Szukaj w serwisie

×
22 listopada 2020

Andrzej Żukowski: Nieuchronny koniec Kaczyńskiego

Andrzej Żukowski

Andrzej Żukowski

Kaczyński nie ma już nic do zaoferowania, nic nowego do powiedzenia, a chwytliwe hasło ’dobrej zmiany’ już dawno przestało być nawet kłamstwem

 

Jesteśmy świadkami przerażającego i poniżającego spektaklu. Widowiska, jakiego spodziewalibyśmy się gdzieś w bananowej republice trzeciego świata, a nie u nas – w kraju Szopena i Skłodowskiej, Paderewskiego i Wałęsy. Nie w Europie, nie w XXI wieku.

Oto człowiek wyjątkowo niskiej próby, wyniesiony przez historię grubo ponad własną wartość i umiejętności, kurczowo trzyma się władzy, której w żaden sposób nie potrafi sprawować. Władzy, którą rozumie jako dyktat i satrapię, a nie ma nic gorszego niż tchórzliwy i ograniczony satrapa. A takim właśnie władcą jest Kaczyński – zakompleksiony, przestraszony, apodyktyczny, arogancki, w sumie przy tym – nieświeży i niedzisiejszy.

Człowiek, który nigdy nie umiał cieszyć się życiem, więzień własnych fobii i nierealnych aspiracji, z psychopatycznym popędem do władzy za wszelką cenę.

Człowiek, który mało wie o świecie i ludziach, oprócz tego czym można ich kupić, straszyć lub szantażować.

Człowiek, który swój ośli upór uważa za oznakę siły i stanowczości, "genialny strateg", którego specjalnością stało się jak u trzylatka – pakowanie się w tarapaty, a potem – strzelanie tantrum, z machaniem piąstkami i wrzaskiem.

Kaczyński nie ma już nic do zaoferowania, nic nowego do powiedzenia, a chwytliwe hasło "dobrej zmiany" już dawno przestało być nawet kłamstwem; politycznie Kaczyński jest martwy, jeszcze się broni przed rozkładem swojej partii, ale ten jest nieunikniony, choć ratuje go sieć ekonomicznych interesów i zależności, których jest twórcą i gwarantem.

Patrząc realistycznie, jedyne co w końcu może skrócić tę agonię to właśnie ekonomia. Nadchodząca zima nie będzie dobra. Polacy dotrą do wiosny nie tylko wymęczeni, ale zdesperowani i wściekli. Piosenka mówi, że ”wolność to nie mieć nic do stracenia”. I to będzie koniec Kaczyńskiego i jego rządów. W końcu zabraknie mu nawet na policję, i to będzie koniec, bo policjant to ostatni kochanek dyktatora, ale kocha tylko i wyłącznie za pieniądze.
Warszawa kipi policją, Sejm otoczony barierkami i sukami policyjnymi. Szwadrony tajniaków. Do tego żandarmeria. Zakłamana, histeryczna telewizja, nieobecny prezydent, rozbity zmanipulowany Sejm. Przed kościołami – bojówki "narodowców". Policja w cywilnych ciuchach używająca metalowych teleskopowych pałek przeciw pokojowo demonstrującym kobietom i młodzieży – ta sama policja, która lękliwie tolerowała fizyczne ekscesy i agresję polskich Nazioli. Oto Polska 2020, epoka Kaczyńskiego. W sumie to większy wstyd niż Zabory, bo wtedy to obcy nami pomiatali, teraz to podobno Polacy…

Nie sądzę żeby Kaczyński padł jak gigant, wzbijając tumany historycznego kurzu. To nie będzie zderzenie galaktyk, raczej powolna agonia rozkładającego się systemu, postępująca niewydolność państwa, rzednące szeregi popleczników, rosnący smród i beznadzieja. Może dokona się pucz i władzę przejmie Ziobro czy stylizujący się na reformistę Morawiecki, ale to będzie zmiana personalna, a nie systemowa, więc rozkład będzie trwał dalej, i może – połączony z ziobrowskim dokręcaniem śruby - doprowadzi w końcu do konfrontacji i upadku rządów "zjednoczonej prawicy".

Społeczeństwo obywatelskie może i ma prawo się bronić. Żyjemy w wieku informacji i to jest nasza broń. Cokolwiek powie pan Ciarka czy inny Kurski, brutalne i bezprawne zachowania policji, w mundurach czy bez, i chronionych przez nią polityków PiS, także kłamstwa partyjnej telewizji, będą dokumentowane, będą zapamiętane i będą kiedyś użyte do wymierzenia sprawiedliwości.

Kaczyński to polityczna padlina, ale szczur zapędzony w róg jest zawsze groźny.

Andrzej Żukowski



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję