MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA H KONIEC
Hiszpania 4
Arabia Saudyjska 0
GRUPA G KONIEC
Belgia 0
Iran 0
GRUPA H KONIEC
Urugwaj 2
Republika Zielonego Przylądka 2
GRUPA G KONIEC
Nowa Zelandia 1
Egipt 3
GRUPA J KONIEC
Argentyna 2
Austria 0
GRUPA I KONIEC
Francja 3
Irak 0
GRUPA I KONIEC
Norwegia 3
Senegal 2
GRUPA J KONIEC
Jordania 1
Algieria 2
GRUPA K
Portugalia
Uzbekistan
GRUPA L
Anglia
Ghana
GRUPA L
Panama
Chorwacja
GRUPA K
Kolumbia
DR Konga
GRUPA B
Szwajcaria
Kanada
GRUPA B
Bośnia i Hercegowina
Katar
GRUPA C
Maroko
Haiti
GRUPA C
Szkocja
Brazylia
GRUPA A
Czechy
Meksyk
GRUPA A
RPA
Korea Płd.
GRUPA E
Ekwador
Niemcy
GRUPA E
Curaçao
Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
Tunezja
Holandia
GRUPA F
Japonia
Szwecja
GRUPA D
Turcja
USA
GRUPA D
Paragwaj
Australia
GRUPA I
Norwegia
Francja
GRUPA I
Senegal
Irak
GRUPA H
Urugwaj
Hiszpania
GRUPA H
Republika Zielonego Przylądka
Arabia Saudyjska
GRUPA G
Nowa Zelandia
Belgia
GRUPA G
Egipt
Iran
GRUPA L
Panama
Anglia
GRUPA L
Chorwacja
Ghana
GRUPA K
Kolumbia
Portugalia
GRUPA K
DR Konga
Uzbekistan
GRUPA J
Jordania
Argentyna
GRUPA J
Algieria
Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału

Ile kosztuje SAFE? Trzy porównania, które rozstrzygają spór o koszt zbrojeń

Spór o SAFE w Polsce nie dotyczy tego, czy państwo ma się zbroić, tylko jak policzyć cenę finansowania. Rząd przekonuje, że unijna pożyczka w euro jest najtańszą ścieżką modernizacji armii, a opozycja i prezydent ostrzegają przed długiem na dekady i ryzykiem, które może wrócić w najmniej wygodnym momencie. W praktyce o „tanim” lub „drogim” SAFE decydują trzy porównania, które przewijają się w publicznej debacie
Czas czytania: 5 min
Fot. thefad.pl / AI

Spór o SAFE w Polsce nie dotyczy tego, czy państwo ma się zbroić, tylko jak policzyć cenę finansowania. Rząd przekonuje, że unijna pożyczka w euro jest najtańszą ścieżką modernizacji armii, a opozycja i prezydent ostrzegają przed długiem na dekady i ryzykiem, które może wrócić w najmniej wygodnym momencie. W praktyce o „tanim” lub „drogim” SAFE decydują trzy porównania, które przewijają się w publicznej debacie.

Parametry SAFE i koszt rozłożony w czasie

Pierwsze porównanie dotyczy samych parametrów instrumentu. Według danych przytaczanych w debacie oprocentowanie SAFE ma wynosić około 3 proc., spłata kapitału ma ruszyć po 10 latach, a całość ma być rozłożona na 45 lat. Taka konstrukcja sprawia, że koszt nie sprowadza się do jednego procentu, lecz do profilu spłat i tego, jak długo państwo utrzymuje dług w bilansie. Dla rządu to argument, że da się sfinansować duży wysiłek zbrojeniowy bez gwałtownego dociążenia budżetu spłatą kapitału w pierwszych latach.

Skarb Państwa kontra SAFE: spór o 0,7 pkt proc.

Drugie porównanie zestawia SAFE z klasycznym finansowaniem krajowym, czyli pożyczaniem przez Skarb Państwa na rynku. W wypowiedziach cytowanych przez money.pl wiceminister finansów Hanna Majszczyk wskazuje, że pozyskanie tych środków samodzielnie byłoby droższe o około 0,7 pkt proc. To jest sedno rządowej tezy: nawet przy ostrożnym porównaniu SAFE ma wygrywać ceną pieniądza. Spór polityczny często zaczyna się i kończy na tym jednym zdaniu, bo różnica „ułamka procenta” przy kwotach liczonych w dziesiątkach miliardów euro oznacza realne miliardy w kosztach obsługi długu.

„Dług do długu”: argument o 1,3 pkt proc.

Trzecie porównanie idzie krok dalej i dotyczy nie tylko stopy, ale też konstrukcji długu. Majszczyk argumentuje, że jeśli Polska chciałaby uzyskać finansowanie o zbliżonym horyzoncie i z karencją w spłacie kapitału, jak w SAFE, koszt mógłby wzrosnąć łącznie do około 1,3 pkt proc. powyżej warunków programu. W praktyce jest to spór o to, czy porównywać SAFE do krótkich emisji i krótkiego ryzyka, czy do równie długiego finansowania, które ma podobny wpływ na budżet w czasie. Ta różnica metodologii przesądza o wnioskach, bo inne są koszty, gdy państwo roluje dług co kilka lat, a inne, gdy zabezpiecza stały pieniądz na dekady.

Waluta i zabezpieczenie kursu: koszt, który zmienia rachunek

W publikacji money.pl pojawiają się też liczby, które nadają tym porównaniom wymiar „w złotówkach”. Prof. Paweł Wojciechowski, cytowany przez portal, opisuje SAFE jako finansowanie około 3,3 proc. i zestawia je z kosztami krótszego pieniądza pozyskiwanego przez BGK w okolicach 4,5–4,8 proc., co przy tej skali ma przekładać się na oszczędności rzędu 36–60 mld zł w całym okresie. W dalszym kroku rozmówca wskazuje też, że równie długie finansowanie rynkowe w złotych mogłoby kosztować wyraźnie więcej, w okolicach 5,5–6 proc. Różnica w stopie w takim porównaniu rośnie, ale równolegle rośnie znaczenie pytania, ile kosztuje „zamiana” euro na bezpieczny koszt w złotych.

Właśnie tu wchodzi najważniejsze zastrzeżenie, które może zmniejszyć przewagę SAFE: ryzyko walutowe i koszt jego zabezpieczenia. Pożyczka jest w euro, a część wydatków i zobowiązań państwa jest w złotych, więc przewaga nominalnego oprocentowania nie jest automatycznie przewagą „netto”. Państwo może ryzyko kursowe przyjąć na siebie albo je zabezpieczyć, ale zabezpieczenie kosztuje i wpływa na końcowy rachunek. Z perspektywy finansów publicznych rozstrzygające będzie to, jak duża część wydatków jest w euro, jak długo i w jaki sposób ryzyko jest zabezpieczane oraz ile to realnie kosztuje w całym cyklu spłaty.

Deklaracja 80 proc. w Polsce i pytanie o realne kontrakty

W tle pozostaje też deklaracja rządu, że większość pieniędzy ma zostać w kraju i wesprzeć polskie firmy. To politycznie silny argument, ale jego weryfikacja będzie możliwa dopiero po podpisaniu kontraktów, rozpisaniu łańcuchów dostaw i sprawdzeniu, czy w umowach są realne elementy produkcji, serwisu i transferu kompetencji. Podobnie jak w przypadku samego kosztu długu, ostateczny bilans pokażą dopiero warunki wykonawcze, a nie sama ustawa i hasła z kampanii politycznej.SAFE stał się więc jednocześnie sporem o bezpieczeństwo i o arytmetykę państwowego długu. Dziś, na etapie politycznych deklaracji, wygrywa ten, kto narzuci metodę porównania: krótkie do krótkiego albo długie do długiego, oprocentowanie „na papierze” albo koszt „z walutą i zabezpieczeniem”. O tym, kto miał rację, zadecydują szczegóły umowy, koszty zabezpieczenia kursu i pierwsze realne kontrakty, bo dopiero one pokażą, czy „tani pieniądz” zostaje tani w praktyce.

DF, thefad.pl / Źródło: Money.pl

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Starmer ustępuje. Czy nowy premier zapowie powrót Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej?

  2. 2

    Start kariery w czasach AI. Ukończone studia i mocne CV już nie wystarczą

  3. 3

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

  4. 4

    Komputer z którego administrowano setki stron, które publikowały dziesiątki tysięcy rasistowskich wpisów – znajdował się w polskim Ministerstwie Sprawiedliwości!

  5. 5

    Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”