W dordze na Księżyc. 50 lat Apollo 8

Pół wieku temu ludzie po raz pierwszy oderwali się na dobre od Ziemi. Statek kosmiczny Apollo 8 z trzema astronautami na pokładzie opuścił jej pole grawitacyjne i wszedł na orbitę wokół Księżyca.
Z Cape Canaveral wystartowali trzy dni wcześniej. Po dwóch godzinach 50 minutach usłyszeli „You are Go for TLI” (translunar injection), czyli dostali zgodę na rozpoczęcie lotu w kierunku Księżyca. Wszystko, co od tego momentu robili, działo się pierwszy raz w historii ludzkości. Aż do momentu ich wejścia w ziemską atmosferę w drodze powrotnej, kiedy to poruszali się z prędkością większą, niż jakikolwiek człowiek przed nimi.
Wigilijna opowieść
Był 24 grudnia. – Gdy zaczęliśmy trenować, zdaliśmy sobie sprawę, że na orbicie znajdziemy się w Wigilię Bożego Narodzenia – wspomina jeden z astronautów, Jim Lovell, w rozmowie opublikowanej właśnie w grudniowym wydaniu magazynu „Astronomy”. Wiedzieli, że muszą coś zrobić, powiedzieć. Ale co?
– Myślę, że to był Frank (który znał człowieka od PR w NASA) i Frank go zapytał, co moglibyśmy powiedzieć – kontynuuje Lovell. – Ale i on nie miał żadnego pomysłu. Miał jednak przyjaciela w gazecie i poprosił go o pomoc. Ten zaś nocą głowił się nad tym, ale nic mu nie wychodziło. Aż przyszła jego żona, by spytać, co tak długo robi, bo jest późno. Opowiedział jej tę historię. A ona na to: „Słuchaj, to proste. Powiedz im, niech przeczytają pierwszych dziesięć wersów z Księgi Rodzaju ze Starego Testamentu. To powie wszystko.” I tak się stało.
Z wokółksiężycowej orbity na Ziemię popłynęły słowa: „When in the beginning God created the heavens and the earth, the earth was untamed and shapeless…” „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem…”.
Wschód Ziemi
„Księżycowy program Apollo przyniósł w spadku tysiące obrazów, a każde z nich ma ogromną wartość zarówno z naukowego, jak i dokumentarnego punktu widzenia”, przypomniała dwadzieścia lat temu australijska telewizja ABC. „Jednakże jedna jedyna z fotografii Apollo góruje nad wszystkimi innymi, obraz tak mocny i wymowny, że nawet dzisiaj jest jednym z najważniejszych zdjęć zrobionych przez kogokolwiek.”
To zdjęcie wschodzącej Ziemi wykonane z orbity wokół Księżyca. Widać na nim nieco więcej niż połowę tarczy Ziemi – reszta spowita jest w mroku nocy. Poniżej ukośnie przycięty fragment powierzchni jej satelity z dwoma wyróżniającymi się kraterami. A właściwie nie poniżej, lecz obok, po prawej stronie, bo tak właśnie według ABC tę scenę ujrzeli astronauci, gdy po raz czwarty okrążali Księżyc. Poprzednie trzy wschody przegapili. Byli zbyt zajęci realizacją planu badań i fotografowaniem księżycowej powierzchni.
Podobno to zdjęcie zainicjowało powstanie ruchów ekologicznych.
Kto zrobił to zdjęcie?
Do jego autorstwa przyznawał się Borman, ale Anders pamiętał, że on je zrobił. Aż w końcu i Lovell zaczął dowcipkować, że to jego zdjęcie.
Spór postanowił rozstrzygnąć Andrew Chaikin, autor książki „A Man on the Moon”. Transkrypcja nagrania, którą znalazł w archiwach NASA, zdawała się potwierdzać wersję Bormana:
Borman: – O mój Boże, patrz co za widok! Wschodzi Ziemia! Łał, jakie to piękne!
Anders: – Hej, nie rób tego, to nie jest zaplanowane!
Sam Andersem przedstawił mu jednak inną wersję tego wydarzenia, a zwłaszcza opowiedział, jak go ten widok zachwycił. To wzbudziło podejrzenia Chaikina i skłoniło go do odszukania i odsłuchania nagrania. Znał ich głosy i nie miał cienia wątpliwości, że „to był Anders, kto pierwszy zobaczył wschodzącą Ziemię, a nie Borman. I to był Borman, który powiedział, ‘Nie rób tego, to nie jest zaplanowane!’”, docinając w ten sposób Andersowi, który wcześniej nie zgodził się na zrobienie „turystycznej fotografii” jednego z kraterów. Trzeba pamiętać, że wtedy jeszcze nie było fotografii cyfrowej, a na jednej kliszy mieściły się co najwyżej 24 zdjęcia.
W końcu i Borman, i Lovell musieli przyznać, że autorem „Wschodu Ziemi” jest Anders.
8 Do Domu
Międzynarodowa Unia Astronomiczna nadała w tym roku kraterom ze zdjęcia Andersa nazwy związane z misją Apollo 8. Ten na pierwszym planie to Anders Earthrise, czego przekładać chyba nie trzeba, ten z tyłu zaś to 8 Homeward, czyli (Powrót) 8 Do Domu.
27 grudnia Apollo 8 szczęśliwie wrócił na Ziemię.
Ale gdyby to właśnie wtedy w CSM doszło do wybuchu zbiornika z tlenem, jak to się stało podczas misji Apollo 13, wówczas Borman, Lovell i Anders nie mieliby gdzie się schronić, żeby móc bezpiecznie wrócić do domu…
REDAKCJA POLECA
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Ks. Stanisław Walczak do Kaczyńskiego: No cóż, już tatuś nas ostrzegał… A za mało lał cię po gołym tyłku!
-
2
Krzysztof Skiba o ataku na Magdalenę Ogórek – „Ponury teatrzyk TVP”
-
3
Prof. Dudek o zwrocie orderu przez Zełenskiego. „Historia im tego nie wybaczy”
-
4
Pasożyt, który zjada ludzkie ciało. Potwierdzono pierwszy przypadek w USA
-
5
Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”