Sąd Najwyższy orzekł że rządy Szkocji i Walii będą mogły ingerować w proces Brexitu

Czas czytania: 2 min

Zarówno Rząd Szkocji jak i Walii będą mogły ingerować w proces Brexitu - orzekł Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii (Supreme Court).

1669

Supreme Court to Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii, orzekający we wszystkich sprawach wynikających z prawa angielskiego i walijskiego, Irlandii Północnej i Szkocji prawa cywilnoprawnej. To jest sąd ostateczny i najwyższy sąd apelacyjny w Wielkiej Brytanii.

Orzeczenie Sądu Najwyższego jest najnowszym ciosem dla planów, który otrzymał rząd Theresy May, w związku z planowanym przyspieszeniem uruchomienia Artykułu 50.

Niedawno, Najwyższy Trybunał orzekł, że premier Theresa May, wbrew jej zapowiedziom musi uzyskać zgodę deputowanych, aby rozpocząć proces wychodzenia z Unii Europejskiej.

Premier Szkocji Nicola Sturgeon, wielokrotnie wyrażała swoja frustrację w związku z negocjacjami dotyczącymi Brexitu, wzywała również do większej otwartości i przejrzystoci działań brytyjskiego rządu.

Jak wynika z doniesień mediów, Szkocja może próbować stać się członkiem EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) w przypadku gdyby Wielka Brytania opuściła Unię Europejską. Rząd Szkocji zapowiedział że już niebawem opublikuje plan działań mających na celu utrzymanie Szkocji na jednolitym rynku, nawet w przypadku wyjścia UK z UE.

"Nasze cele są bardzo wyraźne, chcemy Wielkiej Brytanii jako całości która pozostaje na jednolitym rynku i postaramy się pomóc przekierować plany brytyjskiego rządu z opcji twardego Brxitu w kierunku jednolitego rynku" - powiedziała premier Szkocji.

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Nawrocki chce referendum. Mazguła proponuje pytanie, które odwraca całą grę

  2. 2

    Marcin Wiącek nie wejdzie do Rady Nowej Konstytucji. „Odmówiłem”

  3. 3

    Nawrocki chce referendum klimatycznego. Ekspert: „Ten konstrukt jest bez sensu”

  4. 4

    Przełom w walce z rakiem trzustki? Ten lek może zmienić standard leczenia

  5. 5

    Mniej alkoholu, więcej kawy. Jak pokolenie Z zmienia sposób imprezowania