Rok 2015 – najcieplejszym od rozpoczęcia pomiarów temperatury

W pierwszych 11 miesiącach br. średnia temperatura na Ziemi była wyższa o 0,87 stopnia Celsjusza od średniej całego XX wieku. Amerykańscy naukowcy z Urzędu Badań Meteorologicznych i Oceanografii (NOAA) zakładają, że jeżeli do końca roku nie dojdzie załamania pogody i nie nadciągnie sroga zima, to 2015 rok będzie najcieplejszym od rozpoczęcia pomiarów temperatury przez meteorologów w 1880 roku.
Zdaniem Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) główną przyczyną wysokich temperatur jest efekt cieplarniany oraz zjawisko pogodowe zwane El Niño. Polega ono na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku.
El Niño choć obserwowany głównie na Pacyfiku, ma prawdopodobnie wpływ na całą Ziemię, ponieważ masy ciepłej i zimnej wody krążą po całym wszechoceanie. Jeśli ich kierunek zmieni się w jednym miejscu, zmienia się on wszędzie. Na suchych wybrzeżach Ameryki Południowej występują ulewne deszcze. Z kolei w zwykle wilgotnych rejonach Azji południowo-wschodniej i Australii północnej występują susze.
Naukowcy wiążą pojawianie się El Niño z chłodniejszymi, śnieżnymi zimami w USA, suchszymi, bardziej gorącymi latami we wschodniej części Ameryki Południowej a nawet Europie oraz suszami w Afryce. Podczas jednego z ataków El Niño zachodnia część Ameryki zalana została powodziami.
Meteorolodzy zapowiadają, że efekt El Niño prawdopodobnie będzie w przyszłym roku jeszcze silniejszy, niż w 2015. Według przewidywań punkt kulminacyjny nastąpi w miesiącach zimowych. Nietypowe prądy morskie Pacyfiku mogą spowodować powstawanie w niektórych rejonach tropikalnych wichur wprawiające w ruch ogromne masy wód. W innych dojdzie do rekordowych suszy.
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele
-
2
Roman Giertych: Sejm Zgniły
-
3
Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”
-
4
„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi
-
5
Węgry i Polska blokują unijny budżet. Już sama retoryka Warszawy jest oburzająca. Polski rząd bredzi o „zniewoleniu”