Szukaj w serwisie

×
29 listopada 2019

Brexit. Brytyjski urząd statystyczny zaprzecza narracji o powrotach do Polski: Polacy nie opuszczają masowo Wielkiej Brytanii

Jakub Krupa

Jakub Krupa

Wbrew dyskusji o "brexodusie", Polacy nie wracają masowo z W. Brytanii - wynika z danych brytyjskiego urzędu statystycznego ONS. W kraju wciąż mieszka 902 tys. osób legitymujących się paszportem RP.

Fot. Anna i Dariusz Frach / thefad.pl

Najnowsze dane zaprzeczają narracji o powrotach do Polski. W porównaniu z ubiegłym rokiem, szacowana populacja Polaków w okresie do czerwca 2019 roku spadła o ledwie trzy tysiące osób - mniej niż liczba osób, które w tym samym czasie przyjęły brytyjskie obywatelstwo i z tego powodu zniknęły ze statystyk.

Największy spadek w populacji Polaków odnotowano w 2018 roku, kiedy szacowana liczba Polaków zmniejszyła się z 985 tys. do 905 tys. osób.

Jednocześnie oficjalne dane wskazują, że 456 tys. - ok. 50 proc. Polaków - złożyło wnioski w systemie osiedleńczym, pozwalającym na zagwarantowanie swoich praw nawet w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Ponad 25 tys. przyjęło od referendum z 2016 roku brytyjskie obywatelstwo. Polskie prawo nie wyklucza posiadania więcej niż jednego paszportu.

Niepewna przyszłość

Barbara Drozdowicz, szefowa największej polskiej organizacji pomocowej East European Resource Centre w Londynie, argumentowała w rozmowie z Deutsche Welle, że "oczekiwania dotyczące powrotów Polaków opierały się na deklaracjach składanych w obliczu wyjścia z Unii Europejskiej. Obecnie coraz więcej osób zauważa, że ten proces się przeciąga lub wręcz spodziewa się, że może nie dojść do jego finalizacji".

- Ludzie przestali traktować brexit jako zmienną wpływającą na ich decyzje migracyjne. W ich ocenie przyszłość brexitu wciąż jest bardzo niepewna - tłumaczyła.

Jak dodała, po początkowym szoku związanym z wynikiem referendum część Polaków zaczęła planować, jak zabezpieczyć swoją przyszłość, m.in. przez rejestrację w systemie osiedleńczym lub ubieganie się o obywatelstwo. - W ten sposób przygotowali się na najgorsze, co zgasiło tendencje wyjazdowe - oceniła.

Ekspertka zwróciła uwagę na znaczenie punktów pomocowych dla Polaków. Jeden z nich prowadzony jest przez jej organizację w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) w Londynie. Można tam uzyskać niezbędne wsparcie ze strony wykwalifikowanych doradców migracyjnych.

- Dzięki wsparciu, wysyłamy sygnały, że istnieje mechanizm pozwalający na dalsze pozostanie w kraju i, że brytyjskie rzędy nie utrudnia dalszego pobytu. Jesteśmy mile widziani - powiedziała. Dodała jednocześnie, że dalsze utrzymanie funkcjonowania punktow pomocowych jest w interesie władz w Londynie, jeśli chcą uniknąć odpływu europejskich migrantów.

W momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku w Wielkiej Brytanii było ledwie 69 tys. Polaków. W ciągu zaledwie pierwszych trzech lat, decyzję o emigracji podjęło ponad pół miliona osób
Londyn. Fot. Dariusz Frach / thefad.pl

Płynne decyzje

Barbara Drozdowicz przyznała, że docierają do niej sygnały o powrotach do Polski. Zaznaczyła jednak, że to "wyjazdy organiczne tych osób, którzy zrealizowali swój cel: odłożyli pieniądze, założyli rodzinę, spłacili hipotekę czy przeszli na emeryturę". - Te osoby wyjechałyby z Wielkiej Brytanii niezależnie od brexitu - podkreśliła.

Szefowa EERC zwróciła uwagę, że wielu Polaków dopiero teraz przyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Chcąc zdążyć przed ewentualnym wyjściem kraju z Unii Europejskiej. - Pamiętajmy, że mobilność w ramach UE to coś innego niż absolutna emigracja, więc te wartości i decyzje są bardzo płynne - powiedziała.

W momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku w Wielkiej Brytanii było ledwie 69 tys. Polaków. W ciągu zaledwie pierwszych trzech lat, decyzję o emigracji podjęło ponad pół miliona osób. Obecnie stanowią oni największą mniejszość narodową na Wyspach.

REDAKCJA POLECA

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję