MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA G KONIEC
Nowa Zelandia 1
Egipt 3
GRUPA J KONIEC
Argentyna 2
Austria 0
GRUPA I KONIEC
Francja 3
Irak 0
GRUPA I KONIEC
Norwegia 3
Senegal 2
GRUPA J KONIEC
Jordania 1
Algieria 2
GRUPA K KONIEC
Portugalia 5
Uzbekistan 0
GRUPA L KONIEC
Anglia 0
Ghana 0
GRUPA L LIVE
Panama 0
Chorwacja 1
GRUPA K
Kolumbia
DR Konga
GRUPA B
Szwajcaria
Kanada
GRUPA B
Bośnia i Hercegowina
Katar
GRUPA C
Maroko
Haiti
GRUPA C
Szkocja
Brazylia
GRUPA A
Czechy
Meksyk
GRUPA A
RPA
Korea Płd.
GRUPA E
Ekwador
Niemcy
GRUPA E
Curaçao
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału

Wydrążeni ludzie, chochołowi ludzie

Czas czytania: 3 min

Dariusz Lachowski / dariusz.us

Zacznę od słów, które będą nieco uwierać, dokładnie tak jak ta para butów, które kiedyś kupiłem tylko dlatego, że dobrze wyglądały na wystawie.

„Wydrążeni ludzie, chochołowi ludzie, głowy napełnione sianem...” – T.S. Eliot, mistrz niedopowiedzenia, i to aż do bólu, bez jednego krzyku. Dziś pewne jest to, że Eliot nie osądzał. Opisywał. Dokładnie tak jak uliczny fotograf, który widzi przez obiektyw więcej, niż widać gołym okiem. Bo taka właśnie jest prawda: fotograf widzi więcej. I nikt nie uczy go, co potem zrobić z tym, co widział — z tym, co zapisał obiektyw, a czego świat wolałby nie widzieć. Zostaje z tym sam, nocą. I tylko on wie, jak bardzo to czasem boli.

Więc wyobraź sobie przez moment, co by napisał T.S. Eliot gdyby mieszkał dziś w Chicago i mógł spacerować ulicą Milwaukee Avenue, ze staromodnym notatnikiem w ręku i zwykłym długopisem, co napisałby dziś?

Może: tu mieszkają ludzie wydrążeni, ze smartfonami w dłoniach, o głowach pełnych gotowych odpowiedzi. Ich serca odbijają echem cudze myśli, a dłonie klikają więcej niż dotykają innych, reagują bezmyślnie na zmiany dookoła. Ich życie staje się echem cudzych opinii.

Z mojej perspektywy emigranta napiszę o pewnym zjawisku: Wielu z nas, żyjących z dala od Polski, ma nieodpartą chęć... naprawiania Polski. Z dystansu, zza oceanu, wśród flag, orłów i krzyży. Tu stajemy się bardziej katoliccy od samego papieża, bardziej narodowi od tych, co pozostali w kraju i od własnych korzeni. Niektórzy z Polonii w Chicago – mówię to z czułością i bólem – zamiast budować mosty między starym a nowym światem, stawiają pomniki iluzji. Ich Polska to nie kraj ludzi, tylko mit – nieaktualna piosenka, którą śpiewa się, wciskając klawisz z napisem „playback”, żyją nie tylko przeszłością, ale pewnością, że wiedzą lepiej, że są ważniejsi, że to oni mają rację i jedyną słuszną wiarę.

Eliot zakończył: „tak właśnie kończy się świat – nie hukiem, lecz skomleniem”. A ja dodam: czasem kończy się nie czynem, lecz kliknięciem – „lubię to” pod cudzym życiem, cudzym poglądem, cudzą decyzją, kradzieżą i zwykłym kołtuństwem.

Pytam więc Ciebie, Polaka z Chicago, z Toronto i Londynu – zapraszając do rozmowy:

– Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?
– Czy jeszcze wiesz, kim jesteś, kiedy nikt nie patrzy?
– Czy Twoje opinie są naprawdę Twoje, czy może takie wiesz „chochołowe” – pożyczone, puste i wygodne?
– Czy dajesz sobie prawo nie wiedzieć? Nie osądzać? Nie brać udziału w chórze?

Przecież warto, choćby na moment, poszukać autentyczności. Nie tej, którą widać na Facebooku. Ale tej, którą czuć, kiedy jesteś sam – i nie musisz niczego nikomu udowadniać.

👣 Na zakończenie:

Nie decyduj, co dobre dla innych, jeśli nie usiadłeś z nimi przy stole.
Nie krzycz, jeśli nie usłyszałeś ich szeptu. Nie śmiej się, gdy nie widziałeś ich łez.
I nie zapominaj – wydrążenie zaczyna się wtedy, gdy przestajemy czuć ciężar własnego sumienia. Czasem jedyną drogą do autentyczności jest powrót do siebie.

Opracowanie: Dariusz Lachowski

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Stała baza USA w Polsce. Co wiadomo o planach rządu

  2. 2

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  3. 3

    Start kariery w czasach AI. Ukończone studia i mocne CV już nie wystarczą

  4. 4

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

  5. 5

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”