Szukaj w serwisie

×
8 września 2016

Homoseksualizm, pedofilia – Papież-senior Benedykt XVI ostro rozprawia się z Kościołem

benedykt-xvi

"Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy", Peter Seewald, Dom Wydawniczy RAFAEL 2016

Papież - senior Benedykt XVI przerywa niemal całkowite milczenie po ponad 3 i pół roku od swej abdykacji. W piątek 9 września, w kilkudziesięciu krajach, także w Polsce, ukaże się książka „Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy”.

W szczerej rozmowie z niemieckim dziennikarzem Peterem Seewaldem papież Benedykt zdradza, główne przyczyny swojej abdykacji, wspomina swojego poprzednika Jana Pawła II i skarży się na „brud“ w Kościele katolickim. Ostro rozprawia się z homoseksualizmem, pedofilią i opowiada o aferach, które wybuchały w Watykanie za jego pontyfikatu. Piętnuje przerost biurokracji, „teoretyzację wiary”, jej upolitycznienie oraz „brak żywej dynamiki”.

„Nie udało mi się oczyścić Kościoła”

W książce, Benedykt XVI potwierdza doniesienia i pogłoski o istnieniu lobby gejowskiego w Watykanie. Mówił, że lobby takie istniało podczas jego pontyfikatu i jednak udało mu się rozbić tę grupę. - Czy znowu się taka tworzy, nie wiem – przyznał 89-letni Joseph Ratzinger. Stwierdził jednak, że nie udało mu się oczyścić Kościoła tak, jakby sobie tego życzył z pedofilii wśród księży i korupcji w Watykanie.

- Jako kardynał Kongregacji Doktryny Wiary dowiadywałem się o wszystkim, gdyż wszelkie informacje trafiają właśnie tam, i potrzebna jest wielka "siła duszy", żeby uporać się z tym ciężarem. Że w Kościele nie brakuje brudu, to od zawsze wiadomo, ale to, z czym trzeba się zmagać jako prefekt kongregacji, sięga znacznie dalej, dlatego też i sam chciałem po prostu poprosić Pana, żeby nam pomógł. - powiedział.

- Zawsze liczy się przekaz informacji. - mówi Benedykt zapytany czy jego zdaniem, Jan Paweł II nie dość ofensywnie zajął się tym problemem nadużyć seksualnych w kościele

- Gdy już dostatecznie został poinformowany i zorientował się, co się dzieje, wyraził przekonanie, że należy podjąć energiczne działania. Ze względu na obowiązujące przepisy prawa kościelnego niemożliwe było nałożenie cięższych kar, dlatego wspomniałem o nowelizacji. Papież natychmiast dał mi wolną rękę i stworzyliśmy nowe normy prawne oraz struktury. Tylko w ten sposób dało się wyjść naprzeciw temu doświadczeniu.

Pochwała poprzednika i następcy

Benedykt XVI z najwyższym szacunkiem wyraża się zarówno o swoim poprzedniku Janie Pawle II, jak i następcy Franciszku, w szczególności podkreślając ciepło z jakim Franciszek podchodzi do ludzi.

- Uważam za dobry jego bezpośredni kontakt z ludźmi. Oczywiście zadaję sobie pytanie, jak długo to wytrzyma. Każdej środy dwieście i więcej uścisków dłoni to spory wysiłek. Ale zostawmy to Panu Bogu. - powiedział papież-senior.

Stwierdził, że wybór kardynała Jorge Bergoglio na jego następcę zaskoczył go. Kardynała znał wcześniej z kilku z wizyt w Watykanie i z korespondencji. – Poznałem go jako bardzo autorytatywnego człowieka, kogoś, kto w Argentynie decydował, co ma być, a czego nie. Tej serdeczności, osobistego kontaktu z ludźmi nie miałem okazji doświadczyć, więc to okazało się dla mnie niespodzianką. Nie wiem tylko, jak długo on to wytrzyma – powiedział Benedykt.

Abdykacja

Emerytowany papież powiedział, że już w latach 90. czuł się zmęczony i mówił Janowi Pawłowi II, że chce zrezygnować z urzędu Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, ale polski papież się nie zgodził. Tłumaczył niemieckiemu dziennikarzowi, że ze względu na podeszły wiek nie był już w stanie udźwignąć odpowiedzialności za Kościół.

- To oczywiście nie jest takie proste. Ponieważ od tysiąca lat żaden papież nie zrezygnował, a również w pierwszym tysiącleciu krok ten należał do wyjątków, nie jest to decyzja, która łatwo przychodzi. Wielokrotnie trzeba się z nią zmierzyć. Z drugiej strony oczywistość tej decyzji stawała się tak naturalna, że nie można mówić o jakichś wyjątkowych wewnętrznych zmaganiach. Świadomość odpowiedzialności i ciężaru wymagająca gruntownego zbadania i rozpatrzenia przed Bogiem i sobą samym była, owszem, ale nie w tym sensie, że przechodziłbym jakieś tortury. - wyjaśniał Benedykt. - Było jasne, że muszę podjąć ten krok, i to była najwłaściwsza chwila. Ludzie też się z tym pogodzili. Wielu jest wdzięcznych, że kolejny papież wyszedł ku nim w nowym stylu. - dodał papież.

Współautor „Ostatnich rozmów” dziennikarz Peter Seewald zaprzecza pogłoskom, jakoby Benedykt XVI ustąpił pod naciskiem politycznym. Zwraca uwagę, że głównym powodem było osłabienie fizyczne i psychiczne.
„Mogłem odejść, bo nie byłem pod presją” – przyomina słowa papieża Benedykta Peter Seewald.

Jeszcze nigdy papież nie podsumował własnego pontyfikatu

– Jeszcze nigdy papież nie podsumował własnego pontyfikatu. Bezprzykładna jest też bezstronność i otwartość, z jaką wypowiada się w książce papież-senior. - mówił Peter Seewald.

Kardynał Joseph Ratzinger po raz pierwszy przyjął Petera Seewalda w 1992 roku. Mimo krytycznej relacji Seewalda z tego spotkania, papież zgodził się później na książkę-wywiad. Wydana pod tytułem „Sól ziemi” stała się bestsellerem.

Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy, Peter Seewald, Dom Wydawniczy RAFAEL 2016

Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy, Peter Seewald, Dom Wydawniczy RAFAEL 2016



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję