Szukaj w serwisie

×
24 października 2017

Adam Mazguła: Czy Polska musi być katolicka?

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Będę wspierał wszystkich, którzy zadeklarują walkę o odzyskanie Polski z rąk katolickich zamordystów

 

Podczas Kongresu Świeckości, który w dniach 21-22.10.17 r. odbywał się w Warszawie, obnażono naszą konstytucję i niezgodności jej zapisów z zasadą państwa świeckiego neutralnego wyznaniowo.

Pokaźna liczba ustaw przeczy świeckości naszego kraju, a kolejne rządy od 1990 r. doprowadzały do oddawania następnych dziedzin życia jednemu wyznaniu i jednemu kościołowi.

W ten sposób bezprawnie wprowadzono religię do szkół, bezprawnie podpisano konkordat, z gwałtem na prawie oddawano majątki tzw. kościelne, a mimo to utrzymuje się i stale rośnie fundusz kościelny, jako zadośćuczynienie za zabrane mienie kościelne po II Wojnie Światowej.

Oddano we władanie jednej religii cmentarze, szkoły, muzea, domy opieki społecznej, wojsko, policję, straż pożarną, leśnictwo i wiele samorządów. Płaci się za posługi katolickie z państwowej i samorządowej kasy. Utrzymuje się na państwowych posadach, we wszystkich instytucjach, kapelanów jednego wyznania, finansuje się nawet rozwój katolicyzmu na świecie poprzez zadania misyjne.…

Biskupi katoliccy zatwierdzają wnoszone pod obrady Sejmu ustawy, stawiają się ponad prawem w sporach sądowych z obywatelami, utrzymują bezkarność wobec pedofilii, agresję w stosunku do kobiet celem ich ubezwłasnowolnienia.

Dzisiaj już nie ma żadnej uroczystość państwowej lub samorządowej bez katolickiej oprawy - mszy świętej na początku obchodów. Najważniejsze święta tej religii są dniami świąt państwowych, przy czym inne religie nie maja takich przywilejów.

Władze Polski urządzają przed biskupami pokazówki, na klęczniku, w towarzystwie umundurowanych formacji państwowych.

Każdy ma prawo do wyznawania swojej religii i wiary, tylko ta wiara nie może naruszać praw innych religii i niewierzących obywateli naszego kraju.

Kongres Świeckości zaprosił partie polityczne do dyskusji oraz podpisania manifestu, którego głównym postulatem jest zaprzestanie zawłaszczania państwa przez jedną religię. Okazuje się, że populizm a także wizerunek partii rządzącej jest ważniejszy od logicznej oceny sytuacji wyznaniowej w Polsce.

Na kongresie nie pojawili się przedstawiciele żadnej partii parlamentarnej, nawet tych małych, które tworzą koła w sejmie. Nie pojawiły się zależne od nich media. Nie było więc PiS, PO, Nowoczesnej, Kukiz15, PSL.

Partie nie chcą ryzykować niewygodnych pytań od hierarchów kościelnych i wierzących obywateli. Wszak, jak pokazuje doświadczenie, kto walczy z biskupami, ten przegrywa.

Uważam, że już dość tego kłamstwa w przestrzeni publicznej. Dość dbania tylko o prawa kleru i katolickiej większości, która narzuciła Polsce PiS jako partię dzielenia i niszczenia naszego kraju. Partii skłócania i represji, kolesiostwa i skandalicznego braku kompetencji. Partii podziału i izolacji Polski w świecie. Partii, która niesie podział również w kościele.

Ostatecznie Manifest Świeckości podpisały: Inicjatywa Polska, Partia Zieloni, Inicjatywa Feministyczna, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Partia Razem, Socjaldemokracja Polska, Wolność i Równość i Unia Pracy.

W manifeście pojawiły się stwierdzenia powrotu Polski na drogę świeckości i wzajemnej tolerancji. Powrotu do neutralności światopoglądowej państwa jako dobra wspólnego wszystkich Polaków, a nie tylko katolików wierzących w Boga.

Jeśli opamiętanie nie przyjdzie, w niedługim czasie agresja jednej wiary zacznie przybierać coraz to nowe formy ścigania się o wpływy. Staniemy się areną walk religijnych już nie tylko o nowe przywileje kościelne, ale i o eliminację, podobnie jak w tzw. państwie islamskim, a to było już w historii świata po wielokroć.

Jak widać, w nowych wyborach na partie parlamentarne nie ma co liczyć. Jestem bardzo zawiedziony, dobrze jednak, że przekonałem się o tym teraz. Kto tak naprawdę chce naszego dobra, ale nie tego dobra, które kościół łaskawie dopuści? Bo, którakolwiek partia wygra, to i tak kościół będzie decydował o tym, co się stanie w państwie.

Obym był złym prorokiem. Dzisiaj jednak wiem, że cały ten populizm partii parlamentu jak też płynącego stamtąd przekazu medialnego, to nie jest nadzieja na normalność. To robienie wszystkiego dla zmian pozornych, dla niewiele rozumiejących ludzi. Dla ludzi wierzących w to, że gdy zmieni się partia parlamentarna, to zmieni się system. Nie zmieni się! Ostatecznie zawsze będą w Polsce rządzić biskupi katoliccy.

Dlatego będę wspierał wszystkich, którzy zadeklarują walkę o odzyskanie Polski z rąk katolickich zamordystów.

Amen!

 

Adam Mazguła

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję