednak, że w jego ocenie przemówienie Dudy "było takie akademickie": - Trochę pobrzmiewało jak wystąpienie do studentów, ale generalnie ok.

- Odchodzę (z polityki) po tych 26 latach z przekonaniem, że bilans był zróżnicowany, ale są tam momenty i sprawy, które budzą we mnie wielką dumę osobistą i jestem z tego zadowolony. - powiedział Włodzimierz Cimoszewicz. Potwierdził, że wraz z końcem obecnej kadencji parlamentu kończy swoją przygodę z polityką i odchodzi na emeryturę. - Mam wrażenie, iż na przestrzeni wielu lat średni poziom przeciętnej polskiej polityki, kultury politycznej, obyczajów, zachowań pada. W związku z tym ta dzisiejsza polityka jest rzeczywiście taką, którą nie chciałbym się zajmować.

 

Pojedynek Ewa Kopacz - Beata Szydło

 

- Obie panie nie mają kwalifikacji do kierowania rządem takiego państwa jak Polska. To jest bardziej skomplikowane, wymaga większej wiedzy i większego doświadczenia. - ocenił były premier kampanię wyborczą PO i PiS. W jego opinii ten brak kwalifikacji wynika z jednej strony z powodu "fatalnej" polityki prowadzonej Donalda Tuska, a z drugiej po stronie PiS "wiadomo, Kaczyński musi się schować, więc wystawiono inne twarze. "Donald Tusk "wymordował wszystkich w PO, którzy byli wybitniejsi i stało się, jak się stało - ocenił były premier.

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Zdrada w związku. Co dziś naprawdę uznajemy za zdradę

  2. 2

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  3. 3

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána

  4. 4

    Marcin Zegadło: Co kieruje Kaczyńskim? Śmiertelna choroba, która sprawia, że kończy się mu czas?

  5. 5

    Manuela Gretkowska: Zaletą Trzaskowskiego jest brak okularów, wykształcenie, trzeźwość, brak brata bliźniaka, wąsów i nie bycie kretynem